teclaw 17.07.07, 19:55 Kiedy wreszcie Kaczany dobiąrą się ub-ckim i sb-ckim bandytom do tyłka? Masa tych szumowin żyje w wolnej Polsce jak królowie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pou Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....? IP: *.icpnet.pl 17.07.07, 21:02 ano właśnie - mieli im te emerytury obniżyć do tego jakie mają ich ofiary. na szczęscie już ruszyli te komunistyczne przechowalnie byłych ub-eków - spółdzielnie i mam nadzieję, ze nie uda sie tym wiejskim prezesikom zastraszyć ludzi i wyleca z cieplych posadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....? IP: *.dsl.bell.ca 18.07.07, 04:22 UB-ekistanizacja juz wrosla w biznes i maja sie calkiem dobrze , wszelkie ciecia poprawia nieco nastroje spoleczne w tym poszkodowanych , ale i tak UB- ekistany maja sie calkiem , calkiem w uprzywilejowanym spolecznym kaczolandzie....czyt: BULBONII Brak szerokiej spolecznej dezaoprobaty umocnilo ich w swych zlodziejskich pozycjach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserw. Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 04:28 Niestety to prawda.W gruncie rzeczy wielu okazało się obłudnikami np. O. Rydzyk w sprawie lustracji- sprawa z arcyb.Wielgusem. Okazuje się że SLD w tym wypadku ma sprzymierzeńca w T. Rydzyku-nie chcą lustracji a co dopiero dekomunizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....? IP: *.dsl.bell.ca 18.07.07, 17:42 SpeckomiSSja abpa Życińskiego czyli "bajer na Grójec" Specyficzną cechą obecnej sytuacji w Polsce, jest wszechobecność byłych funkcjonariuszy i donosicieli peerelowskich służb bezpieczeństwa, zadziwiająco duża ich liczba i prawie zupełny brak przeciwdziałania przez władze temu zjawisku. Byłych kadrowych funkcjonariuszy SB i UB żyje sobie dotąd około 50 tysięcy, natomiast ich agentów, tzn. donosicieli, szpicli i różnego rodzaju współpracowników, dotrwało bezpiecznie do naszych czasów aż 192 tysiące sztuk. Ich obecności oraz działaniu przepisuję permamentny stan kryzysu państwa, skandaliczny stan wymiaru sprawiedliwości, rozwielmożnioną korupcję oraz ustawiczne pranie mózgu społeczeństwu za pomocą liberalnych massmediów. Przeciętnie na 1 km Państwa Polskiego żyje sobie spokojnie - przeważnie w dużym dostatku - prawie 1 egzemplarz tego komuszego pomiotu. Rozmieszczenie agentów nie jest równomierne. Najwięcej jest ich w centrali, tj. w Warszawie i w większych miastach, pasożytują bowiem głównie tam, gdzie jest władza i pieniądze. Są ulokowani w różnych, ważnych dla państwa punktach: znajdują się na kluczowych stanowiskach w rządzie czyli ministerstwach, centralnych urzędach, partiach politycznych, w sądownictwie, organach ścigania, w adwokaturze, samorządach, biznesie, no i oczywiście w mediach. Jedni zajmują swe stanowiska przez „zasiedzenie” od czasów PRL, innych powołano do służby nowej, okrągłostołowej władzy po roku 1989. O jednej z metod doniósł artykuł w „Dzienniku Polskim” z dnia 2 lutego br. „Polityka nie musi być brudna”. W artykule przypomniano sytuację z początku 1993 roku. Do Nowego Sącza, zjechała wówczas premier Suchocka wraz z ówczesnym szefem Urzędu Rady Ministrów, posłem Janem Marią Rokitą, by na spotkaniu z sejmikiem województwa zarekomendować na wojewodę Wiktora Sowę, ekstowarzysza z PZPR i byłego kierownika Urzędu Rejonowego w Nowym Targu. Na spotkaniu Rokita oświadczył, że osobiście sprawdził dossier kandydatów, w tym dokumentów tajnych i poufnych i na tej podstawie stwierdza, że najlepszym kandydatem na stanowisko wojewody nowosądeckiego jest Wiktor Sowa. Na takie dictum sejmik poparł kandydaturę zgłoszoną przez Rokitę i ekskomunista został wojewodą nowosądeckim. Dopiero teraz wyszło na jaw, że był tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa o pseudonimie „Grudzień”, o czym Sochocka i Rokita musieli wiedzieć, skoro - jak twierdzą - sprawdzali go. Takich nominacji było Więcej. Twór używający bezprawnie nazwy Polską Rzeczpospolita Ludowa był państwem okupowanym przez ZSRR. Mieliśmy konstytucję, godło, hymn i barwy narodowe, sejm stanowił prawa, ale wszelkie ważne decyzje zapadały w Moskwie. Sowieckiego porządku i interesu pilnowała kilkaset tysięcy żołnierzy licząca Armia Czerwona, sowieckie służby bezpieczeństwa NKWD i sowieccy „doradcy” przy wszystkich ważniejszych instytucjach i urzędach, wspomagani przez dwumilionowy związek zawodowy kolaborantów, nazywający się Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą ochraniany przez służby bezpieczeństwa – coś w rodzaju gestapo, tyle że niższego, służebnego wobec NKWD szczebla. Kreatury te - mówię o funkcjonariuszach i agentach peerelowskich służb bezpieczeństwa — dały się zwerbować na służbę na szkodę własnej ojczyzny z niskich pobudek. Jedni dali się wynająć do tego celu za pieniądze, innych skusiły awanse zawodowe, wcześniejszy przydział mieszkania, albo paszport na wy- jazd zagraniczny. Donosili o wszystkim, co interesowało służby bezpieczeństwa, a więc przede wszystkim o opozycyjnej działalności politycznej, ale nie wahali się również kablować bezpiece o prywatnych sprawach osób szpiclowanych, ich moralnych słabościach, życiu prywatnym, a także o występkach, które by służba bezpieczeństwa mogła wykorzystać do szantażowania opornych. Koledzy donosili na kolegów, przyjaciele na przyjaciół, znany jest nawet jeden przypadek donoszenia żony na męża (na Pawła Jasienicę). Mimo natrętnych namów czerwonych karaluchów z ZMP do naśladowania Pawki Korczagina, los oszczędził nam przypadków donoszenia dzieci na rodziców. (Dla niewtajemniczonych – Pawka Korczagin, sztandarowa postać w ZSRR, członek Komsomołu, który doniósł na własnych rodziców, że ukrywają zboże, za co skazano ich na śmierć. Zamordował go za to jego własny dziadek.) Przypadki werbowania agentów-donosicieli przy pomocy szantażu zdarzały się, ale były rzadkie. Najczęściej wymienia się casus szpicla o ksywie „Bolek”. Został on przyłapany przez MO na kradzieży opon traktorowych w POM w Pruszczu Gdańskim, poczem skierowano go jako elektryka do „pracy” w Stoczni Gdańskiej, gdzie początkowo miał donosić na kradnących części i narzędzia. Przed rokiem 1970 „awansowano” go na szpicla ds. politycznych, aby w sierpniu 1980 zrobić z niego wtyczkę „Solidarności” i działacza wolnych związków zawodowych. Domysły, o jakiego bydlaka tu chodzi, nie milkną. Z bardziej znanych, tajnymi agentami (współpracownikami TW) komunistycznych służb specjalnych byli: wspomniany już „Bolek”, dalej gen. Wojciech Jaruzelski, agent Informacji Wojskowej z wczesnego okresu PRL, później minister, premier, I. sekretarz KC PZPR, człowiek, który wprowadził stan wojenny w Polsce i kontraktowy prezydent, o którym prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan powiedział: „sowiecki generał w polskim mundurze”. Agentem wywiadu był poprzedni premier Belka oraz sprawca 80 mld złotych liczącej dziury budżetowej, działający w Śląskiej „Solidarności” agent, ksywa omen nomen „Docent”. Dalej Zdzisław Najder, pseudonim „Zapalniczka”, przewodniczący Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, były dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, siostrzeniec Eugeniusza Szyra, członka Biura Politycznego KC PZPR, były kandydat „Solidarności” na premiera, zdemaskowany przez Wałęsę z obawy, że go wygryzie ze stanowiska, obecnie bublicysta