Dodaj do ulubionych

Szklanka wody na starość

20.07.26, 12:03
Podajcie ją co dzień swoim bliskim rodzicom, teściom, schorowanej ciotce czy wujkowi? Czy wasze dzieci też będę zawsze w gotowości aby wam podawać szklankę wody? Moja siostra kiedyś mi powiedziała że jak sobie wychowasz tak będziesz mieć na starość.....mój mąż jest jedynakiem i mamy przeje...e. Otępienie człowo -skroniowe, moja teściowa jest jak dziecko a teraz zaczynają się problemy z jedzeniem, nie gryzie, nie przeżuwa i nie połyka jedzenia. Masakra
Ale moja teściowa dobrze wychowała sobie syna bo mąż non stop z tą "szklanka wody w ręku " obok ......starość jest okropna ☹️☹️☹️
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:06
      Nie podaję. Rodzice męża nie żyją, moja mama też. Tacie chętnie podam, ale raczej nie będzie takiej potrzeby.
      U teściowej chyba trzeba będzie wprowadzić odżywanianie dojelitowe?
      Współczuję
    • milva24 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:09
      Przykro mi. Ja nie podawałam rodzicom bo byłam kilka godzin jazdy od nich ale moja siostra podawała. Miałam przyjechać na tydzień, żeby ją zmienić ale nie zdążyłamsad Natomiast od swoich dzieci absolutnie nie oczekuję osobistej opieki.
      • fibi00 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 13:03
        milva24 napisała:

        >Natomiast od swoich dzieci absolutnie nie oczekuję osobistej opieki.


        Ja też nie oczekuję. Chciałabym żeby było mnie stać zapłacić za opiekę, jeśli takowej będę wymagała.
    • asia.sthm Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:20
      U mnie o szklance wody się nie mówiło, chleba na kiju należało dać.
      Ojciec pytał czy dam mu na starość chleba na kiju, a gorliwie zapewniałam, że na talerzu będzie.
      Do picia należało podać szklankę herbaty. Woda chyba mało doceniana w tych czasach była, czy cuś.
      Trzymajcie się, trudno wam.
      • pani_tau Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:37
        O co chodzi z chlebem na kiju? Jak to miałoby wyglądać i dlaczego na kiju?
        • asia.sthm Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:41
          Nie wiem, sama sie zastanawiam i to jakos bez sensu mi sie teraz wydaje. W dziecinstwie nikt mi nie wytlumaczyl, a potem nie dociekalam.
        • al_sahra Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:51
          pani_tau napisał(a):

          > O co chodzi z chlebem na kiju? Jak to miałoby wyglądać i dlaczego na kiju?

          Mnie to się kojarzy ze średniowieczną epidemią albo z unikaniem trędowatych, a nie ze starością.
          • sitniczek Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 22:30
            O to chodzi dokładnie. Kijem chleb podsunąć i nie dotykać
            • asia.sthm Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 22:49
              Też tak myślę, mój ojciec pytał niby żartem, z przymrużeniem oka, a ja dziecko próbowałam sobie wyobrazić jak balansować kanapkę na kiju od szczotki.
    • szarmszejk123 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:28
      Nie, nikomu nic nie podaję i staram się zorganizować swoją starość w taki sposób, żeby i mnie moje dzieci nic podawać zmuszone nie były.
    • kochamruskieileniwe Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:43
      Mam mamę z alzheimerem. Tak. Podaje tę "szklankę wody"
      Mama jest taka nieporadna. Jak malutkie dziecko. Budzi to we mnie ogromną czulosc.Na szczęście fizycznie jest sprawna i jest niesamowicie lagodna Te czułość widzę także u syna, to jego ukochana babcia.
      Jeśli chodzi o mnie, chce nie obciążać syna. Inaczej zabezpiecze swoją starość.
      • kochamruskieileniwe Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:44
        Na szczęście pod opieką mam tylko mamę. Rodzina męża i mąż, który był jedynakiem, już odeszli. Pozostało dbanie o ich groby.
    • princy-mincy Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 12:49
      Z tego co piszesz, tesciowa niedlugo umrze, jesli nie bedzie miala zywienia dojelitowego.
      Po prostu zaglodzi sie na smierc.

