Nog nie czuje. ale teraz proobowalem się odblokowac wyprostować sylwetkę i d Oddech się pogłębił dyszalem mocno i zastrzyk energii. Coś mnie przydusza. Nie wiem czy to klasyczny bezdech nocny. Przez pewien czas po odblokowywaniu miałem tak ze budziłem się z poczuciem głębokiego oddychania jak nigdy. Ale juz tego nie ma.
Przez tydzień czasu chodziła na wspomaganiu oddychania (z uwagi na rozpoznany RDS), potem parametry się poprawiły i stwierdzono, że można spróbować, żeby dziecko oddychało samo (oczywiście przy podwyższonym tlenie). Kilka dni dziecko oddycha właśnie już w taki sposób (tj "samo"), ale pojawiły się bezdechy. Lekarze mówią, że w takiej sytuacji może to się zdarzyć i żeby specjalnie nie panikować i powinno to się uspokoić. Jeśli nie - przejdziemy ponownie na wspomaganie. Pytanie - czy Wasze cuda też miały takie bezdechy i czy może to się skończyć w ogóle zaprzestaniem oddychania i śmiercią?
> Pytanie - czy Wasze cuda też miały takie bezdechy i czy może to się skończyć w > ogóle zaprzestaniem oddychania i śmiercią? Miały oczywiście. W szpitalu, a nawet w domu pod monitorem oddechu nie powinno się nic stać. Wystarczy dziecko podstymulować.
Moja córka ma 8tyg.dostała 10 pkt Apgar. Do tej pory oprócz kolki wszystko było w porzadku. Od kilku dni zauważyłam, że ma problem z oddychaniem. Wygląda to tak: leży spokojnie i nagle robi się czerwona i robi takie yyyyyh jakby się "zatkała", wtedy podnoszę ją szybko do góry, ona nabiera powietrza i przechodzi i robi się blada. Dzieje się tak też w nocy podczas snu. Dodam, że badanie serduszka wykazało, że jedna z komór nie domyka się na 1,5mm. Pediatra stwierdziła po badaniu, ze wszystko jest ok i mam nie wymyślać chorób. Jednak mnie to bardzo niepokoi. Proszę o radę.
skonsultuj z innym lekarzem, ja mam monitor oddechu, jestem spokojniejsza o dziecko
Witam. U naszego synka ostatnio pojawiły się bezdechy w czasie snu nocnego. Nadmieniam że od 3-4 miesięcy walczymy z migdałem. Nigdy wcześniej nie miał takich akcji. Jakie macie doświadczenia z tymi wstrętnymi bezdechami,czy wtedy budzicie dziecko - co można zrobić.Poradzicie coś.
Wstrzymuję się z zabiegiem, bo wiem, że nie zawsze samo wycięcie rozwiązuje problem chorób. Jeżeli jednak bezdechy powtórzą się, albo zapalenie ucha zdecyduję się na zabieg. A twoje dziecko ma bezdechy obecnie jak jest zdrowy, czy przy infekcji np. katarze? Dodam jeszcze, że sprowadzam z Niemiec Imupret - na zmniejszenie migdała.
-- przecież nie mogłem tak leżeć w nieskończoność...
vitek_1 napisał: > Jeżeli chodzi o lizanko to zawsze robię full serwis, a czy ona > protestuje nie słyszę bo mam głowę między nogami :) No.....ale Ciebie poniosło. :-))))) Skoro nie słyszysz, a to znaczyłoby, że Twoja głowa jest ściśnięta udami (uszy zasłonięte), w takim razie jest na tyle unieruchomiona, że nie da rady robić tego o czym piszesz, bo nawet szans na oddychanie też nie posiadasz żadnych. Ale kontynuuj instrukcje postępowania z kobietami.... :)
Oczywiście pisałem półżartem na co wskazuje uśmieszek zamiast kropki. Ale co do bezdechu to czasem mi się przytrafia, mianowicie gdy wsuwam nos w cipeczkę a językiem obrabiam dziurkę w pupie albo łechtaczkę (w zależności od ułożenia się, rzecz jasna). Wtedy mam utrudnione oddychanie, ale staram się wytrzymać dłuższą chwilę zanim wynurzę się i złapię powietrza :) Niezłe, co?
