Dodaj do ulubionych

Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon...

29.08.25, 19:56
Wracałam do domu, w rękach dwie siaty zakupów i torba listonoszka przerzucona przez ramię.
I pomyślałam, że zanim wrócę to wdepnę do laboratorium po wyniki krwi. Doszłam do laboratorium a tam przerwa w pracy. Postałam chwilę przed zamkniętymi drzwiami i wróciłam na przystanek.
Na przystanku postanowiłam sprawdzić, która godzina w telefonie i ... nie mam go w torbie.
Patrzę do jednej i drugiej siatki a tam pusto.
Szybko myślę gdzie byłam zanim trafiłam do laboratorium.
Byłam w drogerii, potem dzwoniłam do mamy, potem weszłam do budynku, w którym jest laboratorium i przeszłam przez budynek do apteki.
W aptece coś kupiłam.
Pobiegłam do apteki i pytam o tel. Tam go nie ma.
W całym tym zamieszaniu pogoniłam do drogerii...yam też nie było mojego telefonu.
Próbuję zebrać myśli...i tak, miałam tel w laboratorium...
Biegnę przez miasto, serce mi napierda.la nieźle.
Telefon mam zablokowany a więc nikt się nie dostałby do treści. W oprawie jest numer tel do mojego męża.
Ale....czy ktoś zadzwoni i zgłosi zgubę? Wątpię.
Wpadam, czerwona jak upiór do laba a tam na krześle przed drzwiami leży mój telefon...
Jaka ja byłam szczęśliwa smile
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 21:39
      O, i to jest coś, co mnie wkurza - wszystko jest w telefonie, ale jak się jest w trybie "idzie Matka Polka z siatami" to o wiele wygodniej by było mieć ten zegarek pod ręką, a nie wielką rzecz w torbie.
      Nie mogę nosić zegarka na nadgarstku i tak powolutku się rozglądam za czymś innym.
      Szkoda, że elektronika już spowszedniała na tyle, że już nikomu się nie chce jej wtykać w długopisu, mogłabym mieć. Aczkolwiek wolałabym jakies dyndadełko, wisiorek albo breloczek
      • ga-ti Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 21:46
        Moje dziecko ma pierścionek z zegarkiem, tylko nie wiem, czy on działa 🙈 a i zegarek jako ozdobny wisiorek, ten działa 😁
      • dolce-gabanana Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 21:54
        Zobacz zegarek dla pielęgniarki na allegro smile
        • mika_p Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 22:13
          dolce-gabanana napisała:

          > Zobacz zegarek dla pielęgniarki na allegro smile

          Ojacie, to chyba to, czego szukam smile Dzięki!
          Pierścionek z zegarkiem już oglądąłam w desperacji, jakaś młodzieżowa sieciówka biżuteryjna ma, ale pierścionków też nie noszę. Na szczęście chyba nie będę musiała się do tego posuwać smile)
          • dolce-gabanana Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 07:50
            Miałam kiedyś taki, opiekunką będąc smile bardzo praktyczny!
      • mirabe.1234 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 22:00
        mika_p napisała:

        > O, i to jest coś, co mnie wkurza - wszystko jest w telefonie, ale jak się jest
        > w trybie "idzie Matka Polka z siatami" to o wiele wygodniej by było mieć ten ze
        > garek pod ręką, a nie wielką rzecz w torbie.

        Ja miałam zegarek na nadgarstku ale takie badziewie, na baterię. I dlatego też postanowiłam sprawdzić, która jest godzina w swoim telefonie
      • alpepe Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 08:50
        Kilka lat temu na niemieckich grupach fb poświęconych m.in. pracy zachwalona długopisy z zegarkami. Ponoć chodziło o to, że w magazynach Amazona nie można mieć komórek i pewnie też zegarków, ale długopisy już tak. Na pewno więc takie ustrojstwa produkują.
    • ga-ti Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 29.08.25, 21:49
      Dobrze, że dobrze się skończyło.
    • but.first.coffee Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 09:06
      Dobrze, że znalazłaś!
      W takich sytuacjach (rajd po sklepach, urzędach)sprawdza mi się smycz do telefonu. Mało eleganckie, ale zawsze pod ręką. Nie wypadnie i nie utknę w czeluściach toreb.

      Ja zmieniałam breloczki przy kluczach i w ten sposób zgubiłam klucz dziecka. Znalazłam po tygodniu - żeby nie zgubić w trakcie podmiany, przyczepiłam dodatkowy klucz do swojego pęku. Ii nie zauważyłam 🤦🏻‍♀️
    • krwawy.lolo Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 09:21
      Miałbym w przysłowiowy "uj" kłopotów bez telefonu. Nie mógłbym pracować zdalnie.
    • konsta-is-me Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 09:24
      Dlatego ja noszę telefon w etui, etui ma pasek i noszę jak torebkę .Przy okazji mam miejsce na karty czy drobne.
      A torebki, takie klasyczne , noszę tylko do teatru czy na jakieś okazję ,zwykle plecaczek.
      • chatgris01 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 09:28
        Ja noszę telefon w kieszeni.
        • kanna Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 15:06
          W lecie mam problem z kieszeniami uncertain z brakiem.
          • chatgris01 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 15:24
            W tym roku kupiłam sobie cudowne szerokaśne bawełniane dżinsy w M&S, świetne na upały, i telefon się idealnie mieści w tylnej kieszeni (zresztą z tego co widuję, większość osób nosi telefon w tylnej kieszeni spodni).
            • kanna Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 15:47
              Córka tak nosi, ale moje liczne cudowne lniane spodnie maja 'pseudokieszenie" uncertain
    • milva24 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 09:46
      Z dwa razy w życiu mi się też cos takiego przytrafiło ale że mam lokalizację udostępnioną mężowi sprawdził mi gdzie jest. Raz córka zostawiła w autobusie wycieczkowym i tez lokalizacja pomogła.
      • konstancja16 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 12:28
        akurat taki obrazek mi ostatnio wyskoczył, bardzo à propos moim zdaniem wink
        • milva24 Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 13:03
          😀
    • kanna Re: Jeszcze trochę a zgubiłabym telefon... 30.08.25, 15:05
      Miłe okoliczności przyrody, wyjazd, hamaczek na skwerku.. Dosiada się do mnie pan, uchodźca, sądząc z akcentu, zgaduje, kawka , te sprawy. Miał piękne zęby. Dziękuję, nie jestem zainteresowana, odchodzę.

      500 metrów dalej orientuję się, że nie mam telefonu. Dużo nieprzychylnych myśli w kierunku pana z pięknymi zębami, sprint do hamaczka, pana nie ma, telefon leży.

      Nie jestem z siebie dumna, źle o panu myślałam, a to moje roztrzepanie.

      Kupiłam sobie etui ze sznurkiem i bardzo chwalę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka