Zdaniem Badinter mężczyzna powinien wybrać drogę androgynizmu, który oznacza swobodne przemieszczanie się pomiędzy kobiecością i męskością. Ma mu to dać pogodzenie się i harmonię z samym sobą oraz stabilną tożsamość."
Polecam książkę "Historia miłości macierzyńskiej", Elkisabeth Badinter Badinter przedstawia tezę, zgodnie z którą miłość macierzyńska nie stanowiła aż do początku XX wieku wartości społecznej i moralnej. Część historyków dowodzi jednak, że w okresie omawanym przez Badinter obojętność nie była jedynym sposobem traktowania dzieci wskazując wiele przejawów czułości i troski o dzieci.
Polecam "Historię miłości macierzyńskiej" E.Badinter -- https://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg
Polecam "Fałszywą ścieżkę" Badinter.
I to oni zostaną zapewne pociągnięci do odpowiedzialności. Do poczytania i przemyślenia: http://www.zm.org.pl/?a=badinter-124 Ustawa Badinter
No, ja czytałam Badinter. Zwłaszcza szokujące były dane dotyczące śmiertelności dzieci oddawanych do przytułków, mamek i "na wieś".
"no nie za bardzo" rzeczywiscie pada w tym miejscu, ktore wskazuje Vilez w pierwszym cytacie, tyle tylko, ze chyba nie z ust Graff, przynajmniej tak mi sie wydaje. Ale co do meritum, chociaz, jak juz pisalam, nie bardzo wypada mi się odzywać, bo książki Badinter nie czytałam. Wydaje mi sie jednak, że trudno mowić o istnieniu lub braku potrzeby -- więzi z dzieckiem badajac historie macierzyństwa w spoleczeństwach, bądź co bądź, patriarchalnych. Sądzę, że o wiele więcej powiedziały nam o macierzyństwie doświadczenia Harlowów, dość jasno pokazując, jak ingerencja z zewnątrz zaburza więzi.
Dziękuję za polecenie swego czasu Badinter. Nie mnie osobiście, tylko w eter, ale przydało się.
"Fałszywa ścieżka" Badinter, czy w jaki sposób feminizm fefnastej fali infantylizuje kobiety, ponieważ zakłada, że są uległe i bezmyślne więc trzeba im mówić, jakie postawy i zachowania są właściwe, a jakie nie.
Na pewno nie potepie pani Badinter. Kazdy ma prawo do wlasnych opinii. Mam nadzieje, ze to rozumiesz?
Gagnon, super, TY taka jestes, TY potrafisz sie odciąć, TY masz wpaniałego partnera. Ale wiekszość tka nie ma. I o tych ludizach pisze Badinter.
O ile doczytałam to feminizm ma różne oblicza, od Dworkin po Badinter więc nie generalizuj.
Ja mam trzy misie na półkach z książkami. Jeden stoi koło Badinter, muhahahah.
ale Francuzki mają różne zalety. Jedne zalety widać na ulicach, o innych właśnie czytam u Badinter.