Na około 7 dni przed spodziewaną miesiączką. Estradiol, progesteron i FSH. Ale w peri hormony ulegają sporym wahaniom, więc badanie nie jest takie ważne. W tej fazie życiowej leczy się symptomy, nie wartości hormonów. HTZ nie służy też uzyskaniu jakiejś normy, a złagodzeniu objawów, wartości hormonów zwykle i tak zostają obniżone.
;-) Kobieta będąca w wieku 45 plus JEST już w perimenopauzie i może mieć fazowo niskie estrogeny. Wahania są wtedy nawet normą. Może jednak być, że nic nie wyjdzie, bo jednorazowe badanie w przypadkowym dniu cyklu niczego nie wykaże. Badania hormonów (estradiol, progesteron, FSH) powinno się robić na około 7 dni przed spodziewaną miesiączką, wtedy interpretacja wyników jest najłatwiejsza.
Mam 45 lat skonczone, wiec mozliwe ze menopauza zbliza sie wielkimi krokami. Poleciałam zrobic wyniki żeby mieć świeże na wizytę tu od strony hormonow: LH 3, FSH 6.47, estradiol 96. Z morfologii wychodzi lekka anemia : erytrocyty 3,95 norma od 4.2; hemoglobina 11.5 norma od 12, hematokryt 35.3 norma od 37. Te 3 parametry 1.5 miesiąca temu były wszystkie w dolnej granicy normy.
Jeżeli miesiączkujesz, nawet jak nieregularnie, oznacza to. że fazowo twoje wartości estradiolu są jeszcze dostatecznie wysokie, by miesiączkować. Banalne wytłumaczenie, ale jedyne prawdziwe. Badanie hormonów w kontekście menopauzy robi się też w drugiej połowie cyklu, w pierwszej normy nawet u młodych kobiet są za szerokie. Ale te wartości zawsze są w tym wieku tylko ujęciem momentu, bo w tym cyklu masz tak, w następnym może być już inaczej.
Powiem tak 150 jest za dużo . 137 za mało raczej jak o hormony chodzi. Czemu? Bo brałem było niezbyt Przy 150 skoki ciśnienia zimno od ciśnienia a wieczorem gorąco. I zimno na zmianę. EKG idealne a mnie potrafiło posadzić na tyłku taki ucisk w głowie czułem.
Badanie hormonów na około 7 dni przed oczekiwaną miesiączką może dać pewność (estradiol, progesteron, FSH), ale to byłby cud, gdy poziom progesteronu byłby jeszcze w normie. Estradiol też może być już na niskim poziomie.
snakelilith napisała: > Mając 46 jesteś w okresie przedmenopauzalnym, choćby punktowo wykonane badania > hormonalne wskazywały jeszcze wartości w normie. W tem okresie charakterystyczn > e są wahania hormonów (estradiol i FSH), gwarantowanie masz obniżony progestero > n, bo coraz więcej cykli jest bezowulacyjnych. > nie rzucalabym takich tekstow bo po pierwsze kazdy jest inny a po drugie w medycynie 2 plus 2 nie zawsze daje 4,zwlaszcza ze chyba nie jestes lekarzem .
Mając 46 jesteś w okresie przedmenopauzalnym, choćby punktowo wykonane badania hormonalne wskazywały jeszcze wartości w normie. W tem okresie charakterystyczne są wahania hormonów (estradiol i FSH), gwarantowanie masz obniżony progesteron, bo coraz więcej cykli jest bezowulacyjnych. Ponieważ ostatnia miesiączka przypada średnio na 52 rok życia, a przekwitanie zaczyna się jakieś 10 lat wcześniej, to nie jest wykluczone, że fazowo spadają ci też estrogeny, co może wpływać na stan skóry.
Normy estradiolu są bardzo szerokie. A najszersze w fazie cyklu, w której właśnie jesteś. Niby jeszcze powinno być nisko, ale wystarczy, że dużym wyrzucie fsh wystartowało kilka pęcherzyków równocześnie, albo że z poprzedniego cyklu została jakaś torbiel czynnościowa i miesza w hormonach.
Na początku cyklu bada się hormony w celu monitorowania owulacji, a to jest poza planowaniem ciąży do niczego niepotrzebne i do tego w ogóle nie da żadnych jasnych wyników, bo wartości w tej fazie mogą być jeszcze w normie. Jeżeli nie masz już cyklu, lub jest bardzo nieregularny, to możesz zrobić badanie w każdym dniu.
HTZ jest terapią objawową, a nie normującą wartości hormonów. Progesteron od 40 i tak nieuchronnie spada, a wartości estrogenów oraz FSH ulegą w czasie przekwitania często dużym wahaniom, więc to co wyjdzie dziś, jest jutro już nieaktualne. I z mojego osobistego doświadczenia, najpierw chodziłam do super duper gabinetu, specjaliści od hormonów, badania krwi były bardzo częste i to nawet na ubezpieczenie.