postanowiłam sprawdzić, która godzina w telefonie i ... nie mam go w torbie. Patrzę do jednej i drugiej siatki a tam pusto. Szybko myślę gdzie byłam zanim trafiłam do laboratorium. Byłam w drogerii, potem dzwoniłam do mamy, potem weszłam do budynku, w którym jest laboratorium i przeszłam przez budynek do
Dobrze, że dobrze się skończyło.
telefonie ,zapomniał i poszedł dalej. Kule ( jest niepełnosprawny) w autobusie w Czechach ( odesłali).
Mój tata zgubił - i znalazł za kilka dni - w różnym czasie i różnych miejsach: portfel (w lesie na grzybach), telefon (w lesie na grzybach), apart słuchowy (teren ogromnych ogródków działkowych). Ja - bucik mojej młodej - następnego dnia wisiał sobie na krzaczku. I sukienkę na zmianę - wypadła mi z
Mam dwa w tej samwj sieci i widze roznice, poza tym jak zgubi siec i lapie od nowa to dluzej trwa a czesem wymaga resetu, samsungi czasem tak maja..
A teraz można sobie oszczędzić nerwów i do zgubionego dzieciaka zadzwonić
Dziecko, które się zgubiło prosi o pomoc kogoś dorosłego, to powinno mieć opanowane, bo telefon może się rozładować, zgubić albo zostać skradziony, a najczęściej zapomniany z domu. Wypadek autokaru, raczej nie pozostaje niezauważony przez przejeżdżające samochody. Jakimś cudem w naszej niemałej
nju -- Sygnaturka się zgubiła....
Nie. Tylko w telefonie. -- Sygnaturka się zgubiła....
Chyba musisz zabrać ze sobą pana romantycznego jako kierowcę ;) Sprawdź case od telefonu, ja tam czasem wsadzam DO i zapominam.
Lepsze niż nic może trafi na nieczepialskiego -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Maturzystom tez to wciskają, nie ma jak podkręcać atmosferkę...... -- Sygnaturka się zgubiła....
Mam pytanko jak działa ten tag? Czytałam ze do 100m czy da sie odnaleść dziecko jesli sie zgubi na duzym terenie? -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
Przecież nawet na początku lat 2000 komórki nie były powszechne. Ja miałam pierwszy telefon chyba w 2003. Teraz już pierwszoklasiści muszą mieć komórki, bo inaczej się zgubią. -- "Poczekaj na lato. Camping, namiot, ognisko nad jeziorem, rytualne palenie swietych obrazkow, moze jakies wianki
Aha. Ma dostępne SMS, które zostały zapisane na jej „zepsutym” lub „zgubionym” telefonie, jasne. Obawiam się, że nie wiesz, jak to działa.
Tak, ale moje dzieci „znają te numery” i jak im się naprawdę coś zgubi albo wyładuje to dzwonią albo piszą z messengera ze swojego konta (a ja nietypowo dla ematki odbieram nieznane numery).
minivini napisała: > Kiedy się zgubili, to na pewno żałowali że nie mają telefonu komórkowego.* > > Oczywiście, że chłopi mieli parobków i dziewki do różnych zadań. Tylko zamożniejsi. > > *wpis żartobliwy, ale wiadomo o co chodzi? Wolałabyś się zgubić z telefonem
Kiedy się zgubili, to na pewno żałowali że nie mają telefonu komórkowego.* Oczywiście, że chłopi mieli parobków i dziewki do różnych zadań. *wpis żartobliwy, ale wiadomo o co chodzi? Wolałabyś się zgubić z telefonem czy bez?