bupu napisała: Nawet jeśli owo wejście miało zamek zatrzaskowy, to > skoro Sławek wyszedł, weselnicy mogli wejsc do środka. Zatem po kiego stoją w ś > nieżycy zamiast schronić się na klatce schodowej? Patrzyli na wspaniałe widowisko, w postaci pana młodego, włażącego po
wejściem. Nawet jeśli owo wejście miało zamek zatrzaskowy, to skoro Sławek wyszedł, weselnicy mogli wejsc do środka. Zatem po kiego stoją w śnieżycy zamiast schronić się na klatce schodowej? Po drugie, skoro nikt nie wziął kluczy, nikt nie zamknął drzwi mieszkania, zgadza się? A zamka zatrzaskowego Borejki
Souling to angielskie święto . Według Gregory'ego (2010) souling polegał na odwiedzaniu przez grupę osób lokalnych gospodarstw i domków. Weselnicy śpiewali „tradycyjną prośbę o jabłka, piwo i ciasta soulowe”. Piosenki te były tradycyjnie znane jako pieśni soulerów i śpiewano je w tonie
Souling to angielskie święto . Według Gregory'ego (2010) souling polegał na odwiedzaniu przez grupę osób lokalnych gospodarstw i domków. Weselnicy śpiewali „tradycyjną prośbę o jabłka, piwo i ciasta soulowe”. Piosenki te były tradycyjnie znane jako pieśni soulerów i śpiewano je w tonie
Souling to angielskie święto . Według Gregory'ego (2010) souling polegał na odwiedzaniu przez grupę osób lokalnych gospodarstw i domków. Weselnicy śpiewali „tradycyjną prośbę o jabłka, piwo i ciasta soulowe”. Piosenki te były tradycyjnie znane jako pieśni soulerów i śpiewano je w tonie
Za czasów moich rodziców prezenty były naturalne ze strony rodziców i rodziców chrzestnych bo to był jakby posąg na nową drogę życia a pozostali weselnicy rześko dawali coś więcej niż bukiet kwiatów. Gdy ja brałam ślub było podobnie a goście jeżeli już to przynosili jakiś ozdobny drobiazg bardziej
posąg na nową drogę życia a pozostali weselnicy rześko dawali coś więcej niż bukiet kwiatów. Gdy ja brałam ślub było podobnie a goście jeżeli już to przynosili jakiś ozdobny drobiazg bardziej na pamiątkę niż mający konkretną wartość choć już zaczęły się też szaleństwa bo same imprezy też były dużo
wcześniej, to było 20 stołów po 5 osób. Z rzyci, widzę to raczej jako 10 stołów po 10 osób. I w ten sposób, biorąc po 2-3 minuty na przyniesienie wszystkiego na każdy stół, w ciągu pół godziny wszyscy weselnicy mają podane. A że część już wystygła? No trudno. -- zaaranżowała scenę miłosną na żywioł
zewnątrz panowały temperatury ujemne. przy A co z resztkami z uczty wigilijnej? Gdzie się sałatki (o ile pamiętam, były w liczbie mnogiej, zatem co najmniej 2) udało przechować? Czy były robione na ostatnią chwilę, przed podaniem? Gdy już zmarznięci weselnicy siedzieli przy stole, mieszało się i doprawiało
> ? A czyli ty tej przyjemności przebywania z nimi nie masz ? Jak kupujesz siostrze bratu mamie tacie kuzynce dajesz na wesele prezent/gotowke to patrzysz co inni goscie czy inne weselnicy dali i ile? -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
człowieka z koszyczkiem, ale jest tzw. ofiara i koszyczek jest za ołtarzem. Żałobnicy lub weselnicy obchodzą ołtarz i wrzucają datki do tego koszyczka Byłam i widziałam W Kanadzie w polskim kościele dbano o dyskrecję - były specjalne koperty na datki. Nie wiem, czy tak dalej się praktykuje. Też byłam i
20 dni bez jedzenia i picia, a odrzucają buddyjskich mnichów którzy ponoć potrafią przez miesiąc nic nie jeść. Jest taki dowcip na ten temat. Nad ranem w Kanie Galilejskiej budzą się weselnicy z potwornym kacem. Ktoś mamrocze - Wody! Jezus na to ochoczo - Ja przyniosę! Odpowiedź kilku z nich