Kupiłam ,napisałam i wszystko ucieklo.Więc skrótowo: ziemniaki, glowke kapusty,, kapuste kiszoną /na bigos/ cebulę,jabłka, zieloną pietruszkę, 1 biała rzepkę na surówke. Obok w sklepiku pieczywo, wedlinę, smietane, jogurt, wode mineralna i herbatę. Ide szykowac późną kolację i zycze dobrej nocki.
A se zajrzalam do watku Wakacje Pyzy i Tygrysa w Pobiedziskach i mam ogrodek (opis z DP, jeszcze przed sklepikiem i dobudowka dla letnikow) "ogrodek byl trojkatny, nieduzy (...)rowniutkie zagonki, pracowicie obsadzonee warzywami, pysznily sie zwartymi glowami zielonej i modrej kapusty, kitami naci
tt-tka napisała: > A se zajrzalam do watku Wakacje Pyzy i Tygrysa w Pobiedziskach i mam ogrodek (o > pis z DP, jeszcze przed sklepikiem i dobudowka dla letnikow) "ogrodek byl trojk > atny, nieduzy (...)rowniutkie zagonki, pracowicie obsadzonee warzywami, > pysznily sie
Mario,ja juz zmienilam letnia koldre na cieplejsza,sp.Mama mi kupila dla alergikow i tu ja przytaszczylam bo bardzo mi sie dobrze spi pod nia, w sobote oddalam jedna do sklepiku przy kosciele Zielono-swiatkowcow, sprzedadza i beda miec pieniadze dla pomocy biedniejszym, a ja bym poradzila
Flosslek, bywa różowa,zielona i błękitna. Bardzo lubię i czasami kupuje... Co za diabeł 😈 wycofał maseczki z błękitnymi algami i z miodem manuka od Farmony, pytam się grzecznie? Świetne były, używałam jedna z drugą i co? Resztki tylko są gdzieś jeszcze w polonijnych sklepikach.. Znowu wrócą czasy
kroku i tu był dylemat: rozumiem bo znam realia i godzę się na cześć wypłaty pod stołem ale firma jakoś się trzyma, razem przeczekamy ten okres a przy tym pracownicy nie pójdą na zieloną trawkę bo innej pracy w okolicy nie ma , będą mieliśmy za co żyć , choć część składek opłaconych a pracownik i jego
niemiara, wymienię trochę spod palca: - absolutny brak miejsc parkingowych - tłok i stopniowa zamiana Francuskiej w deptak dla turystów, zwłaszcza w weekendy przewalają się tam tłumy ludzi - do terenów zielonych (Park Skaryszewski i nadbrzeże Wisły) z większości miejsc jest spory kawałek - sklepiki
do nich zaliczasz, ale jeszcze raz: mówimy o PUBLICZNYM systemie edukacji, nie o słono płatnych uniwerkach dla elity. > A czyz na nie placa w bonach? > N naszych zielonych papierkach jest napisaane "Federal Reserve Note" ktore mozna > realizowac wylacznie w USA Znaczy, ja wiem, że
ona powoli: w inwentarzach XVII i XVIII wieku niema i śladu kaplicy; dolna jej część nazywa się stale wsklepem przy mieszkaniu pod- rzędcego«, górna »sklepikiem o sklepie niu puklastem« 4). Sklepik ten istniał do końca XVIII wieku i
ona powoli: w inwentarzach XVII i XVIII wieku niema i śladu kaplicy; dolna jej część nazywa się stale wsklepem przy mieszkaniu pod- rzędcego«, górna »sklepikiem o sklepie niu puklastem« 4). Sklepik ten istniał do końca XVIII wieku i
ulicę w węgarach kamiennych, potrzaskanych, w niem krata żelazna i druciana kratka, kwatery taflowe, okiennice nowo dane odmalowane, posadzka kamienna, piec kaflowy zielony. Za tym sklepem jest sklepik mały, do którego wchód z zadzi, zarysowany, okno w przecznicę ku murom miejskim ale zamurowane
bardzo wąska, z niej sklepik także wąski podłużny, drzwi żelazne, okno na ulicę Floryańską z kratą żelazną; z tejże sieni wejście do sklepiku z jednem oknem w przecznicę zakratowanem i do izby, z której wychodzą dwa okna na ulicę (Floryańską). — W tej izbie piec kaflowy, podłoga z tarcic, szafa w murze