i czy skonczylo sie to u ktorejs z Was szczesliwym zakonczeniem ? A moze jakis pan,ktoremu kolezanka wyznala co czuje do niego wypowie sie na ten temat
mogę opowiedzie, jak to było u mojej koleżanki podkochiwała się w pewnym chłopaku i pewnego dnia zapytała go o radę powiedziała, że się zakochała w kimś, bardzo by chciała byc z nim... tego typu - zwierzyła się mu jak przyjacielowi i zapytała, co jej radzi on na to, by powiedziała to tenu chło
jakie macie doswiadczenia ?
na wyznania i to w obie strony chyba trzeba byc w jakims sensie przygotowanym bo inaczej ryzykujemy ze druga strona pod wplywem szoku zrobi cos nie oczekiwanego....
powiedz tak : przepraszam, ale nie odwzajemniam twoich uczuć. możemy zostać kolegami ;))
, ale mi wydawało sie, ze to mnie uwielbia). Podpytywałam jego kolegów, i takie tam, a prawda była banalna - miał mnie w dupie, tak jak całe stadko panienek, które za nim latało. Taki hero! Sorry, ze tak długo.
pracodawcę, trwoniąc czas na wyznania miłosne, to jeszcze wynosi na zewnątrz informacje poufne o klientach. wywalić z roboty z hukiem. -- https://images41.fotosik.pl/544/c785f436e7078af8m.jpg
Pracuję w małej firmie, biurko obok pracuje kolega i średnio 100 razy dziennie rozmawia z żoną przez tel i ciąglę słyszę" kocham Cię, buziaki, tęsknię itp" i opowiada jej ciągle co robi " wysłałem fax, rozmwiałem z tym i o tym itp " . Poza tym żona przyjeżdża codziennie godzinę przed skończeniem
Mogę dodać tylko tyle, ze lepiej jest zacząć od dłuższej przyjaźni (moja trwa 5 lat i słyszałam juz nie jedno wyznanie- typu '' i love you, i miss you'', pretensje -‘’dlaczego z nim rozmawiasz’’ itd... nawet przeżyłam awantury na środku rynku z tureckim kolega w roli
jasne że tak może być.. dlatego się boję, ale strasznie mnie męczy ta sytuacja.. Uważasz że jeśli bym mu wyznała że nie traktuje go jak zwykłego kolegę to może mnie wyśmiać, czy obgadać?? bo chyba jestem gotowa zaryzykować i stracić go jako kolegę, bo na prawdę nie potrzebuję kolejnego kolegi. Bo
po wyznaniu zakochała (no ale facet był za biedny :P) Coś takiego jak Basieńka w Panu Wołodyjowskim. Obgadać po wyznaniu Cię nie obgada a nawet jakby to po co Ci taki facet? Z tym rzucaniem się bez słowa na szyję co to proponował facett to nie wiem. Jak byłam studentką kolega nie całkiem trzeźwy tak
towarzystwa. W szczerość wyznania nie wątpię. Taki zbieg okoliczności, że dow > iedziałam się właśnie tego... Nie znamy konteksty. Jestes zupelnie pewna, ze na 100 procent ten kolega nie wie, ze nalezysz do paczki? Skad wiesz, ze mu nie powiedzial? Albo nie bylo sytuacji w ramach ktorej inteligentny
restauracji, ale "zapomniał" o tym fakcie im powiedzieć. Zamiast dzielić włos na czworo i doszukiwać się trzeciego dna, może najlepiej spojrzeć na sytuację, jaka jest. Nieprzyjemne uczucie dotyczy intencji, podejścia danej osoby. Ta osoba jest, jak napisałam, miła i uczynna, ale podszyte to jest jednak
uczucia to sprawa prywatna, lepiej patrzec na fakty? duzo sie spotykacie, spedzacie ze soba czas, uprawiacie regularnie seks, on nie rozglada sie za innymi? moze lepiej zapytaj czy zamieszkacie razem niz mow o milosci...
uczucia? Czy facetowi jest tak ciezko powiedziec nic z tego nie bedzie i woli zwodzic dziewczyne niz konkretnie dac do zrozumienia,ze nie ma na co liczyc czy kiedy jednoznacznie nie powie tak ani nie,znaczy ze jednak tez cos czuje...? Jak zachowuja sie mezczyzni w takich sytuacjach ?