tygodnika „Solidarność”. Następni, to prof. Klemens Szaniawski, filozof specjalizujący się w etyce (!) i przewodniczący Komitetu Porozumiewawczego Środowisk Twórczych i Naukowych, Dariusz Fikus, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”, ulokowany na tym stanowisku przez I. Sekretarza KC PZPR Mieczysława Rakowskiego, Zbigniew Safjan, agent NKWD i morderca Jana Nesslera, żołnierza Armii Krajowej z Wileńszczyzny, obecnie redaktor naczelny i wydawca czasopisma „Angora” oraz rodzony tatuś Marka Safjana – Przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego. Z innych ważnych agentów należy wymienić: przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynanda Rymarza, ekstowarzysza PZPR o którym dziennikarze „Wprost” napisali, że mógł być agentem o pseudonimach „Czarny” i „Fred”, Macieja Łętowskiego, prezesa założonego przez siebie kilkuosobowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Katolickich (!) i Lesława Maleszkę, bublicystę „Gazety Wyborczej” – (dwaj „nasi” przedstawiciele w Unii Europejskiej) oraz całą chmarę zwalnianych obecnie ze służby ambasadorów PRL bis. Leopold Unger, lansowany obecnie przez V kolumnę wrogich nam mniejszości narodowych jako „autorytet moralny” i „przyjaciel” redaktora paryskiej „Kultury”, Jerzego Giedrojcia, nie był zwykłym szpiclem, tylko kadrowym funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa UB) w randze majora oraz ubeckim stróżem redakcji „Życia Warszawy”. Transformacja roku 1989 tak go przestraszyła, że uciekł do Brukseli i stamtąd nas poucza o szkodliwości polskiego antysemityzmu i o dobrodziejstwach wejścia do Unii Europejskiej, Tam też dostaje skromne 3 tys. euro emerytury, wypracowane wierną służbą w komunistycznyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Co z ustawą deubekizacyjną.....cd IP: *.dsl.bell.ca 18.07.07, 17:49 ..... Tam też dostaje skromne 3 tys. euro emerytury, wypracowane wierną służbą w komunistycznych służbach bezpieczeństwa. Osobliwą postacią jest Luna Bristigerowa, płk UB i zarazem generał NKWD, dyrektor departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, nadzorująca polską kulturę. Jej syn Michał stworzył dywersyjny Klub „Krzywego Koła”, protoplastę KOR. Michał Bristiger jest bardzo bliskim powinowatym Mariana Krzaklewskiego, do niedawna szefa AWS i kandydata tej partii na prezydenta Polski… Podobno Bristigerowa jeszcze żyje w Polsce pod zmienionym nazwiskiem. Nawiasem mówiąc, na 57 przedstawicieli „prawej” strony okrągłego stołu, aż 48 było Żydami. Ilu wśród nich było agentami, dowiemy się po otwarciu archiwów. W każdym razie agentami byli: Dariusz Pikus, Władysław Findeisen, Zofia Kuratowska, Jacek Kuroń, Stanisław Stomma, Klemens Szaniawski oraz „Bolek”. Nie wzywam do ścinania głów komuszego pomiotu, ale jakaś kara być musi. Powinni być ujawnieni i pozbawieni prawa do zajmowania niektórych stanowisk, przede wszystkim do zasiadania w parlamencie, w rządzie, wojsku, wymiarze sprawiedliwości i organach ścigania. Byłoby także dobrze pozbawić ich odznaczeń, wypracowanych w służbie sowieckiego okupanta, a ich emerytury powinny zostać zmniejszone. W tej materii zdarzają się przypadki wołające o pomstę do nieba. Gdy większość emerytów i rencistów pobiera około 600 zł miesięcznie, gen. Jaruzelski dostaje podobno 70 tys. złotych miesięcznie, to jest więcej, niż wynosi pensja prezydenta Stanów Zjednoczonych. Oburzająca jest też „emerytura” 5 tys. zł miesięcznie, jaką dostaje Salomon Morel i komendant dwu peerelowskich obozów koncentracyjnych w Świętochłowicach i w Jaworznie (tenże Morel – nie licząc innych jego zbrodni - kazał zabić gwoździami okna i drzwi baraków z chorymi na tyfus, w wyniku czego prawie 1.400 więźniów zmarło z głodu, chorób i zimna). Tyle samo wynosi emerytura Wolińskiej, winnej mordu na szefie KeDywu Armii Krajowej, generale „Nilu” Fieldorfie oraz renta Jojne Michnika, brata Adama, mordercy 6-ciu żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego, ukrywającego się obecnie w Szwecji pod zmienionym nazwiskiem Szwedowicz. Wśród funkcjonariuszy i agentów służb bezpieczeństwa było bardzo wielu Żydów. O ile w Polsce było ogółem sześciu agentów na tysiąc mieszkańców, o tyle wśród dorosłych Żydów było stanowili oni 73%. Z prostego obliczenia wynika, że Żydzi byli kilkunastokrotnie częściej agentami służb specjalnych niż Polacy. Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste. Większość z nich nigdy nie czuła się Polakami, więc i nie mieli skrupułów. Przecież Talmud uważa gojów, tj. nie Żydów, za pozbawione duszy zwierzęta, których przeznaczeniem jest służenie Żydom. Od tej reguły wolno odstąpić tylko w stanie zagrożenia. Dlatego właśnie najgorliwszymi pomocnikami Niemców przy mordowaniu Żydów byli sami Żydzi, licząca około 100 tysięcy osób wyzutych z wszelkich uczuć ludzkich grupa Żydów z żydowskiej policji porządkowej gett, żydowskich Judenratów, żydowskiego gestapo i żydowskich komand śmierci w hitlerowskich obozach zagłady. Teraz właśnie oni są najgorliwszymi głosicielami tezy o współudziale Polaków w mordowaniu Żydów. Dzięki uzgodnieniom zawartym przy okrągłym stole przez komunę z jej udawanymi opozycjonistami, w znacznej części bądź agentami, bądź byłymi członkami PZPR, byli agenci mają się dobrze, dostają wysokie emerytury i pozostają pod szczególną ochroną prawa, a ich demaskowanie na własną rękę jest karalne pod pretekstem zniesławienia lub złamania tajemnicy państwowej. Agentów broni SLD, pogrobowcy okrągłego stołu oraz wrogie nam mniejszości narodowe. Na rzecz agentów działa ustawa o „ochronie danych osobowych”, zakaz publikowania list osób, które zmieniły nazwiska na polskie, ustawa o Instytucje Pamięci Narodowej oraz nad wyraz „opieszałe” działanie sądu Lustracyjnego, na skutek czego w ciągu ostatnich 16 lat zostało ujawnionych zaledwie stu kilkudziesięciu agentów. Również rzetelność orzeczeń Sądu Lustracyjnego, a jeszcze bardziej prokuratury, budzi poważne wątpliwości. Na przykład Sąd Lustracyjny uznał Wałęsę za osobę „pokrzywdzoną”, a nie zbadał akt „Bolka”, ukradzionych przez Wałęsę oraz przyczyn, dla których prokuratura uznała ów czyn za „mało społecznie szkodliwy” i umorzyła ściganie złodzieja. Nie przesłuchano także majora Hołysza, która znał akta „Bolka” na pamięć, ministra Maciarewicza, który umieścił „Bolka” na liście agentów i ujawnił jego nazwisko sejmowi, Kazimierza Świtonia, który publicznie poinformował o tym fakcie kontraktowy sejm, które to oświadczenie kazano wymazać z protokołu. Ostatnio sytuacja wśród agentów mocno się zmieniła. Ujawniona została lista Wildsteina. Wynikła sprawa Niezabitowskiej, która w aktach SB widnieje jako córka jakiegoś Mazowieckiego. Ze stanowiska prezesa IPN odszedł prof. Kieres, który nie dopuścił do badania grobu w Jedwabnem biegłych z medycyny sądowej, najwidoczniej obawiając się, aby ci nie znaleźli na szczątkach śladu niemieckich kul. Przyszedł nowy prezes Kurtyka, opowiadający się za większym dostępem do teczek, Powiało grozą, od Bałtyku do Tatr rozległy się żydowskie głosy przerażenia. Reakcja Żydów na groźbę ujawnienia agentów jest całkowicie zrozumiała. Zachowanie się części Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej oraz w czasie sowieckiej okupacji Polski, to kompromitujący rozdział w ich historii tego narodu. Nie lubią tego roztrząsać, nie chcą o tym przypominać. Przecież więcej niż 90% dorosłych Żydów albo było w PZPR albo pracowało w służbach bezpieczeństwa i mordowało lub szpiclowało Polaków, albo w inny sposób szkodziło Polakom, jak Jerzy Urban, bezpartyjny nieagent, rzecznik prasowy Jaruzelskiego w stanie Wojennym, obecnie rozgłaszający, że celem jego publicystyki jest – cytuję - „sku..enie Polaków”. Trzeba więc było zapobiec lustracji, a przynajmniej ograniczyć lub zminimalizować jej skutki. I oto powstał antylustracyjny mesjasz, arcybiskup Życiński, powołując do życia spec lub raczej szpeckomiSSję, która chce prowadzić lustrację w sposób cywilizowany, to jest taki, aby lustrowanych agentów, nie spotkała jakaś krzywda, O powołaniu komisji, która by zajęła się krzywdami osób szpiclowanych,arcybiskup Życiński nie miał czasu pomyśleć. Ale też jest to osoba bardzo zapracowana. Od rana do wieczora walczy z błędnymi poglądami politycznymi „Radia Maryja” i telewizji „Trwam”. Mnóstwo trosk i zajęcia przysparza mu także zamiar Polonii Amerykańskiej, wybudowania w Tarnowie Centrum Polonijnego wraz z Kościołem i liczącym 30 m wysokości pomnikiem Chrystusa Króla. Arcybiskup Życiński, Wielki Kanclerz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zareagował na ten zamiar tak, że jako pierwszy biskup w dwutysiącletniej historii Kościoła, nazwał publicznie zamiar budowy kościoła „oszołomstwem religijnym”. Zrozumiałe więc, że przy tej ilości ważnych zajęć abp Życiński nie mógł poświęcić jeszcze czasu na upominanie się o ludzi krzywdzonych przez agentów. W skład szpeckomiSSji weszli: Władysław Bartoszewski, Magdalena Bajer - przewodnicząca samozwańczego komitetu etyki dziennikarskiej, prof. Wiesław Chrzanowski, dr Andrzej Grajewski, prof. Karol Modzelewski, bp Tadeusz Pieronek, prof. Barbara Skarga i prof. Andrzej Szostek. SzpeckomiSSja nazwała się „Zespołem opinii etycznych. Sumienie i Pamięć” i oświadczyła, że jest niedopuszczalne, „aby sprawy dotyczące ludzkiej godności (agentów) i ich uczciwości, rozstrzygać w trybie administracyjnym”. Skrytykowała też mocno „postulat powszechnej dostępności do archiwów IPN” i ujawnianie agentów. Moją szczególną uwagę zwróciła obecn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....cdn IP: *.dsl.bell.ca 18.07.07, 17:53 ..Moją szczególną uwagę zwróciła obecność w tym zespole pani Magdaleny Bajer. Teraz dopatruje się w ujawnianiu agentów komuny łamania praw ludzkich, jednakże kiedy prof. Kersten, opublikowała w „Polityce” antypolski artykuł o pogromie kieleckim i opatrzyła go sfałszowanym zdjęciem z pogromu w Kownie z roku 1941, pani Bajer nie dopatrzyła się w tym fałszerstwie niczego nieetycznego. Fałszerstwo zaś polegało na obcięciu nożyczkami – z obu stron – zdjęcia z pogromu, w Kownie w taki sposób, aby nie było na nim widać kilku żołnierzy w hitlerowskich mundurach i w charakterystycznych baniastych hełmach. A tak przy okazji, sprawcami pogromu w Kielcach w roku 1946, była żydowska wierchuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Przyznał to płk. Fejgin w głośnym wywiadzie, udzielonym dziennikarzowi Piecuchowi i opublikowanym w jego książce. Nie sposób, aby pani Bajer nie znała tego głośnego wywiadu. SzpeckomiSSja, Żydzi i różnego gatunku komuszy pomiot użalają się nad krzywdami agentów i biadolą nad ich okrutnym losem. Skwitował te żale w tygodniku „WPROST” Bronisław Wildstein: „Dawni agenci nie tylko nie chcą się rozliczyć ze swej przeszłości, ale paradują w glorii męczenników - to bezwstyd”. (…) „Koła liberalne twierdzą, że agenci są ofiarami, ich dawni mocodawcy ludźmi „honoru”, a nikczemnikami ci, którzy chcą ujawnić kto był kim