dozwolone do jedzenia są: -mięso: wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik - mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana, kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek, smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!)
Jak widać red. Uglik lubi bawić się cudzym kosztem odpręża się jak kogoś poniży zlekceważy lubi i pochwala wynaturzenia ludzkie to go bawi.No cóż psycholodzy mają to do siebie,dlatego jego felietony trzeba po prostu olać,
Czosnek, cebula, aloes, olej z tamanu,olej arganowy, maść propolisowa, zioła wszelakie ( pokrzywa,lipa,rumianek,mięta,melisa, czarnuszka, rozmaryn babka lancetowata bratek czystek , lapaho, herbaty zielone itd)imbir - od niedawna balsam szostakowskiego
Ja tam kocham olej ryżowy do stosowania na paszczę - zlikwidował za jednym zamachem problemy na które miałam z 6 specyfików do smarowania i bylo tylko gorzej. nagietek - maść z nim jest cudem na wszelkie rany, tzw calendula, ktora w mojej rodzinie od pokolen uchodzi za cud natury. rumianek - dziala na mnie lepiej niz melisa -- "Niemądra byłaś?
wrzuć na luz;) wypij sobie jakąś melisę przed jazdami, olej kolesia i rób swoje, nie daj się wyprowadzić z równowagi :) i pamiętaj, że potem nie będziesz już aż tak zwracała uwagi na parkowanie, że nierówno czy dotyka linii, więc spokojnie, to tylko jazdy i egzamin;))
Nienawidze, gdy ktos sie tak strasznie zacietrzewia i nakreca, ze nie moze zakonczyc sporu, badz klotni. Wlacz sobie jakas medytacje, albo zrob herbate z melisy, olej gada i idz spac!
Jest cała masa innych olejów, których można spróbować. Oliwę nie każdy lubi (ja uwielbiam;)), ale już na przykład olej z pestek winogron jest praktycznie bezzapachowy. Podobnie jak olej z wiesiołka, jeden z najzdrowszych olejów.
Teraz wykonuje tylko swoją prace i absolutnie w nic się nie wciągam. Nawet jeśłi zdarzy się coś co wyprowadza z równowagi powtarzam sobie olej, olej i olewam. a wcześniej tony melisy i inne takie. aaa i jeszcze jak szłam do pracy to powtarzałam przez całą drogę: jestem oazą spokoju :)
No to ja się dołączam do wypowiedzi dziewczyn. Olej sprzątanie, gotowanie i te inne pierdoły. I karm tyle ile mała potrzebuje. I absolutnie nie myśl o odstawieniu. A jak nachodzą Cię takie myśli to proponuję herbatkę z melisy na uspokojenie. Tak częste karmienia miną i się sytuacja uspokoi.
Kiedyś przez przypadek zastosowałam balsam do ust TISANE , bo niczego innego nie miałam pod ręką, a doprowadziłam dłonie do stanu strasznego (szczegóły pominę). Rewelacja. skłądniki aktywne Tisane to: Wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E.
Moje rady: - olej sprzątanie, prasowanie itp, rób w domu tylko to co konieczne - gotowanie ogranicz do minimum - jak dziecko śpi Ty też się połóż, a może jak położycie się razem Mały będzie dłużej spał..? - postaraj się jednak spróbować znaleźć przyczynę tego płaczu, jeśli nic nie będzie pasować kup CHUSTĘ, to podobno złoty środek na płacz dziecka - MUSISZ znaleźć odrobinę czasu tylko dla siebie, może w sobotę albo w niedzielę, jak mąż jest w domu umów się z koleżanką na zakupy lub do kina - zamiast melisy polecam Ci świetne ziółka na uspokojenie (dozwolone przy karmieniu piersią) - szyszki chmielu + kozłek lekarski (waleriana), mocniejsze i bardziej skuteczne od melisy Powodzenia!