Dodaj do ulubionych

wawrzynek &company

05.05.11, 20:08
niezły klops mi się zrobił... Wczesną wiosną musiałam przyciąć wawrzynek, bo już zagrodził ścieżkę do rzeki. Jakiś tydzień później była wichura i złamała się wielka gałąź śliwy czerwonolistnej i gruchnęła na rosnącą pod nim resztę.
Zapadła cisza.
Wawrzynek zamarł, śliwa też.
Już się zastanawiałam, co jest...wiem, że on nie lubi cięcia, oberwał strasznie ale i tak kupa go została, na tyle, że znajoma się zdziwiła, że mam taki duży... Ale czy mam?
Myślę sobie: może jakieś świństwo gryzoniowate załatwiło oboje? No bo żeby znaku życia? Nic?
Śliwę to jeszcze rozumiem ale co byłoby takie durne, żeby żreć wawrzynek?!
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: wawrzynek &company 05.05.11, 20:18
      Wilczełyko czy jakiś inny? Ja przycięłam w ub.roku Burkwooda. Nie podobało mu się, ale przeżył. Ale oba moje wawrzynki są zielone. A Twój ani ani? Może przetnij gałązkę jakąś i zobacz czy zielona w środku?
      • lellapolella Re: wawrzynek &company 05.05.11, 23:26
        Przetnę jutro, chociaż już nie mam serca za bardzo... on się jakby zamroził, utknął w połowie kwitnienia i zamarł ze zgrozy, com mu uczyniła. Śliwa też.
        • horpyna4 Re: wawrzynek &company 06.05.11, 08:20
          U mnie po zeszłej zimie wawrzynek wilczełyko wyglądał, jakby przejechał po nim walec drogowy (cieć zgarniał śnieg ze schodów). Przycięłam, co się połamało, a reszta się powoli podniosła.

          A co do cięcia, to czasem tnę go do wazonu. Nie skarży się specjalnie i nie widzę, żeby mu to szkodziło.
          • lellapolella Re: wawrzynek &company 06.05.11, 15:44
            a myślisz, że mogło go coś podeżreć? rośnie pod śliwą i ona też trupa udaje choć jej siostra kilka metrów dalej właśnie przekwita...
            • horpyna4 Re: wawrzynek &company 06.05.11, 18:09
              Śliwę mogły podgryźć nornice, one podobno lubią obrabiać szyjki korzeniowe smakowitych drzewek. A jeżeli nawet nie podgryzły wawrzynka, to z racji tuneli jego korzenie mogą wisieć w powietrzu. Zalej wodą i zobacz, czy ziemia się nie zapada.