w naszej niedawnej historii”. W ten bełkot wplotły się wypowiedzi szpeckomiSSji Życińskiego z udziałem Magdaleny Bajer, dlatego uznałem za właściwe, powołanie jej nazwać przedsięwzięciem, które niezapomniany Wiech określiłby – gdyby żył – jako „bajer na Grójec”. Powołując szpeckomiSSję i stając na jej czele arcybiskup Życiński dał potężny dowód swej hipokryzji. Atakuje on „Radio Maryja” za działalność polityczną, a sam bierze udział i inicjuje kompromitujące Kościół przedsięwzięcia polityczne. Dlaczego szpeckomiSSji wstawiłem dwa duże SS?. Dla przypomnienia, że Żydów mordowali Niemcy, a Polacy ich bronili, i że wśród organizujących mordy i w mordoach pomagających było wielu Żydów i to nie tylko Adolf Hitler, Reinhard Heydrich i Adolf Eichmann. Pamiętajcie z kim macie do czynienia i miejcie się na baczności! Sam też nie mam czystego sumienia. W czasie okupacji hitlerowskiej popełniłem straszną zbrodnię, którą powinienem wyznać; oto pomagałem ratować Żydów, którzy teraz szkalują mój Naród. Przyznaję się do tego grzechu z wielkim wstydem i goryczą. Moja wina, moja wina moja bardzo wielka wina! Zobacz inne artykuły tego autora: Andrzej Reymann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....cdn IP: 137.191.228.* 19.07.07, 02:10 idz sie leczyc do psychiatry chory starcu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....cdn IP: *.dsl.bell.ca 19.07.07, 04:46 Gość portalu: Greg napisał(a): > idz sie leczyc do psychiatry chory starcu .....Greg , potrzebuje debila takiego jak TY bo lekarze juz nie przyjma staruszka !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....cdn IP: 83.141.119.* 20.07.07, 02:53 debile to twoje miernoty polityczne ktore rzadza naszym krajem od 2005 roku,teraz mAsz swoj rzad debili i niedorozwojow zwanych koalicja warcholsko-chlopska,istna "odnowa moralna" ktora tak kaczynscy zapowiadali przyglupie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teclaw Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....cdn IP: *.icpnet.pl 23.07.07, 22:50 Gość portalu: Greg napisał(a): > debile to twoje miernoty polityczne ktore rzadza naszym krajem od 2005 > roku,teraz mAsz swoj rzad debili i niedorozwojow zwanych koalicja > warcholsko-chlopska,istna "odnowa moralna" ktora tak kaczynscy zapowiadali > przyglupie Po co to chamstwo? Nie nauczyli w domu kultury w wyrażaniu się do innych..? Chamstwa niestety nie brakuje między innymi dlatego że ub-cki motłoch pomógł niemcom wykończyć naszą inteligencję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrrrrrrr Re: Co z ustawą deubekizacyjną.....? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 22:05 www.nie.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni zapomniałeś łyknąć pigułki? 19.07.07, 14:35 łykaj czym prędzej, bo ci żyłka pęknie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: zapomniałeś łyknąć pigułki? IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 01:57 tsuranni napisał: > łykaj czym prędzej, bo ci żyłka pęknie ..Trudno ulzyc obciazonym dziedzicznie , jak mawia moj stary znajomy z lagrow . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F. Re: zapomniałeś łyknąć pigułki? IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 03:42 "Staruszku"...ten ludzki pomiot nawet nie wie ze na junikowskim cmentarzu jest aleja zasluzonych...czyje prochy w tej aleji laza...a ty mi piszesz o lagrach...toz to odlegly temat....puste eszelony czekaja by ich powiesc na wschod...bo czlowiek ktory nie doswiadczyl jest beznadziejnie glupi...daj mu szanse... ...co prawda eszelony wspolczesnie zamieniono na boeingi...co ich powioza do pracy na zachod...zawsze beda robic na kogos...nigdy na siebie...i programowo to im wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek eszelony z ...szansa...:o) IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 04:14 Gość portalu: F. napisał(a): bo czlowiek ktory nie doswiadczyl jest beznadziejnie glupi...daj mu > szanse... Szanse od dwoch dekad przeciagaja i czystki nie widac . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: eszelony z ...szansa...:o) IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 06:17 ...a jak maja to rozumiec...? ...mlodzi piekni naiwni..wierzacy w dobro, w milosc drugiego czlowieka.....? ...tymsamym bezbronni... O Fundatorze ^ George Soros urodził się w 1930 roku w Budapeszcie, w wieku lat siedemnastu wyemigrował do Anglii, gdzie ukończył London School of Economics. Po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych w 1956 roku zajął się inwestowaniem na rynku kapitałowym, odnosząc wielki sukces finansowy. Obecnie jest prezesem Soros Fund Management LCC, firmy zarządzającej prywatnymi inwestycjami, pełniącej rolę głównego doradcy Quantum Group of Funds, do której należy Quantum Fund, uważany przez lata za najskuteczniejszy fundusz inwestycyjny na świecie. Studiując w London School of Economics George Soros poznał twórczość Karla Poppera, która wywarła duży wpływ na jego poglądy oraz późniejszą działalność filantropijną. Swoją pierwszą fundację – Open Society Fund – założył w 1979 roku w Nowym Jorku, następne: w 1984 roku na Węgrzech i w 1987 roku w ówczesnym Związku Radzieckim. W 1988 roku w Polsce powstała Fundacja im. Stefana Batorego. Obecnie założone przez Sorosa instytucje filantropijne działają w ponad 50 krajach Europy Środkowej i Wschodniej, w Azji, Afryce, Ameryce Południowej i w Stanach Zjednoczonych. Fundacje te, wspierając różnorodne inicjatywy edukacyjne i kulturalne, a także przedsięwzięcia związane z restrukturyzacją gospodarki, pomagają w budowie instytucji społeczeństwa otwartego. George Soros jest również założycielem Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (Central European Uniwersity) powstałego w 1992 roku w Budapeszcie. George Soros jest autorem licznych artykułów traktujących o politycznych i gospodarczych zmianach w Europie Wschodniej i w krajach byłego Związku Radzieckiego. Jest też autorem kilku książek: Alchemy of Finance, 1987 (polskie wydanie: Alchemia finansów, SIW Znak, Kraków 1996), Opening of Soviet System, 1990, Underwriting Democracy, 1991, Soros on Soros: Staying Ahead of the Curve, 1995 (polskie wydanie: Soros o sobie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998), The Crisis of Global Capitalism, 1998 (polskie wydanie: Kryzys światowego kapitalizmu, Wydawnictwo Muza, Warszawa 1999), Open Society. Reforming Global Capitalism, 2000 oraz George Soros on Globalisation, 2002. George Soros został uhonorowany tytułem doktora honoris causa przez New School of Social Research (Nowy Jork) i Oxford University w 1980 roku, a w 1991 roku przez Budapesztański Uniwersytet Ekonomiczny i Yale University. Uniwersytet w Bolonii nadał mu w 1995 roku najwyższe odznaczenie, Laurea Honoris Causa, w uznaniu jego zasług w szerzeniu idei społeczeństwa otwartego, zaś „Gazeta Wyborcza” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2000 za działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej. O Fundacji ^ Fundacja im. Stefana Batorego – zarejestrowana przez Sąd Rejonowy Warszawa- Praga dnia 7 maja 1988 roku – jest niezależną, niedochodową organizacją pozarządową. Założycielem Fundacji i jej głównym donatorem jest George Soros, amerykański finansista i filantrop. Celem Fundacji Batorego jest wspieranie rozwoju