wydania, to ma pewność finansową. Oczywiście najłatwiej tnie się na pracach redakcyjnych, które niekiedy są żenujące. Ale mój znajomy, który drukował w prestiżowym wydawnictwie poziomu II (dla niehumanistów: te powszechnie znane wydawnictwa zachodnie) też mówił, że dostarczył złamany plik. Przeoczone
Nie podam jakie to jest konkretnie wydawnictwo bo to nie jest istotne. Jedno z głównych wydawnictw globalnych.
No przecież podałaś - Oxford University Press bmtm napisał(a): > Nie podam jakie to jest konkretnie wydawnictwo bo to nie jest istotne. Jedno z > głównych wydawnictw globalnych.
Trudno lepiej ująć problem zakonnic , 10/10. Na ten temat wydana kilka lat temu książka Marty Abramowicz : wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/zakonnice-odchodza-po-cichu-452
Prymas Glemp w 1990 roku po wejściu religii do szkół powiedział co do pensji katechetów : " żniwiarzowi należy się stosowna zapłata za pracę" w kontekscie pierwotnie lekcji religii które miały być udzielane gratisowo, ale to była taka koscielna ściema z tą gratisowością tak aby wejść do klas
określony budżet, są doprecyzowywane w trakcie pracy nad nim, są unikalne jeżeli praca z danym pisarzem nie jest stała i robimy coś dla niego/jego agenta/wydawnictwa coś jednorazowego. – itd – patrz wyżej) to jest projekt to najbardziej ekonomiczne słowo jeżeli nie chce się wchodzić w szczegóły.
Autorka zainwestowała czas i pracę - a z komentarzy w różnych miejscach wynika, że ludzie tego nie widzą, widzą tylko kasę włożoną przez wydawnictwo. I OK, nikt nie mówi, że wydawnictwo nie ma mieć z tego zysku, ale chyba nie powiesz, że to uczciwe, jeśli ten zysk znacznie przewyższa zysk autora
>nie znosze pasożytów żerujących na innych jak wlasnie te wydwanictwo. Autorka, moim zdaniem, słusznie domaga się większej zapłaty za swoją pracę, bo prawo autorskie pozwala na zmiany i negocjacje w takich przypadkach. Ale wydawnictwa to nie jest najsilniejszy podmiot na rynku zgarniający
Mam spore gdyż napisałem kilka (jedną w niecałe trzy miesiące dla czołowego polskiego wydawnictwa- zdobyła nawet nagrody). O ile ktoś nie prezentuje poważnych dysfunkcji umysłowych to raczej interesuje się pracą małżonka.
bmtm napisał(a): > Mam spore gdyż napisałem kilka (jedną w niecałe trzy miesiące dla czołowego pol > skiego wydawnictwa- zdobyła nawet nagrody). O ile ktoś nie prezentuje poważnych > dysfunkcji umysłowych to raczej interesuje się pracą małżonka. E, to już i wtórne, i nie na
arwena_111 napisała: > > Tych robionych przez wydawnictwo? Bo nauczyciela, który sam układa zadania - ze > świecą szukać. Arwena, pisałam już wyżej: sprawdzian trzeba sprawdzić i ocenić. Wydawnictwo tego nie zrobi. To nie zajmuje 5 minut. > > Ogólnie nauczyciel
san_vito napisał: > zgodzę się, że nauczyciel polskiego, matematyki i fizyki powinni zarabiać więcej. Może są jakieś jeszcze inne przedmioty, których nie wymieniłam. Tam jest dużo więcej pracy przy sprawdzianach. Tych robionych przez wydawnictwo? Bo nauczyciela, który sam układa zadania
30 a najstarszym 29" To celowy zabieg wydawnictwa, aby zwiększyć sprzedaż nowych podręczników. Podobnie jak wyłączenie wsparcia dla starszych wydań. Na pewno nauczyciele nie będą wymagać nowych podręczników, ale praca ze starszymi podręcznikami może być trudniejsza ( więcej treści, brak informacji co
Uściślę. Dodatkowe materiały z wydawnictwa to np. program tablicowy, który ułatwia życie także, i to bardzo, uczniom. Dodatkowe zadania maturalne, arkusze matury próbnej. To nie jest tak, że to są wyłącznie testy, które jakimś tam nakładem pracy własnej mogłabym sobie napisać sama, ale też rzeczy
Mnie nie gryzie, za często to widziałam. Czemu ufasz bardziej - internetowemu słownikowi krzyżówek, czy wydawnictwom PWN i Oxford, które ponad ćwierć wieku temu wydały słownik angielsko-polski, w którym słowo "socjokulturowy" występuje? Uzus to też nie jest, bo słowo utworzone zgodnie z zasadami
A nie, gdyż "po humanie" można być również archeologiem, etnografem, antropologiem kulturowym, orientalistą czy kulturoznawcą, a o pracę dla nich w szkołach raczej trudno, zarówno w "tamtych", jak i w "tych" czasach. Nawet ukończenie polonistyki nie prowadzi prostą drogą do szkoły; wszelkie