      Mama mojej kolezanki w takim stanie byla w prywatnym osrodku opieki, wczesniej karmiono ja lyzeczka, ale w pewnym momencie po prostu jej mozg wylaczyl odruch przezuwania i polykania. Lekarze mowili, ze mozg wylacza kolejne organy- nerki, watroba i serce ledwo pracowaly. Zmarla kilka dni po zalozeniu wlasnie tej rurki do karmienia.
    • fibi00 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 13:56
      Tak, starość jest okropna. Choć może nawet nie sama starość ale choroby z nią związane. U mnie sytuacja jest taka- teściowie oboje chorzy (są przed 70tką) i niesprawni. Mój mąż ma dwójkę rodzeństwa i jako tako starają się dzielić opieką. Siostra mieszka z rodzicami się zarówno mój mąż jak i jego brat pomagają ile mogą. Tyle że ja odnoszę wrażenie że moi teściowie, zwłaszcza teściowa oczekują żeby dzieci zrezygnowały z pracy i całkowicie im się poświęcili. Dobrze , że chociaż zgodzili się na panią do opieki która przychodzi na 2-3h dziennie w porze obiadowej. Szkoda mi teściów, są chorzy, nie są całkowicie sprawni ale uważam że nie na tyle żeby nie potrafić sobie zrobić śniadania. Potrafią sami skorzystać z toalety, wyjechać na podwórko na papierosa ale nie potrafią zajechać do kuchni żeby przygotować sobie śniadanie? Nieraz sobie o tym myślę,że ja nigdy nie chciałabym być od kogoś zależna. Póki będę miała siłę to będę sobie radzić sama. Nie chciałabym żeby któregokolwiek z moich dzieci zaniedbywało swoją rodzinę czy rezygnowało z pracy żeby się mną zająć. Chciałabym być sprawna do samego końca a jeśli nie to, żeby było mnie stać aby opłacić opiekunkę. Zastanawiam się czy to się potem z wiekiem nie zmienia? Może moi teściowie będąc w moim wieku myśleli podobnie jak ja a potem z wiekiem zaczęło się to zmieniać i zaczęli oczekiwać że to dzieci mają się nimi opiekować? Mam nadzieję że u mnie się nic nie zmieni i że w razie czego będzie mnie stać opłacić opiekę.
      • minivini Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 14:48
        >Potrafią sami skorzystać z toalety, wyjechać na podwórko na papierosa ale nie potrafią zajechać do kuchni żeby przygotować sobie śniadanie?
        Potrafią, tylko im się nie chce bo mają jelenia który to za nich zrobi. Mało to na forum mężów “z tych niegotujących”? Niby pełnosprawni, a nie potrafią gotować? Owszem, potrafią, ale wolą wyręczać się kimś innym i zawsze znajdą jelenia który będzie to robił za nich. Najpierw - bo on pracuje, to kiedy ma gotować. A później - bo on już jest stary, to przecież się nie nauczy. Trzeba nieść swój krzyż i niańczyć do śmierci, prawda?
        • chatgris01 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 16:44
          Zgadzam się. Nie robią, bo im się nie chce.
          Mój ledwo chodzący (chroniczna rwa kulszowa plus ogólne osłabienie) ojciec lat 89 jednak śniadanie jest w stanie sobie zrobić. Bo chce.
    • nenia1 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 17:36
      Jest opieka i opieka. Opieka nad starszymi osobami wygląda przecież różnie. U mnie w rodzinie nie ma demencji i podobnych chorób, mój tata jest całkowicie sprawny umysłowo, nawet okularów nie potrzebuje. Niemniej robimy mu zakupy, od czasu do czasu obiady, wozimy do lekarza, na badania, odwiedzamy - ogólnie tak, troszczymy się, ale nie jest to codzienne katorżnicza praca. Osobiście się cieszę, że mogę go wesprzeć w starzeniu się, ma w tej chwili 86 lat.
      Widzę po nim, że dobrze mieć rodzinę bo to ona głównie zostaje na starość. Od dziecka niczego nie wymagam, ale widząc jak traktuje dziadka i ogólnie ludzie raczej nie będę pozostawiona bez pomocy. Piszę o takiej doraźnej, bo codziennej sobie nie wyobrażam i nie chcę.
      • kokosowy15 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 18:14
        Co wiec zrobisz, gdy bedziesz wymagala codziennej opieki? Przeciez nie wiesz, co moze cie spotkac. Co ma zrobic zwykla emerytka ze zwykla emerytura, niewystarczajaca na pobyt w prywatnym domu opieki? Ja mam ostatni pistolet i naboje, ale np po udarze moze sie okazac, ze nie bede w stanie z niego skorzystac.
        • nenia1 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 19:09
          ty akurat pytasz? Przecież jestem przedsiębiorcą krwiopijcą to co niby zrobię? Wyzysk pracowniczy rzecz jasna.
          • kokosowy15 Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 19:35
            A druga czesc pytania? Nie watpie, ze jako przedsiebiorczyni ( przedsiebiorka) po prostu kupisz sobie dom starcow, a pozostali coz moga zrobic?
    • eagle.eagle Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 19:15
      Moja teściowa piła szklankę wody dziennie ... Więc mogłam tylko namawiać na nią. Na szczęście, teściowa, miała córkę która nią się opiekowała, ja byłam tylko doraźnie.
      Rodzice narazie dają sobie sami radę, a jak trzeba będzie ... To może dam radę, dobrze że ma córkę , pomoże.
      W pracy już widać starzenie się, już dwie osoby są na opiece nad swoimi rodzicami.
    • pepsi.only Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 19:31
      Nie podaję, ale być może kiedyś będę musiała, liczę się z tym. A będzie to cholernie trudne do realizacji z uwagi na pierdo...te rodzeństwo, które nie współpracuje.
      Serio, czasem prościej jest być jedynakiem.
      O nas póki co nie myślę, dziecko wyprowadziło się i zamieszkało dalej, i pewnie będziemy z mężem musieli sami się zorganizować i liczyć na siebie.
    • engine8t Re: Szklanka wody na starość 20.07.26, 19:39
      "Moja siostra kiedyś mi powiedziała że jak sobie wychowasz tak będziesz mieć na starość"

      Kto was tego nuczyl ze powinoo sie liczyc na innych a nie na siebie?
      Raczej "jak sie sam/sama przygotujesz to tak bedziesz miec na starosc"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka