Moj znajomy mlody I przystojny Amerykanin w USA stracil prace, polubil Chiny, znalazl przce w Szanghaju, I tak mu sie tam spodobalo ze postanowil sie ozenic z Chinka. Rodzice ulubiennicy zazadali dla siebie 32 000 dolarow za urodziwa panne, plus mieszkanie z 2 sypialniami dla panny. Bez tego slubu nie bedzie. Poradzilem mu zeby poszukal inna na e-bayu, albo na Ukrainie , I tylko lekarke. Ukrainki sa piekne, po paru latach taka pani doctor bedzie zarabiac pol miliona dolarow na rok I moj znajomy bedzie mogl rzucic prace I zajac sie przyjemnosciami. Dawniej byly polskie doktorki, teraz trzeba szukac w krajach ubogich, np Ukra. Jak widac z emailu mojego znajomego, w Chinach baby sa drogie, Putin tez zablokuje ten eksport tak jak eksport rosyjskich sierot.
Rezultaty polisy jednego dziecka i tego że każdy chińczyk chciał syna więc dużo było aborcji dziewczynek no i teraz brakuje. A kolega kilkanaście lat temu zasponsorowal lekarke z Europy wschodniej, zapłacił za nostryfikacje dyplomu i teraz ona zarabia pół melona rocznie a on na "emeryturze" w wieku niecałych 40 lat i żyje sobie jak krol. Drugi się zaś sie oszukał na ruskiej. Zrobił jak powyżej a ta jak dostała lokalny dyplom to dała mu kopa i wyszła za mąż za żydowskiego prawnika. A on biedny jak mysz bo jeszcze płaci pożyczki za jej szkole i jeszcze musi cicho siedziec. Życie to jednak hazard.
Gdybym wybral stosunki damsko-meskie jako przyklad zycia poza praca, powiedzialbym tak: chcesz poromansowac w chinach to jest albo prostytucja albo ozenek. W kulturze zachodniej jestesmy bardziej tworczy i pomyslowi jezeli chodzi o jakosc i filozofie calego zycia. Jakas znajomosc jezyka i gotowosc do zycia w autentycznym chinskim srodowisku daje unikalne doswiadzenia i przezycia.
cenie Twoje spojrzenie na Chiny,zapominasz jednak,ze 20-25 lat temu byla to wielka ,przeogromna zacofana wies minelo te 20 lat olbrzymiego postepu ktore glownie odczuly wieksze miasta za kolejne 10, odczuja to mniejsze miasta i miasteczka... wies poczeka nastepne 10 lat Stosunki miedzyludzkie sa drugorzedne ,moze nawet 3-cio w kapitalizmie/wolnym rynku liczy sie jedynie ilosc posiadanego szmalu...to wyznacza twoj status
to jak jablko dla Adama... PF
Go ja nie rozumiem wygonią z raju?
On nie dorosl do malzenstwa.
A co jest feminstyczne cacy? Kariera biurwy pocztowej, w niedziele szlajanie z facetem poznanym w sobote, wieczory z kotem, bezdzietna samotnosc, zgon.
z dyrektywami oznakowania wg ministerstwa zegarkow.
No i zapowiedz rozwodu.A tak to kaplica,zero wsparcia.
No! To by było nieszczęście. Dla niego. Dla nas - ubaw po pachy. -- „ Jest już śmiesznie bardzo ale jeszcze nie całkiem tragicznie “.
prawieemeryt napisał: > No! To by było nieszczęście. Dla niego. Dla nas - ubaw po pachy. A dla jego wybranki? -- A Irasiad coś dzisiaj bardzo zdenerwowany.
Ozenek jak ozenek, należy po prostu zabezpieczyć się tak żeby po ojcu dziedziczyla wyłącznie corka, a nie żona z przychowkiem i jego przychowkiem
na nowy ozenek