_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=de&_x_tr_pto=wapp" target="_blank" rel="nofollow">www-pronews-gr.translate.goog/amyna-asfaleia/diethnis-asfaleia/s-aravia-kouveit-iae-katar-pros-n-tramp-min-ktypate-allo-tis-energeiakes-ypodomes-tou-iran-tha-mas-liosei/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=de&_x_tr_pto=wapp Tlumaczenie tweetu z linka "🇺🇸🇮🇷 Kraje arabskie ostrzegają Trumpa przed atakiem na irańskie obiekty energetyczne, twierdząc, że mogłoby to poważnie zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu i wodnemu regionu. — WSJ" -- ------------------------------------ WYŁĄCZ TV - WŁĄCZ MYŚLENIE CHROŃ SIEBIE,TWÓJ MAJĄTEK I RODZINĘ GŁOSUJ ODPOWIEDZIALNIE
Aravia, może dobrze by było gdybyś podzieliła się z mężem obowiązkami, np. Ty odbierasz, mąż zaprowadza. Patrząc na kolegów mojej córki, bardzo często taki model funkcjonuje. Jeśli Ty nie możesz dorobić, to może mąż by mógł?
To ile godzin pracujesz aravia bo cos mi tu sie nie zgadza...12h poza domem? Jedziesz 2h do pracy w jedna strone?
Aravia, nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Ja byłam trzy lata na wychowawczym, żeby przeżyć z jednej pensji to musieliśmy sprzedaż samochód i zadłużyć się. Jak wróciłam do pracy to pensja wystarczają mi na przedszkole, nianie, dojazdy i zosawalo mi ok. 200 zl.
aravia napisała: > I jak znam mohjego męża, to z dzieckiem na kolanach czyta joemonstera rano, więc mnie tak nie demonizujcie,ze mu nie pozwalam nic dla siebie przez cały dzień zrobić. Nie wiem jak jest z Twoim dzieckiem ale mój maluch wali łapkami w klawiaturę, łapie myszkę w rączki i ślini ją, wydłubuje klawisze i próbuje wsadzać do buzi - więc ja ze swoim dzieckiem na kolanach wolę nie włączać komputera, co więcej dopóki mały nie zaśnie to komputer stoi na stole wyłączony.
...a jaka to praca tak bardzo Cię wyczerpuje, że nic nie jesteś w stanie w domu zrobić ???? kupcie zmywarkę i jeden problem z głowy :-)
ARAVIA, proszę podpowiesz jak robisz zupki dla dziecka? wekujesz je ? -- Magda- mama Kuby, Kacpra i Filipka , ciocia Gabrysi, Kamila,Jasia, Matiego i Oli :)
aravia napisała: Gotuję naraz więcej i mrożę, żeby mąż w tyg.mógł > rozmrażać i dawać maluchowi Nie mówię, że mrożenie jest czymś złym, ale gdyby to mąż gotował (gdy ty jestes w pracy a on w domu z dzieckiem) to miałabyś po południu więcej siły i byłabyś mniej zmęczona.
ja też poproszę :) aravia@gazeta.pl