              To oczywiście tylko jedna z hipotez, możliwości jest dużo więcej. Ale podejrzane jest, że zdychają rośliny sąsiadujące ze sobą. A nie masz złośliwego sąsiada, który nocą się zakradł i wylał w to miejsce jakieś chemikalia?
              • lellapolella Re: wawrzynek &company 06.05.11, 18:30
                Zalałam i się nawet nie zapadło, co mnie nawet zdziwiło, bo u mnie generalnie wszystko się od lat zapada... Sąsiad odpada, musiałby wtargnąć, no i oni raczej nie tacy pracowici są. Wawrzynek mało elastyczny ale nie suchy. Tak mi przyszło do głowy, że może ta maść, którą posmarowałam rany po cięciu mogła być przeterminowana...No, innego wyjaśnienia nie widzę. Dobrze choć, że mi zostały dwie siewki z zeszłego roku, jak robiłam dla Leloop. A kokoryczka pod spodem szaleje, w końcu ma dość światła- to też wyklucza sąsiada z tajemniczymi ingrediencjami:)
                • leloop Re: wawrzynek &company 09.05.11, 08:55
                  żeby Cie trochę podnieść na duchu wawrzynek od Ciebie ma się dobrze :)
                  jakby co, to kiedyś mogę Ci podesłać siewkę ;)
                  • lellapolella Re: wawrzynek &company 09.05.11, 11:18
                    dwie mi jeszcze zostały a jedna jakoś zaczęła rosnąć szybciej, jakby chciała powiedzieć:Ja, teraz ja, sadź mnie! aaa, chłop znalazł jedną całkiem dużą, może trzyletnią nad rzeką, tylko wymaga oczyszczenia z okolicznego badziewia;)
                    tamtego nie wyrzucam na razie, zżyłam się, no i może ruszy jednak...jego stan przypomina mój po wyrwaniu zęba- stupor i zdumienie- jestem pełna empatii;)
                    • lellapolella Re: wawrzynek &company 02.06.11, 14:09
                      no i tak, wygląda na to, że jednak i wawrzynek i śliwa trup... śliwa już zaczyna schnąć, robią jej się takie podłużne rozpadliny na konarach. Zagadka życia. Z tyłu, pół metra dalej, rośnie ostrokrzew, taki co to jest ale się nie przemęcza i żyje, kawałek dalej orzech, który wreszcie się ocknął a też już myślałam, że go skubnęło tajemnicze coś, no i dwie róże z przodu, cenne. Powoli dobijam się do świadomości chłopa z nowiną, ze będziemy robić sekcję zwłok, bo sama nie poradzę. Bardzom ciekawa, co znajdziemy pod spodem...
                      • leloop Re: wawrzynek &company 02.06.11, 16:30
                        Underground ??? Wychodzą ???
                        • yoma Re: wawrzynek &company 02.06.11, 16:53
                          OBCY
                          • lellapolella Re: wawrzynek &company 02.06.11, 18:15
                            zdam relację jak tylko uda mi się chłopa wyrwać z jego obsesji... w sumie, i tak kopie, i tak kopie... może by mu wkręcić, że tam jest jakiś skarb? podręczna torebeczka na ordery samego Bismarcka?
                            • lellapolella Re: wawrzynek &company 06.06.11, 14:19
                              uznaliśmy wczoraj, że niedziela to dobry dzień aby się natężyć w kątku i zabawić w wyrwiwawrzynków. I tak: korzeń kompletnie zgniły, po prostu odpadł, wyjęliśmy ogromny krzaczor, na dole, w części podziemnej, jakiś taki maślany i rozmazany, kora z szyjki korzeniowej odłaziła pod palcami do rdzenia...
                              śliwkę tylko przycięliśmy ale prawdopodobnie ma tak samo, na razie została jako potencjalna podpora pod jakieś pnącze
                              popadliśmy w stupor ; chłop zaczął posądzać kokoryczkę o niecne podziemne działanie, bo się tam teraz rozplęgła jak zaraza, teoria został odrzucona, bo w innych miejscach współżyje bez konfliktów...
                              Nic a nic nie jestem teraz mądrzejsza, tyle, że już wiem, co umarło i jest trup
                              • leloop Re: wawrzynek &company 06.06.11, 14:38
                                moim zdaniem zrobił się tam jakiś nadmiar wody (źródło się przesunęło czy cuś) w okresie jesienno-zimowym, który potem (ten nadmiar) zamarzł, korzenie i pień zmarzły, roślinę szlag trafił a jak odtajało to zaczęło gnić.
                                ale mogło być całkiem inaczej ;)
                                • lellapolella Re: wawrzynek &company 06.06.11, 21:25
                                  ale mogło być całkiem inaczej ;)

                                  i chyba było, Leloop, bo wawrzynki u nas naturalnie nad rzeką rosną, poza tym blisko jest ostrokrzew i orzech, które żyją... a może to orzech truje jakąś juglandyną?? Ostrokrzew mógł nie zauważyć, bo to kompletny młotek, tyle, że trwa...
                                  eh
                                  kropnę na ten pień po śliwie powojnik, bo mi się rozmnożył i już woła o posadzenie, to zobaczymy, kto wygra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka