W kolejnym wpisie uszczegółowił te liczby do jednego ze szpitali w Warszawie. – „Tylko w dziecięcym szpitalu przy Niekłańskiej w Wa-wie 12 listopada trzeba odwołać 20 operacji i 340 wizyt w przychodni przyszpitalnej. Do dziecięcych kardiologów, ortopedów, neurologów, okulistów, psychologów, endokrynologów. Następne terminy za kilka tygodni”
Poza ortopedą wskazany reumatolog, kardiolog i okulista.
młody miał zatkane oba kanaliki, byliśmy u okulistki z Centrum Zdrowia Dziecka, zaleciła masaże i wizytę za miesiąc żeby w razie czego skontrolować rodzaj bakterii w kanaliku i dobrać krople. Powiedziała, że w CZD odtykają chirurgicznie po roku, ale na Niekłańskiej na przykład znacznie szybciej (szkoła otwocka vs falenicka). W tej chwili lewe oczko jest w pełni odetkane, w prawym coś tam się jeszcze dzieje, wizytę mamy znowu za tydzień. Tak czy inaczej odetkanie chirurgiczne robi się pod narkozą w szpitalu, więc raczej bym poleciła poszukać szpitala dziecięcego z okulistyką i zgłosić się do okulisty w poradni przyszpitalnej.
Myślę że sama wizyta u okulisty jest najmniej ważna - trzeba ogarnąć tak silną skłonność dziecka do reagowania psychosomatycznego na emocje. Nauczyć je reagować inaczej. Często - pozwolić na to. Nie wiem jak jest u Ciebie - nie chcę uogólniać.
Czy w Ząbkach przyjmuje gdzieś okulista na NFZ? Może gdzieś w pobliżu? Mam skierowanie, ale jak usłyszałam o Niekłańskiej, to gotowa jestem jednak iść z dzieckiem (12lat) prywatnie. Może ktoś coś podpowie....
dr Anna Bukała Mroczek, ordynator okulistyki na Niekłańskiej, ale przyjmuje również w przychodni:
Kilka lat jeździłam z córką na Niekłańską, bez rewelacji. Obecnie jeżdżę do Lublina prywatnie dr. Biziorek (specjalista w leczeniu zeza). Sprzęt i aparatura bez porównania z Siedlcami czy nawet Warszawką.
Na wizytę na Niekłańskiej czekalismy może 1,5 miesiąca więc nie przesadzaj.
Moja córka też dostała 10 punktów miało być zdrowe dziecko lecz po tygodniu gdy wróciłyśmy do domku i karmiłam małą przy oknie zobaczyłam światełko w oku(wiedziałam ze to zaćma) więc co od razu poleciałam do lekarza i dr. stwierdziła ze nic nie widzi ale skoro ja widzę dostałam skierowanie do okulisty i zaraz szukałam trafiłam na Niekłańską w Warszawie i tam diagnoza ze córka ma prócz zaćmy małoocze i PHPV(zrosty w oczku) i ze oczko nie będzie rosło a operacja nic nie da i że będę jej wkładała taką wkładkę by oczko jej się nie zapadło.Byłam zrozpaczona znalazłam forum tu o takich dzieciach jak moja córeczka i dostałam duże wsparcie.Myślałam o Dr.Prost ale nie miałam pieniędzy by jechać mimo ze nawet udostępnili mi miejsce po prostu nie stać mnie było na wizytę ani na operacje.
Zaczęlismy cwiczenia i po kilku zajeciach wypadala akurat wizyta kontrolna w CZD, na ktorej pani dr powiedziala ze leczenie (czyt. samo noszenie okularow, bo ze cwiczymy od dwoch tygodni to nic nie mówiłam) jet ok, daje efekt bo zaczyna sie u niego widzenie obuoczne, i ze o operacji abolutnie przy tym typie zeza nie moze byc mowy...troszke sie zdziwiłam i poszłam prywatnie do innego okulisty dziecięcego pracującego na codzien w szpitalu przy ul. Niekłańskiej w W-wie, i ta pani dr potwierdzila to czego dowiedzialam sie w gabinecie ortoptycznym, czyli ze jedno oko jet słabsze, zez duzy bo ok. 23 st. i narazie zmiana szkiel na troche słabsze bo jednak refrakcja lepsza, zasłaniamy oko mocniejsze, cwiczymy słabsze dalej...dajemu mu jeszcze rok a jak to oko sie wzmocni i zez sie nie zmniejszy to jednak operacja...
My ze swoim maluchem kiedy miał problem bo mu ropiały oczy jechaliśmy do szpitala na Niekłańskiej