> Temat na zupełnie inny wątek, ale... można też dyskutować, co uznajemy za zdradę. Pani, która potrafi się nakręcić i przeżyć orgazm od samych pieszczot i całowania (bez penetracji) zdradziła, czy nie? Ps. Od razu dopowiem, że rzeczona niewiasta twierdziła, że jak było bez penetracji i bez
eagle.eagle napisała: > > Temat na zupełnie inny wątek, ale... można też dyskutować, co uznajemy za > zdradę. Pani, która potrafi się nakręcić i przeżyć orgazm od samych pieszczot > i całowania (bez penetracji) zdradziła, czy nie? > > Ps. Od razu dopowiem, że
Na zdradę? No chyba, że łańcuchem przywiążemy. Chociaż, można w myślach i to też jakby zdrada😀
Na samą zdradę nie ale np są faceci którzy będą zdradzać i prawie każdy o tym wie. Można się z nimi nie wiązać
> Z kobiet, które zdecydowały się na trwałość małżeństwa mimo zdrady męża, drwi się bardzo. > Dlatego mało kto wie o zdradach w nie swoich związkach.
prawdziwej miłości do kochanka/ki. I rzadko oznacza brak uczucia do małżonka / ki. Pomijając patologicznych kur.iarzy i panie gościnne w kroku, najczęściej zdrada to błąd, którego człowiek się wstydzi i żałuje.
Ona go zdradziła ok 15 lat temu. Od tamtej pory mają otwarte małżeństwo. Zdrada jest wtedy jak się kłamie drugą osobę. Oni siebie nie oszukują, a wiem że wie o mnie bo przypadkiem kiedyś widziałam jej SMS do niego. Bzdury nie bzdury, każdy żyje tak jak mu dobrze i tak jak chce.
Żona też ma kiepsko, bardzo kiepsko. Taka która się o tym dowie oczywiście. Wtedy wszystko spada na nią. Czy będą razem czy nie, to ona musi podjąć tą decyzję. Obydwa rozwiązania są bardzo trudne. Już samo to że wszyscy dookoła mówią że zdrady się nie wybacza jest przytłaczające i jeszcze bardziej
Jestem byłą żoną rozwiodłam Zosię z powodu zdrady mojego męża tak znam kochankę ale ja się z tym pogodziłam i dogadujemy się z byłym mężem na tyle że powiedzial mi że dał kochankę „ultimatum „ że już ma dość bycia kochankiem i chce aby się rozwiodła ona niby odpowiedziała że wie o tym i że coś się
Przecież może się rozwieść i teraz. A na samopoczucie to by jej dobrze kochanek zrobił -- Sami Wiecie Kto
Czasem to wcale nie chodzi o brak miłości... Poniżej fragment, jak inaczej można spojrzeć na zdradę.. "Sam akt niewiernosci jest gteboko powiazany z obrona maniakalna, poniewaz w jego dynamike wpisane jest istnienie idealizowanego obiektu w postaci kochanki/kochanka, i iluzja ucieczki od bólu
Życie kochanki z synem narkomanem, no miodzio.
A może kochanka wcale nie zamierza pana wpuszczać w swoje życie w wymiarze większym niż obecnie?
Myślisz, że tu się kochanki Rikiego ujawnią? To by się działo
, że obiekt zdrady okazal się na trzeźwo mało apetyczny, czy wręcz odstręczający, a przy zdradzie ponawianej i długotrwałej żałuje wyłącznie tego, że nie dało się jej ciągnąć w nieskończoność, bo każda kochanka w końcu się zbiesi i chce "czegoś więcej ". Ps. Powyższa wypowiedź nie jest do końca
Zapytaj poślubionego. On Ci to i owo wyjaśni. Wyjaśni też dlaczego u angielskojęzycznych stosuje się zamiast wyrazu zdrada, wyraz cheaters - oszustwo. Ten koleś z roboty też pewno to wie i widząc, że angażując się emocjonalnie Ty kombinujesz ułożyć sobie z nim wesołe życie równoległe, dał tyły. Ot
Ja bym odeszła od faceta gdyby się zachowywał jak twoja żona. Ona jest nieszczęśliwa teraz , w takim życiu w jakim prowadzi. Znajdzie sobie następnego kochanka bo tego potrzebuje. Pewnie sama teraz nie odejdzie bo dlaczego miałaby to robić ? Ma gdzie mieszkać , nie jest sama z opieką nad
Dokładnie. Myślę, że można wybaczyć zdradę tylko w sytuacji, gdy zdradzający chce ratować związek. Ona chciała ratować związek z kochankiem ale nie wyszło. Ciebie nie szanuje, nie dba o Twój komfort psychiczne, nie 'stara się bardziej', choć to ona zdradzała. Seks z Tobą był i będzie dla niej