Chwile załamania

14.09.08, 17:32
Mój maluszek ma 7 tygodni i karmię ją piersią lecz od paru dni
przeżywam dosłownie załamanie wygląda to mianowicie tak: karmienie
trwa 40 min i karmie co 1,5 h. Mam wrażenie że ona nie najada się
tym moim mlekiem. Szczerze nie mam już sił!! Nie wspomne już o
czynnościach domowych, pranie, gotowanie itp. Zastanawiam się nad
odstawieniem maluszka i przejściem na butelki. Prosze o poradę co
zrobić
    • zanetaaaa Re: Chwile załamania 14.09.08, 17:43
      Witam!Mam 2 dzieci,mlodsze ma 3miesiace i tez na poczatku mialam
      wrazenie,ze sie nie najada.Ale sie nie poddalam,mala prawidlowo
      przybieraz na wadze,wiec sie nie martwie.
      Jezeli malenstwo przybiera na wadze to nie ma problemu i twoje mleko
      jej wystarcza.
      A co do prac domowych ja mam takie dni,ze dopiero poznym wieczorem
      mam czas cos zrobic,a czasami jest tak,ze posprzatam 15minut i do
      dzieci i po 2 godzinach znowu wracam do sprzatania.Trzeba wierzyc,ze
      sie da rade.A jak nie masz sily nic zrobic to przytul sie do
      malenstwa i zajmij sie nim.Jak jeden dzien nie posprzatasz to nic
      sie nie stanie.Ja probowalam i po 4 dniach malo nie zemdlalam przy
      podnoszeniu dziecka,wiec dalam sobie spokoj.Jednego dnia
      zmywanie,drugiego pranie itd.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
    • megi_online Re: Chwile załamania 14.09.08, 17:49
      Witaj, miałam tak samo jak Ty. Moja córeczka praktycznie wisiała mi na piersi.
      Malutkie dziecko potrzebuje ciągle jeść co nie jest oznaką że nie najada się.
      Także się tym nie martw. Im starsze dziecko tym szybciej je, karmienie nie
      zajmuje już 40 min. Radzę nie odstawiać maluszka od piersi, przeczekać ten
      okres, który naprawdę szybko minie.
      • fanaberia1979 Re: Chwile załamania 14.09.08, 19:04
        No to ja tez powiem ze mialam tak samo - do tego dochodzi skok rozwojowy 6-go tygodnia i kazdej wydaje sie ze ma malo mleka. A wtedy wlasnie najwazniejsze sa czeste karmienia i dzieki nim produkcja wzrasta. Teraz moje dzieco ma 3 miesiace, je gora 15 minut co 2-3 godz i ciesze sie ze przetrzymalam ten trudny okres czestego i dlugiego karmienia. Niech maz Ci pomoze w obowiazkach domowych, ugotuje sobie szybki obiad etc. teraz najwazniejsze jest dziecko a nie uprasowana koszula!!! Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci
        • maleninki nie łam się będzie dobrze :D 14.09.08, 19:16
          zgadzam się z przedmówczynią u nas było identycznie.. a poza tym taki maluszek
          bardzo potrzebuje jeszcze bliskości mamy.. :)
    • mruwa9 Re: Chwile załamania 14.09.08, 19:28
      Ustal priorytety. Prasowanie olej, sprzatanie rowniez, obiad moze
      ugotowac twoj partnerem, jak wroci, albo niech kupi pizze w drodze
      do domu, lub popros rodzicow/tesciow (jesli sa blisko), zeby
      przyniesli w sloiku jakas gotowa zupe, nastawic pranie w
      miedzyczasie, gdy dziecko spi lub czuwa, nawet kosztem chwilowego
      placzu, nie problem, zreszta pranie tez moze zaczekac. A ty sie
      poloz z dzieckiem przy piersi w lozku, pod reka cos do czytania lub
      pilot od tv i sobie tak polegujcie, chocby calymi dniami, bo
      zachowanie Twojego dziecka jest jak najbardziej normalne i typowe
      dla wieku. Moja kolezanka ma 7-tygodniowe niemowle, kupila chuste i
      nosi dziecko przy piersi calymi dniami. dziecko w chuscie spi, ssie
      lub studiuje twarz mamy,a mama w miedzyczasie robi kawe, przyjmuje
      gosci, nawet przebiera sie, pytalam czy prysznic tez bierze z
      dzieckiem w chuscie ;-) powiedziala, ze nie, wowczas wstawia wozek z
      niemowleciem do lazienki i wskakuje do wody ...
    • basiak36 Re: Chwile załamania 14.09.08, 20:21
      Gotowanie i sprzatanie jest najmniej wazne. Zorganizuj sobie inaczej zajecia, ja
      po powrocie meza z pracy dawalam mu coreczke na 2-3h a on sie nia zajmowal, ja w
      tym czasie moglam nadrobic zaleglosci. Coreczka byla wiekszosc czasu w chuscie
      bo dzieki temu byla zadowolona wiekszosc czasu, mogla w niej ssac, spac, a ja i
      maz mielismy wolne rece.
      Nie rezygnowalabym z karmienia tylko dlatego ze dziecko potrzebuje byc blisko
      mamy i czesto ssac, ta potrzeba bliskosci jest rownie wazna jak samo jedzenie
      dla rozwoju malucha. ANi sie obejrzysz, a dziecko bedzie raczkowalo odkrywajac
      swiat i nie bedzie juz czasu na wiszenie na mamie:)
      Jesli przybiera na wadze ok to nie ma problemu z najadaniem.
    • caro_lina78 Przetrzymaj to 14.09.08, 20:39
      Ja miałam tak samo. To zapewne skok rozwojowy, Poszukaj w internecie o tym u
      mnie sprawdza się jak w zegarku. Mała ma teraz większe potrzeby i musi sobie
      odpowiednio ustawić laktacje. Poproś rodzinę o pomoc w pracach domowych a sama
      poświęć czas dzidzi to później zaprocentuje.
      Życzę wytrwałości i na pocieszenie powiem że podobnie może być w 8 12 i
      następnych miesiącach :)
    • mwk1506 Re: Chwile załamania 14.09.08, 21:46
      No to ja się dołączam do wypowiedzi dziewczyn. Olej sprzątanie,
      gotowanie i te inne pierdoły. I karm tyle ile mała potrzebuje. I
      absolutnie nie myśl o odstawieniu. A jak nachodzą Cię takie myśli to
      proponuję herbatkę z melisy na uspokojenie. Tak częste karmienia
      miną i się sytuacja uspokoi. Na pewno warto wytrwać!!! Trzyma kciuki
      mocno.
    • basik1605 Wytrwaj!!! 14.09.08, 22:31

      Jeszcze troszkę cierpliwości, to minie! Twój maluszek zachowuje się prawie
      książkowo.... sama zobacz jak intuicyjnie wyczuwa co teraz jest dla niego
      najważniejsze! i absolutnie nie możesz mu tego odebrać. Poza tym za jakiś czas
      (tzn kilka lub kilkanaście miesięcy)zacznie Ci tego brakować!
      Jeśli tylko przybiera na wadze to wszystko jest ok!
      Tak trzymać! (to do Twojej córeczki:-))
    • osa551 Re: Chwile załamania 14.09.08, 23:25
      Przy pierwszym dziecku też na początku byłam podłamana, bo karmienia trwały po
      40 minut a przybieranie na wadze było takie sobie. W końcu zmieniłam swoje
      podejście na bardziej komercyjne, po 20 minutach zmieniałam pierś a potem
      stopniowo skracałam czas karmienia z jednej piersi do 10 minut. Pozy tym
      wyluzowałam się i zaczęłam czytać książki przy karmieniu. Efekt był zadziwiająco
      dobry - mała zaczęła przybierać na wadze a ja się przestałam stresować, tym
      bardziej że z moich piersi ustąpił efekt zmęczenia materiału.

      Przy drugim dziecku od początku się nie przejmowałam dochodząc do wniosku, że
      powinien się najeść z jednej piersi przez 20 minut, a potem w ciągu 10. Teraz
      synek ma 5 miesięcy i sam czasem po 5 minutach przestaje jeść i czeka na zmianę
      piersi. Jego średni przyrost miesięczny przez pierwsze 4 miesiące to 1200g
      miesięcznie, więc nie sądzę, żeby krótkie przystawianie do piersi mu jakoś
      zaszkodziło. Ja za to dużo filmów na DVD przez ten czas obejrzałam ...

      Jeśli chodzi o roboty domowe - to ja akurat uważam, że ważniejsze jest dla mnie
      dziecko i jego nakarmienie a jak rodzinie brudno to niech sama posprząta, nie
      jestem robotem wieloczynnościowym.
    • kinga_owca Re: Chwile załamania 15.09.08, 08:20
      niedługo minie, trudno Ci teraz w to uwierzyc, ale minie :-)
      mój synek własnie w tym wieku wisiał na cycku non stop - dosłownie
      non stop, np. od 16.00 do 22.00
      ja się stresowałam, że głodny, że nie mam pokarmu a to po prostu był
      skok rozwojowy, mały "zamawiał" więcej mleka
      pamiętam, jak się modliłam, żeby to przetrwać, mąż robił wszystko w
      domu, łącznie z robieniem mi posiłków bo ja nie miałam nawet kiedy
      się wysiusiać ;-)

      a teraz (sama nie wierzę, że to piszę) trochę za tym tęsknię...
    • karbala Re: Chwile załamania 16.09.08, 11:21
      jak cie to tylko pocieszy to ci powiem, ze ja mialam tak samo. ale
      szybko na tym forum dowiedzialam sie, ze tak jest bo dziecko
      podkreca sobie laktacje. lezalam z nia po 40 min, wypluwala piers
      wiec ja chcialam chociaz do ubiakacji pojsc i juz byl wrzask i znow
      od nowa. przez 2 tyg bylam doslowanie przywiazana do lozka:D. teraz
      wspowminam to ze usmiechem na twarzy i mala lza w oku. corka ma juz
      prawie 6 m-cy i czas na inne posilki a chetnie przywiazalabym sie
      spowrotem z nia do tego lozka....
      pozdrawiam
    • lauresia Re: Chwile załamania 16.09.08, 16:32
      Ja to z łóżka nie wychodziłam leżałam tylko i karmiłam,karmiłam,myślałam że to
      sie nigdy nie skończy ale szybko minęło.
      • maff1 Re: Chwile załamania 16.09.08, 17:33
        jesli masz wątpliwości czy sie najada - waż dziecko. W przychodni na
        spacerze lub wypozycz/kup wagę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja