Akurat w Szwajcarii o wiele czesciej niz np. w Polsce widuje rodzina z dziecmi z mala roznica wieku i wynika to wlasnie z tego, zeby kobieta miala jak najkrotsza przerwe w pracy. Rozumiem, ze kobiecie z trojka dzieci nie oplaca sie isc do pracy i placic za opieke, bo przy przecietnych zarobkach tego nie przeskoczy. Prawdopodobnie byly maz tez mial niskie zarobki lub byl bezrobotny, wiec alimenty byly niskie.
Sądzę, że starszy syn próbuje te granice stawiać tylko jeszcze nie ma wprawy. Ale przynajmniej pokazał, że nie ma jego akceptacji dla osoby, która pobiła opiekunkę ich dziecka. I nie chce mieć z nią kontaktu. I bardzo dobrze. Z tego co kojarzę, to Ty autorko masz problem z granicami w pracy, w stosunku do byłego męża i to się teraz mści niestety. Bo nie nauczyłaś przykładem swoich synów, że granice w ogóle istnieją.
Nie chce mi sie opisywac od poczatku .Ta pobita kolezanka to kolezana z pracy mojej synowej i opiekunka okazjonalna ich dziecka.
nikki30 napisała: > Mają więcej pracy i zajęć niż się ludziom wydaje i dłużej są czynni zawodowo. Bogaci ludzie, których znam pracują więcej i dużej sa czynni zawodowo, ale mają więcej ludzi do pomocy np. panie do sprzątania/ opiekunki dla dzieci i seniorów/ ludzi do zajmowania się ogrodem/ trawnikiem / do planowania rozwoju osobistego dzieci /korepetycji i różnych cudów na kiju, o których nawet nie miałam pojęcia, że można komuś za to płacić.
Dzisiaj jest dzień kultu Serca Pana Jezusa (z litanią) oraz wieczorna Droga Krzyżowa, a to sprawi, że dwa razy otrzymam Chleb Życia. Po "spojrzeniu" obrazu s. Faustyny (mojej obecnej opiekunki) poprosiłem, aby przekazała podziękowanie Panu Jezusowi za ten Cud Ostatni, a Bogu Ojcu za wszystko... Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże...aktualne na wieki wieków! Prorok Ezechiel (Ez 18,21-28) przekazał pouczenie od Deus Abba dotyczące występnego, który "porzucił wszystkie swoje grzechy" (będzie żył).
To ze matka kolezanki nie chciala miec innej osoby po miesiacu czasu, ta pani z Polski zgodzila sie na nastepny miesiac pielegnowac matke kolezanki. Obie byly zadowolone poniewaz opiekunka byla dosc komunikatywna, wesola, kontakt z nia do dzis sie pielegnuje. W zasadzie rotuja one co miesiac, miesiac pracy, miesiac w domu w Polsce. Za prace w Niemczech ta pani z Polski kupila sobie mieszkanie za gotowke, nie kredyt w jakiejes sztrzezonej dzielnicy pewnego miasta w Polsce (znam te miasto).
Po pierwsze, w Polsce, wg GUS ponizej minimum socjalnego zyje ok 49% obywateli. Po drugie - nie przypominam sobie, zebym powaznie mogl napisac o wysylaniu dzieci na kolonie w celu pozbycia sie ich z domu, co najwyzej moglby to byc sarkazm. Jesli za nie wynajalbym opiekunki na czas mojej pracy, za co bysmy sie utrzymali? Po trzecie - doceniam ludzi pracujacych, za to mniej cenie zyjacych z wynajmu, spadku, kapitalu rodzinnego, ktorzy maja zal do panstwa, ze musza skladac sie na zasilki i pomoc dla ubogich.
Po pewnym czasie poczuła się bezpiecznie w towarzystwie mojego męża. Ale innych mężczyzn nie tolerowała do końca. Za to odnalazła się jako opiekunka naszego dziecka. Była bardzo oddanym, kochającym psem. Nasz starszy pies też otoczył ją niesamowitą opieką. I tylko serce wciąż pęka na myśl, jaką traumę ta szumowina musiała jej zafundować. -- "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści.
Nieraz sobie o tym myślę,że ja nigdy nie chciałabym być od kogoś zależna. Póki będę miała siłę to będę sobie radzić sama. Nie chciałabym żeby któregokolwiek z moich dzieci zaniedbywało swoją rodzinę czy rezygnowało z pracy żeby się mną zająć. Chciałabym być sprawna do samego końca a jeśli nie to, żeby było mnie stać aby opłacić opiekunkę. Zastanawiam się czy to się potem z wiekiem nie zmienia?
W pełni się zgadzam, ona co jakiś czas wypuszcza taka pr-ową zagrywke 'jestem jedna z was'. Kiedyś, jak dzieci byle małe, to płakała nad wanienką, taka niby umęczona matka polka. Wszak nie ma opiekunek, sama chałupę sprząta i jeszcze do pracy chodzi od 9 do 17. Nie wiem kto jej to doradza.
Mój sukces to było przeprowadzenie ćwiczeń. Jeżeli na skutek tych ćwiczeń syn opanował słowo, to to jego sukces. Potem używałam tego w pracy, bo tam była podobna sytuacja - że rezultat mojej pracy zależał nie tylko ode mnie. Więc i tu odpinam swój sukces od sukcesu taty. Mój sukces to powiedzieć mu, że potrzebuje opiekunki. Pomóc napisać ogłoszenie.