Pomarańczowa małpa machająca łapami i pizda z kredką na oczach sprawili ze na Kremlu nie tylko otwierają szampana ale. tłuką sie butelki w wódą🤬
Sprawdź swój przyszły zawód – ta wróżba ma charakter indywidualny. Wystarczy do jej odprawienia czerwona kredka i biała, czysta kartka. Na kartce spisz około 50 możliwych zawodów, każdy z nich obrysuj za pomocą czerwonej kredki i wsadź pod poduszkę. Gdy się obudzisz, wyjmij kartkę, zamknij oczy i wskaż palcem wskazującym lewej ręki jeden spośród zawodów – tym będziesz w przyszłości.
18lipcowa3 napisała: > Ja od lat to samo: > Podkład true match N3 > Puder prasowany true match by lekko zmatowić > Róż > Tusz do brwi, mam permanentny ale zbliża się czas odświeżenia więc lekko maluje > Eveline kolor ciemny > Kredka do oczu- mam różne kolory brąz, sliwka, grafit lubię z brokatemc z Avon > Kredka biała do wnętrza oka Catrice > tusz do rzęs, mocno tuszuję Loreal, ostatnio odkryłam AA te grube kolorowe > Usta nie maluje, zjadam, nie trzyma się, poza tym nie muszę, ładne mam , różowe > , kształtne > > Duzo tego nie ma.
Biała kredkę ( już nie żelową) daje na tzw linię wodną. Jest trochę bawienia się z nimi,ale za to są ogromnie trwałe. Przetrwają dyżury dzienne i nocne, światło jarzeniówek, maseczki, pot, łzy...co tam kto ma ..
Sprawdź swój przyszły zawód – ta wróżba ma charakter indywidualny. Wystarczy do jej odprawienia czerwona kredka i biała, czysta kartka. Na kartce spisz około 50 możliwych zawodów, każdy z nich obrysuj za pomocą czerwonej kredki i wsadź pod poduszkę. Gdy się obudzisz, wyjmij kartkę, zamknij oczy i wskaż palcem wskazującym lewej ręki jeden spośród zawodów – tym będziesz w przyszłości.
Jeszcze przy okazji wątku - pół życia, chcąc rozjaśnić zmęczone oko, linie wodna oka malowałam kredką w odcieniu nude / białym. Aż mi taka jedna zołza pokazała, ze lepiej robi użycie kredki brązowej. Z tym, ze ja mam duże oczy. Nie wiem jak to wyglada przy małych.
Biała kredka! Dajesz ją na linię wodną oka i do kącika jeszcze rozświetlacz, oko się wtedy optycznie powiększa ;)
Niespuszczalnych z oka w takim razie. Moja siostra w tym wieku zostawiona sama na 10 minut plus potrafiła: - wysmarować kuchnię masłem, - wlać atrament do białego prania namaczającego się w misce, - zrobić ognisko (to już był wyczyn chyba teraz nieosiągalny, stare farelki nie miały automatycznego odłączania przy zatrzymaniu wiatraczka i prawie natychmiast zaczynały się palić, mama zastała ją refleksyjnie dorzucającą kredki do płonącego już farelka).
Nie dlatego, że się odbijają, a dlatego, że mam długie dolne rzęsy i umalowane rzucają mi równie długi cień, co wygląda jakby skóra pod oczami była ciemniejsza. Nie podoba mi się to i na dodatek ciągnie oko w dół, postarza. Jeżeli chcę by dolna linia oka była jednak bardziej wyraźna, to używam pod dolną linią rzęs cienia w kolorze taupe, czyli jasnego szarawego brązu, a wodną linię rozjaśniam kredką w kolorze cielistym (nie białym, bo kontrast robi się za duży).
Tu znowu nie ma co wybrać. Czuję się... no cóż, znowu muszę użyć sztandarowego porównania... jak artysta, któremu przed oczami rozsypano pięćdziesiąt pędzli, sto rodzajów farb i trzysta kredek różnych kolorów, ale jednak odkrywa, że nie ma czym malować. Z dzisiejszymi imionami jest tak samo. Alojzy odpada w przedbiegach. Niby powinien mi się podobać, bo bardzo lubię imiona zakończone na "-y".
Z PuroBio mam przepiękną kredkę do oczu w kolorze starego złota (45 mosiądz). Cudownie miękka i kolor cudny, ale trwałość bardzo słaba. Szkoda. Za to mogę polecić kredkę w kolorze 43 nude. Używam do wewnętrznej lini oka, wygląda lepiej niż biała i bardzo dobrze ją znoszę. -- Andrà tutto bene