Ależ przecież wczoraj było gorąco ! :D Morda jak piec, co prawda na tle czarnych chmur, niemniej paląca. I powietrze lepiące się do człowieka, błe. Dzisiaj lepiej. "...meksykańskie mole poblano. Kto jest autorem tego połączenia? Podobno zakonnice, które doznały olśnienia." Tja, olśnienia. W
Nie gorąca woda. Para. Natomiast podziałało, podobnie jak działa na kafelki łazienkowe. -- Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
potrzebuje. I właśnie o to mi chodzi. Nie chodzi o paszport, ale o to, ile ktoś wnosi. Ktokolwiek o to zapomina, myli prawdziwy problem z niewłaściwą przyczyną. Przejdźmy do drugiego głównego powodu głosowania na „nie”, który dotyczy każdego miejsca pracy w tym kraju: wykwalifikowanych pracowników
Przecież jak nie odkurzysz, to tylko rozmazujesz to co leży na podłodze. Pierwszy raz czytam, że ktoś myje podłogę bez wcześniejszego odkurzenia. -- ********* *** * *********
Skarpetki piorę normalnie po strzepnięciu w kabinie bo nie chodzę w nich pod kanapą, pod komodą, pod kaloryferami ani po kątach mieszkania (jak mopem) i nie są mokre (jak mop). A próbowałaś tam wcześniej odkurzyć..? I przecież podłogę, po której chodzisz w skarpetkach, myjesz tym samym mopem
włoski sweter, smaruje chleb z niemieckiego zboża duńskim masłem, piecze holenderski bekon w chińskiej kuchence, siada przed szwedzkim stołem, odpala tajwański komputer, żeby na niemieckim polskojęzycznym portalu sprawdzić oferty pracy. Nie znajduje. Krzyczy sfrustrowany: - Dlaczego?! Co to jest za po
Zapytam z ciekawości: dlaczego do tej pory myłaś podłogė na kolanach? Jestem 40+, właściwie bliżej mi do 50 I nigdy nie myłam podlogi na kolanach. Podobnie moja mama czy teściowa, zawsze myły podłogę mopem. Nawet mija babcia, rocznik 1925, używała szczotki na kiju I ścierki, nigdy nie widziałam jej
wg producenta tak: www.lacor.es/rodillo-para-amasar-inox ale, przyznaje jak myje w zmywarce niemal wszystko, tak ten walek myje recznie, ale myje sie latwo i szybko, mam drewniany taki maly, do walkowania na
> aganic a on jest od mycia gratow i wsadzania i wysadzania ze zmywarki. > Jak mawia ematka, dla mnie jest to "wizja piekla" ale doskonale rozumiem, ze mnostwo ludzi tak wlasnie wypoczywa & wraca happy po takich wakacjach. Dlatego zreszta wszelkie ads Virbo etc. pokazujace jakies "happy families
Bardzo lubie wynajmowac chatke ( cottage) z cala kuchnia gdziss na odludziu. Po sniadaniu wychodzimy, lunch jemy na miescie a kolacje sobie pitrasimy. Stary to piwo chyba od wielkiego dzwonu wypije raz na ruski rok. Ja wole gotowax i balaganic a on jest od mycia gratow i wsadzania i wysadzania ze
miaumia napisała: > Przedstawię, kiedy będę na komputerze w innym domu albo go przywiozę. > To nie są polskie wypowiedzi, nie są też stronnicze. Naprawdę nie potrafisz podać linków ? Bo wiesz, jestem bardzo ciekawa, dlaczego tym swoim mediom wierzysz, a innym nie. Bo są po twojej
bardzo zadowolona. Teraz mam dodatkowe 3, w róznych rozmiarach. Oczywiscie patelnia stalowa to "zwykła patelnia" i tak nalezy na niej np. smażyć. Pokrywek plastikowych czasem uzywam, jak zostanie resztka potrawy i chcę ją włożyć do lodówki. Na pewno bym nie wyrzuciła. Mam jedną rączkę, wystarcza. A
przed krusetami mialam stalowe garnki tefala (zestaw) , niestety wlasnie chinskie byly (nie ja kupowalam a byly potrzebne na 'juz') , po 4 latach uzywania, mycia w zmywarce, niby nic im nie bylo ale zrobily sie takie 'zuzyte', chyba tylko patelnie i czesc sprzetu agd tefal robi we francji