Z tego, co wypisuje konto „ta”, wynika, że nie tylko nigdy nie było w żadnej porządnej restauracji sushi, ale wręcz nie potrafi znaleźć lokalu serwującego prawdziwe jedzenie i ocenia polską scenę gastronomiczną wyłącznie przez pryzmat dyskontowych gotowców. 3. Absurd o „braku dostępności” i cenach Twierdzenie, że na sushi lub dobre ryby w Polsce „przeciętnego człowieka nie stać”, jest śmieszne w zderzeniu z faktem, że polska branża HoReCa i rynek delivery notują od lat potężny boom, a lokale pękają w szwach.
Rzecz w tym, że stan wojenny owszem został już wtedy zniesiony, ale komuna w życiu nie zezwoliłaby polskiemu marynarzowi na opuszczenie PRL z całą rodziną na pokładzie polskiego statku! Gubią się we własnych, putinowskich kłamstwach, tworząc fałszywe tożsamości na każdym kroku.
Bo niesamowicie zachwalala Polske i namawiala mnie do przyjazdu... tylko kiedy powiedzialam, ze juz nie mam sie u kogo zatrzymac, to stwierdzila, ze przeciez sa hotele!!! Ja na to, ze hotele sa drogie dla jednej osoby , bo pokoje sa dwuosobowe i przyjazd do Polski na kilka tygodni i jedzenie w restauracjach kosztowaloby majatek! Oczywiscie stac mnie na to, a ona nie wie nic o mojej dobrej sytuacji materialnej, ale mnie po prostu szlag trafil, ze ona majac dom tam, gdzie ja sie wychowalam, gdzie nie bylam od 30 lat, jako siostra nie zaproponowala mi korzystania z jej domu!!!
figa_z_makiem99 napisała: > Napisałam słoiki, nie ludzie ze wsi. Nie wiem gdzie mieszkali, ale najwyraźniej > ich rodziny nigdy nie potrzebowały samochodu, siaty targali w rękach, a do lek > arza w ciężkich przypadkach jeździli pksem i uważają, że tak ma być...
no mnie się zdarzało zjeść we włoszech gorzej niż we włoskiej restauracji w warszawie. to samo w wietnamie, różnie trafialiśmy, (ja wszędzie brałam zupę pho dla porównania), a w naszej budce na bazarku jest jedzonko doskonałe.
Bogaty był rzeczywiście bogaty ("piporzno i szafranno..."). Wystarczy poczytać książki kucharskie z polskich dworów i dworków. Mnóstwo wyrafinowanych składników, smaków, swojskich i egzotycznych przypraw. Kuchnia chłopska to była kuchnia biedna. Na przednówku normalne bylo, że słabsi (dzieci, starcy) umierali z głodu.
U nas w hotelach i knajpach śniadaniowych jest jednak duzo lepsze. U nas w s > ensie niemcy, polska, baltyki, Austria Skandynawia juz kiepsko, czechy i Słowa > cja tez. Uk jak u was czyli dramat. Nie mówię ze nie ma dobrego tylko dla turys > ty on jest niedostępny > Generalnie nasze chleby polurane so do kitu..i my takich wgole nie jemy.
> ponad tysiąc dolarów ze zwrotów za benzynę Nie. Tez mam hybryde, wiec to byloby fizycznie niemozliwe. Przez karty przepuszczamy wszystko co sie da (jedzenie, wycieczki, hotele, restauracje itd) . Chyba nawet property tax. Costco jest irytujace, ale maja bdb jakosci paliwo i najtansze,...
engine8t napisał: > I znow pokazujesz ze nie wiesz boo nikt nikogo ni erobi w bambuko tylko ze keln > erowi polwe placi restaracja za to ze tam jest a klinet mu placi druga polowe z > a to jak pracuje... Co moze buy clepszego i zdowszego? A co tu jest niby lepszego i...
Nie obeszlo sie bez wielu kurew z moich ust i jednego zalamania nerwowego, ale jakims cudem dociagnelam do tego co jest. A tu nagle maz wczoraj, podczas jedzenia kalamarow powiedzial, ze dostal 100% podwyzki, za wspaniala robote, i zapytal, czy jestem z niego dumna. Kurde, co za pytanie, kiedy nie wierzysz wlasnym uszom, a dodatkowo, nie jestes w stanie objac rozumem tego co slyszysz, nie wierzac wlasnym uszom.
To się zgadza, jeżeli rozmawiamy o barach mlecznych, małych knajpkach i rodzinnych (malych) biznesach. W dobrych restauracjach, kelner ma być profesjonalistą i jest za to odpowiednio wynagradzany, mam znajomych którzy mają lub mieli restauracje w Warszawie. Nie każdy to może robić, w dobrej...
kokosowy15 napisał(a): > . Kuchni > a takze nie usmazy jednoczesnie 20 kotletow, nie prsygotuje dwudziestu talerzy > itp. Rzadko jest zamawianych 20 kotletów na raz, restauracja to nie domowa kuchnia, gdzie wszyscy jedzą to samo, chyba, że się taką opcję rezerwuje. ...
I jem i piję, ale wolę pić wodę niż kawę z Orlenu, dla mnie jest obrzydliwa. Np przed wyjazdem z Polski tankujemy w Słubicach, 5 min od stacji jest dobra kawiarnia, tankowanie 5 min i potem albo kawa i kanapka na wynos, albo jemy coś na miejscu.
Cześć dziewczyny, chciałabym dzisiaj podnieść kwestię braku znajomości języka polskiego przez kurierów z pyszne.pl czy innych aplikacji jedzeniowych. Wiadomo, restauracje zatrudniają też lieferantów z kraju, ale z sieciówek typu Mc Donald’s, Pizza Hut, czy KFC najczęściej przyjeżdżają obcokrajowcy.