bratek-24 napisała: > Jeżeli komuś brakuje osoby do wyjazdu na wakacje od czerwca to ja > jestem bardzo chętna:) CZEŚĆ mam na imię Darek i myślę że moglibyśmy się polubić odezwij się pozdrawiam obecnie przebywam w Belgii w Kinrooi za tydzień będe w Polsce myślę że fajnie byłoby
wstydzić, a zaczęłam doceniac swoje atuty. Pamiętam, że w wakacje, poprzedzające pójście do liceum byłam na wakacjach z rodzicami. I miałam jakis tam kostium. Miałam wtedy trochę tradziku na dekoldzie i mama coś mi zaczęła mówic, abym nie wyciskała, ani nic nie robiła, że mi kupi jakis tam preparat, bo
Akurat w tym roku masz KALISTO niekorzystną aurę na wakacje leśne. Moze druga polowa lipca to wynagrodzi i sierpień. Tak na kleszczce to trzeba sie uzbrajać bo to paskustwo moze kazdemu zrobic krzywdę. Spędziłam w kuchni 2 i pół godz. gotując rosól, kartofelki + surówka,Potem zjedzenie obiadku i
Będe wspierać i motywować dzieci w ich decyzjach. Postaram się nawet nie skrzywić na ich pomysły. Ale: Uważam, że bliskość w rodzinie to również efekt niewymuszonego regularnego widywania się. Takiego codziennego nieformalnego a nie umówionego jako odwiedziny albo rytualnego cotygodniowego
.O. Wolałam z rówiesnikami. I dla mnie - jest to normalne. Taki etap. Jak nie chce, to nie będe zmuszała. Może kiedyś jeszcze zamarzy o wakacjach z tatusiem i mamusią :) Nie czepiaj się syna o pierdoły. On przechodzi trudny okres. Nie znaczy, że ma być niegrzeczny czy ma zaniedbywac swoje obowiązki. Bądź z
latach przerwy poszłam do szkoły. Tak, jestem "ochotniczką". Nie poszłam dla kariery, nie poszłam dla pieniędzy. Poszłam, bo stwierdziłam, że "trochę" znam się na dzieciach w spektrum, to pomogę**. I będe broniła biedne dzieci przed złymi, wrednymi nauczycielami. No, cóż. teraz to bardziej bronię