Mieszkam w pobliżu Chrzanowa jeśli ktoś lubi wieś to zapraszam na świeże powietrze Zapraszam do kontaktu na żywo do rozmowy u mnie i w Chrzanowie też do miasta Chrzanów mam trzy minuty nie ze swojej winy mam urwane kontakty z innymi.
Obwarzanki, maczanka krakowska, którą u mnie w domu jada się często na kolację gdy zostaje z obiadu mięso z sosem. Piszinger, ale też tylko domowy, jak u Estreichera wyleżany pod ciężką książką :) Makaroniki krakowskie, takie duże na kruchym spodzie. Z cieszyńskiej kuchni mojej babci kołaczyki z...
Po 1) Zalewajka- to nasza królowa! po 2) kapuśniak (zwany kwoskiem) i prażoki, i 3) knedle na słodko z owocem, najczęściej z truskawkami, podane z kapustą zasmażaną z boczkiem. a dalej to: kluski żelazne (czasem zwane betonami, czyli kluski łyżką kładzione) ze skwarkami, kompot z makaronem,...
Wg mojej rodziny również. Mniam Bryzol i rumsztyk też maja i chyba to jest myśl żeby odświeżyć smaki. Ozorki w sosie chrzanowym też bym sobie przypomniała ale najlepsze jadłam w innym mieście
trypel napisał: > Do sztuki miesa w sosie chrzanowym? W innym mieście i na innym talerzu > No to ogórek konserwowy chociaż.
Do sztuki miesa w sosie chrzanowym? W innym mieście i na innym talerzu -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
"Ja Warszawy nie znam? Może jakiś nowych osiedli na wygonach Białołęki czy Chrzanowa nie znam" Riki, to była przenośnia. Nie znasz Warszawy czyli ludzi w swoim rodzinnym mieście najwyraźniej nie znasz. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
Ja Warszawy nie znam? Może jakiś nowych osiedli na wygonach Białołęki czy Chrzanowa nie znam. Resztę znam dobrze, nie dość, że jestem rodowity z dziada pradziada, to jeszcze mieszkałem w 5 różnych dzielnicach, rozrzuconych po całym mieście. I to dość długo w każdej z nich mieszkałem, nie przez chwilę.
Ęezdżając do Libiąża (woj. małopolskie) od strony Chrzanowa, zostaniemy powitani okazałą rzeźbą ust, którą ustawiono na rondzie Uśmiechu. Tym sposobem miejscowość chce być postrzegana jako miasto ludzi z poczuciem humoru, Uśmiech ma zwracać uwagę przyjezdnych, frapować iintrygować.
Wystawowe pudła zakrywają dzisiaj te poszarpane mury". Działania Froncza nie spotkały się jednak wówczas ze sprzeciwem ze strony miasta, jedynymi uwagami, jakie Budownictwo Miejskie nakreśliło podczas budowy innego portalu sklepowego Froncza w 1899 roku, miało być nakazanie właścicielowi „aby portal sklepowy gustownie pomalował i polakierował".
Wystawowe pudła zakrywają dzisiaj te poszarpane mury". Działania Froncza nie spotkały się jednak wówczas ze sprzeciwem ze strony miasta, jedynymi uwagami, jakie Budownictwo Miejskie nakreśliło podczas budowy innego portalu sklepowego Froncza w 1899 roku, miało być nakazanie właścicielowi „aby portal sklepowy gustownie pomalował i polakierował".
bi_scotti napisała: >zazdroscilam classmates powakacyjnych opowi > eci o lecie u babci na wsi, o zniwach, dojeniach krow, sprawdzaniu czy kury zni > osly jajka, jazdach na wiejskie targi, oselkach masla w lisciach chrzanowych et > c. Ja też nie miałam babci na wsi, moja mieszkała w innym mieście, i zdecydowanie nie miała krów, tylko wielkopańskie zagrania, choć generalnie była bardzo dobra :) Ale przecież jeździło się na wakacje na wieś, do gospodarza u którego też chodziło się pomagać w zbiorach, żniwach, i pasieniu wraz z miejscowymi dzieciakami.
Chyba się w takim razie jednak mocno pogłębił, bo-co prawda nie na UW tylko na UJ-ale z mojego najbliższego otoczenia piątkowi absolwenci prawa są z Limanowej, Gorlic, Mielca, Bochni, Tarnowa i Nowego Sącza (ok, to większe miasta), Miechowa, Chrzanowa, Wadowic, wsi pod Piotrkowem Trybunalskim (nazwy nie pomnę)- to tylko mój rocznik i tylko moja najbliższa "paczka."