zasłużył na więzienia za oszustwo? Ale, gdyby to ciocia go zdradziła i z ich wspólnych pieniędzy utrzymywaliby jej dziecko to ona zasługiwałaby na więzienie? To byłoby sprawiedliwe rozwiazanie? A jeśli nie to gdzie jest granica tej sprawiedliwości? Wydawanie wspólnych pieniędzy w tajemnicy na innych ludzi
już nigdy nikogo nie zdradzi. Ty robisz żonę w uja latami, bez żadnych konsekwencji póki co (poza tym, że brzydzi się z tobą bzykać) i jeszcze się usprawiedliwiasz tym, że "wszyscy" faceci tacy są. Nie, nie wszyscy. Ku...arze są tacy, po prostu. A poza ku...arzami jest jeszcze cały spory zbiór
takie samo marzenie o żonie ze Stepford). Jednakowoż większość facetów odróżnia mrzonki od reala i wie, że kobiety są ludźmi, a nie aniołami zesłanymi, żeby spełniać ich potrzeby i zachcianki. I zdają sobie sprawę, że kobiety, tak samo jak.mężczyźni - jeśli zostaną oszukane, wykorzystane, zdradzone
Jak masz 30 lat, to się po prostu zakochujesz, mało który odwala taki numer, że gdy żona w ciąży bolcuje sąsiadkę, która myśląc, że złapała pana boga za nogi (bo aktor) niszczy ciężarną. Antoś to wyjątkowa gnida i jego nowa panna także, prędzej czy później ten związek się rozpadnie, panna musi tak
analoga_niet napisała: > Do zdrady człowieka doprowadza decyzja żeby zdradzić - wyłącznie. I nie godzę s > ię na wmawianie że mogłam coś zrobić - nie, to jest odpowiedzialność jednej str > ony. I nic nie tracę na tym, że się nie zastanawiam dlaczego biedactwo nei umia > ło
też był wyciągany ze związku i szedł za babą jak pies za kiełbasą, ale na Zeusa, on tego nie robił utraciwszy uprzednio świadomość, tylko jako w pełni sprawny i świadomy mężczyzna. I nawet jeśli w swoich pierwszych krokach nie podjął decyzji typu "dobra, zdradzę te moją żonę" to jednak podjął tysiące
wawrzanka napisała: > A moim zdaniem zdradzi. Ale nie tak jak poprzednio, tylko właśnie stopniowo zac > znie się od Insekta oddalać poświęcając coraz więcej czasu tej drugiej. A ona t > eraz samotna i będzie przeżywać depresję żony gangstera. Ja jakoś nie jestem przekonana
misterni napisała: > Ja jakoś nie wierzę, żeby zdradził Insekta. A moim zdaniem zdradzi. Ale nie tak jak poprzednio, tylko właśnie stopniowo zacznie się od Insekta oddalać poświęcając coraz więcej czasu tej drugiej. A ona teraz samotna i będzie przeżywać depresję żony gangstera
Bez przesady z tym. Część z nich to ludzie na poziomie i ich stać. Niektórzy maja taka etykę że żony w życiu by nie zdradził a z prostytutka nie jest to zdrada, tylko usługa
mainstreamowe media epitetują jako reinkarnację diabła, co jak widać kompletnie nie działa. I zdradzę ci w tajemnicy, że wcale nie chodzi już przy tym tylko o emigrantów. Lewica prowadzi właśnie gospodarkę i wszystkie najważniejsze dziedziny funkcjonującego państwa w ścianę, niszczy egzystencje życiowe, a
Zdradzę Ci wieeeelką tajemnicę, możesz się z nią podzielić z innymi piwniczakami: kobiety to ludzie. I jak ludzie - są różne. Jedne kręci macho, inne opiekuńczy tatusiek. Więcej - tym samym kobietom w różnych momentach mogą się podobać różni faceci - zależnie od wieku czy tego na jaki rodzaj
najbezpieczniej wybrać sobie brzydką żonę, bo z nikim cię nie zdradzi a tak, jak Visenna w kuchni albo na fotelu, tajemniczy monolog samo to budzi lęk, bez względu na treść inscenizacji, świadomość bycia obiektem takiego zainteresowania, takich zabiegów, ze strony bliskich czasami jest to nawet straszniejsze
No tak, tyle było wątków jak to pan w paskudny sposób zdradził żonę i porzucił rodzinę, a teściowie stanęli murem po jego stronie. Jak widac, perspektywa zależy od punktu siedzenia.