prof. Eugeniusz Konik, dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej, doc. dr Władysław Dziewulski, b. dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego, prof. Jan Biernat, dziekan Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemiia ze stanowiska rektora został usunięty prof. Maurycy Horn. 20
prof. Eugeniusz Konik, dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej, doc. dr Władysław Dziewulski, b. dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego, prof. Jan Biernat, dziekan Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemiia ze stanowiska rektora został usunięty prof. Maurycy Horn. 20
Prawdopodobnie był synem zmarłego w 1845 krawca Tomasza Siwińskiego. Kształcił się w jednym z warszawskich gimnazjów filologicznych, ale po decyzji władz o zlikwidowaniu klas wyższych w tego typu placówkach (1846) przeniósł się w celu dokończenia edukacji do Suwałk. Tamże ukończył gimnazjum w 1848
wyższe filologiczne, mam papiery do uczenia języka obcego, uczyłam kiedyś krótko. Mimo to nie umiem uczyć języka polskiego i nigdy w życiu bym się nie podjęła uczyć za pieniądze powiedzmy tego Meksykanina z wątku. Nie wiem jak się to robi, naprawdę. Jak to zrobić, żeby on gadał po polsku. A innego języka
Chodzi mi o to, że za nauczanie biorą się teraz osoby bez żadnego doświadczenia i umiejętności. Do szkoły podstawowej wystarczy licencjat z anglistyki, uczelnia nieistotna, a w moim mieście nawet wyższa szkoła bankowa oferuje studia filologiczne. Mnóstwo absolwentów pracowało w turystyce, która
kokosowy15 napisał(a): > Do czego służą licea ogólnokształcące? Nie lepiej stworzyć średnie szkoły branż > owe, czy specjalistyczne, czy kierunkowe - nazwa jest najmniej istotną, byle od > dawała rzeczywistość. I masz rację, i nie masz. W szkole filologicznej uczyć tylko
jeepwdyzlu: Dookoła sami ćwierćinteligenci... Czytelnictwo w polskim społeczeństwie wykazuje niższe wskaźniki niż w krajach skandynawskich, w Niemczech czy Czechach. Być może byłoby lepiej, gdybyśmy i my mieli wyższe wskaźniki, z drugiej jednak strony jestem daleki od interpretowania tych danych
Obecnie studiuję na 3 roku anglistyki od podstaw zaocznie. Przyszłąm bez znajomości języka. Tempo nauki bardzo intensywne. W czasie pierwszego roku uczyłam się każdego dnia ( od poniedziałku do piątku) po 4/5 godzin plus w weekendy czas poświęcony e-learningom. Nigdzie nie nauczyłabym sie angielskie
Wybrałem tę uczelnię bo musiałem. Po prostu papier jet mi potrzebny. Wydawało mi się, że na prywatnej uczelni stosunek do studenta będzie przyjazny - pomyłka. Cała ta uczelnia to pomyłka. Kontynuuję tylko dlatego, że już poniesionych kosztów mi szkoda. Gdybym nie znał języka perfekcyjnie, nie miałby
Wszystkie oponie podzielam, pracowałam tam krótko w dziekanacie, na spotkaniach z kanclerzem( burakiem na stanowisku) byliśmy szkolenie jak postępować z "opornymi" tzn spóźniającymi się z płatnościami. (byłysmy traktowane jak dział windykacji).Porażał brak zrozumienia, zarówno studentów jak i pracow
Fakt, kanclerz to człowieczek przez małe "cz", niewiele sobą prezentuje, a obraża studentów, którzy go po prostu utrzymują, poza tym słyszałem, że nie tyko studentów
, ale że przypadkiem znam też w stopniu nazwijmy to filologicznym ten język, to czasem przyglądam się co on tam na tych studiach robi. Różnica kolosalna, na moją niekorzyść. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury