. Zgodnie z interpretacją Wawrzynka każda z osób działała na własną rękę i po cichu. I nagle na złosć p. Wawrzynkowi sprawę przejęło CBŚ wydział do spraw przestępczości zorganizowanej. Teraz pomimo, że cała ferajna pochodziła z namaszczenia Aleksandry J. i Jerzego Sz., przynależała oficjalnie do
Gość portalu: bill napisał(a): > A następna taka sitwa kolesiów i to nie tylko z SLD to Ordynacka.... Z tą Orynacką to wogóle jest heca. Niby się nie wspierają, ale jeden drugiemu plecy zgina aby sie po nich mógł na stołek wdrapac. Wystarczy przypomnieć łańcuszek olkolicznosci wybrania
po tym jak odpadl JJ, ostal nam sie ino Wawrzynek (jesli Kopernik nasz, to i Wawrzynek; nawet widzialem jak sie raz przezegnal), a tu masz, wyszlo szydlo z (dudowego) worka.
To było wówczas długie czekanie, aby akurat na „wawrzynku wilczełyko” tego gościa złapać.
fajne zdjęcie a jakby tak odszumić, ciut podostrzyć i lekko ożywić barwy, byłoby super, gdyby nie to, że w tym wątku jest jak stół z powyłamywanymi nogami:-) Otóż, jak znam zwyczaje panujące na forach i FF, użycie w tytule wątku słów "moja", "mój", "moje" oznacza, że jest to wątek tzw. autorski (
niezły klops mi się zrobił... Wczesną wiosną musiałam przyciąć wawrzynek, bo już zagrodził ścieżkę do rzeki. Jakiś tydzień później była wichura i złamała się wielka gałąź śliwy czerwonolistnej i gruchnęła na rosnącą pod nim resztę. Zapadła cisza. Wawrzynek zamarł, śliwa też. Już się
a myślisz, że mogło go coś podeżreć? rośnie pod śliwą i ona też trupa udaje choć jej siostra kilka metrów dalej właśnie przekwita...
U mnie już po zimie.Właśnie zakwitł ale w mieszkaniu Ciemiernik Korsykański oraz wawrzynek wilczełyko.Natomiast stojące w doniczkach na działce też już pojedyńcze kwiatuszki zakwitają. U ciemiernika rózowego zauważyłem wschodzące maluszki.Anemony mają pąki już na zewnątrz.
Wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum) Niewielki krzew, wiosną różowo kwitnący (kwiaty wyrastają bezpośrednio na pędach). Podlega ochronie gatunkowej. Najwcześniej kwitnący w lasach krzew krajowy. Wawrzynek wilczełyko jest gatunkiem bardzo rzadkim.
Dzięki, „plum-plum” ! To stare, znalezione i odkurzone fotki, wykonane pożyczonym aparatem. Po dłuższej przerwie znów próbuje, a uwagi od mistrzyni przyjmuję i wnioski wyciągnę.
zna chto? W Roku w Ogrodzie było i zaciekawił mnie wielce. -- Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
Dzięki, a skąd danego bierzesz? Jak żyję nie widziałam, a w końcu znam te szkółki... -- Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
Jak gdzieś znajdziecie sadzonkę, to kupcie. Naprawdę warto. Kwitnie teraz i po prostu urywa nos. Mimo deszczu i raczej chłodnego powietrza, jego aromat wypełnia powietrze. Pachnie trochę jak jaśmin (nie jaśminowiec). Zapach, mimo że intensywny jest świeży i nie duszący. Kiedyś zamieszczałam zdjęci
Leloop, ode mnie dostałaś zwykłego, różowego. Dorkasz, on jest normalny czy zimozielony?