Walczymy z mocna anemia (jak sie nie poprawi po zwiekszeniu zelaza to transfuzja po Nowym Roku) no i teraz te bezdechy.by nic wiecej. Wczoraj byl nasz planowany dzien TP a juz problemy, ehh... -- "Ze strzępów radości powszednich los swój tkam. Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układam swój świat..."
. - mój tak jakby śniedział czy coś, w każdym razie zaczynał pipczeć i wyć bez powodu. Na pewno jest tak, ze bezdechy mogą się pojawić w infekcji, wiec obserwuj malucha, mierz temperaturę, bądź w pobliżu, nie zapomnij włączać monitora, nie kładź na brzuchu... Poza tym bezdechy ma wiele wcześniaków i wyrastają, jak układ nerwowy dojrzeje.
Dziewczyny mam pytanie Zuzia od kiedy pamiętam gdy się wywróci albo coś sobie zrobi lub ma akce histeria to na trochę traci oddech(nie płacze sinieje i nie oddycha) muszę ją szybko pogilgotać opluskać wodą mocno potrżąsnąc i zaczyna płakać normalnie,koleżanka miała u swojej córci to samo i wiem że mija to tak około 4 lat ,ale nie o to chciałam spytać .Czy któreś maleństwo mam podobnie bo słyszałam że to raczej mają dziewczynki i to takie charakterne histeryczki,jak jest u was? -- Klaudia 09.08.2000 Zuzia 3.07.2007 Szczecin-Czarna Łąka fotoforum.gazeta.pl/5,2,dorka3078.html www.dorka3078.fotosik.pl/
Oj, skąd ja to znam :( U nas zanoszenie się jest przy poważniejszych upadkach, zadrapaniach, itp. Niestety, raz nawet wylądowaliśmy przez bezdech w szpitalu i od tamtej pory mam paniczny lęk związany z zanoszeniem się Małej. Najgorsze jest to, że ona potrafi nam się zanieść w samochodzie. Nie znosi jeździć w foteliku i czasami płacz kończy się bezdechem.
Dzień dobry. Mam 1,5 miesięczną córeczkę. od kiedy skończyła 2 tygodnie cierpi na bezdechy. W związku z obciążonym wywiadem położniczym i problemami z tętnem małej na ktg kupiliśmy monitor oddechu Angelcare. I to on nas ostrzega o bezdechach. Na początku były to 15sekudnowe przerwy i mała sama oddech łapała.
Moja córcia też ma 7 tygodni, bezdech pojawił się dwa razy w ciągu 15 minut wezwaliśmy karetkę, w szpitalu badania ok, skierowanie do neurologa, u niego też wszystko ok, ponoć mała jak się za bardzo prężyła to uruchomiła nerw błędny który spowodował bezdech.
zwrócił nam się zakup monitora oddechu. W nocy obudził mnie ten przeraźliwy alarm, "dostałam zawału", Błażej nie oddychał, szybko go przekręciłam na plecki bo spał na brzuszku, totalny bezwład, ja już przerażona, a on nagle wziął głęboki wdech i spał smacznie dalej, nawet się nie obudził. Ale byłam roztrzęsiona. Pytałam lekarza i powiedziała, że to może być taka reakcja po zapaleniu płuc, które ostatnio przeszedł. A ja już ostatnio chciałam to schować bo już skończyły pół roku i nic się nie działo. Boże jak dobrze, że tego nie zrobiłam i jak strasznie się cieszę, że kupilismy te maty. -- Mój kochany Kubuś Matylda i Błażej 11.04.2008 - 32tc Jakub 16.03.2005 - 37tc
Trzymaj do ukończenia roku korygowanego. Nam się poprzedni bezdech (albo artefakt) zdarzył w wieku 7 miesięcy, no i prawdopodobnie teraz, jak miała 14. jeśli oklepywanie, a nawet klaps nic nie da, zadzwoń (albo każ domownikom dzwonić) na pogotowie, i wentyluj je metodą usta-usta do przyjazdu karetki albo powrotu oddechu.