otwartego, demokratycznego społeczeństwa. Od początku swego istnienia Fundacja odgrywała ważną rolę w przemianach politycznych, gospodarczych i społecznych w Polsce, zachowując przy tym pełną niezależność i neutralność w zmieniającej się sytuacji politycznej kraju. W pierwszym okresie swojej działalności koncentrowaliśmy się na wspomaganiu reform ustrojowych i przygotowaniu kompetentnych kadr, zdolnych do ich wdrażania w Polsce. Służyły temu programy stypendialne i stażowe, z których skorzystały setki studentów, naukowców, ekonomistów i bankowców, działaczy samorządowych, lekarzy i nauczycieli. Fundacja pomagała we wprowadzaniu nowych programów i metod na uczelniach wyższych i w szkołach średnich. Była jednym z niewielu pozarządowych mecenasów kultury na szczeblu lokalnym, pobudzającym i wzbogacającym życie kulturalne na prowincji. Konsekwentnie wspierała edukację i kulturę mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce oraz działała na rzecz praw kobiet, dzieci, niepełnosprawnych. Duży nacisk kładliśmy zawsze na wspomaganie różnorodnych inicjatyw obywatelskich na poziomie lokalnym: tysiące przekazanych przez nas dotacji pomagały aktywizować lokalne społeczności, przyczyniając się do rozwiązania konkretnych problemów i powstania wielu prężnych organizacji, które stały się katalizatorem zmian w swoim środowisku. Od początku swojej działalności Fundacja włączyła się w prace na rzecz umacniania nurtów demokratycznych w całym naszym regionie, stając się jedną z ważniejszych organizacji pozarządowych w Polsce zajmujących się rozwijaniem współpracy i przyjacielskich kontaktów pomiędzy krajami Europy Środkowo- Wschodniej i państwami byłego ZSRR. W roku 2002, podobnie jak w ubiegłych latach, większość z prowadzonych przez nas programów zajmowała się przekazywaniem dotacji. W sumie w 2002 roku przyznaliśmy 808 dotacji dla instytucji i organizacji, 81 dotacji indywidualnych i grupowych na koszty podróży związane z udziałem w zagranicznych przedsięwzięciach oraz 140 stypendiów – na łączną kwotę 17 milionów złotych. Prowadziliśmy też własne działania, na które przeznaczyliśmy 4 miliony złotych: organizowaliśmy konferencje, seminaria i szkolenia, wizyty studyjne i publiczne debaty, wydaliśmy szereg publikacji. W połowie 2002 roku, wchodząc w piętnasty rok funkcjonowania, podjęliśmy trud zdefiniowania na nowo priorytetowych zadań Fundacji. Wiązało się to z jednej strony z nowymi wyzwaniami, jakie stoją przed Polską w przededniu przystąpienia do Unii Europejskiej, a z drugiej z zapowiedzią George’a Sorosa zmniejszenia funduszy przeznaczanych dla krajów akcesyjnych, w tym dla Fundacji Batorego. Aby móc dalej działać musieliśmy dokonać szeregu zmian – łącznie z najboleśniejszą, związaną z koniecznością zmniejszenia o połowę zespołu Fundacji. W grudniu 2002 roku zamknęliśmy 6 programów: Kulturalny, Wydawniczy, Młodzieżowy, Pomocy Dzieciom, Kobiecy i Stypendialny. Działalność zakończyła też Komisja Edukacji w Dziedzinie Uzależnień – jeden z najdłuższych stażem programów Fundacji, którego doświadczenia i osiągnięcia będą nadal wykorzystywane w ramach Regionalnego Programu Przeciwdziałania Uzależnieniom, adresowanego do krajów Europy Wschodniej i Azji Centralnej. Zamykając te programy zadbaliśmy o to, by niektóre z prowadzonych przez nie działań były kontynuowane przez naszych partnerów: organizacje, które założyliśmy lub wspieraliśmy od dawna, czy takie, z którymi łączą nas lata wspólnej pracy. Na ich działalność w następnych latach Fundacja przeznaczyła prawie 5 milionów złotych. Dzięki tym środkom, pomnożonym przez naszych partnerów lub innych darczyńców, po 2002 roku kontynuowane będą poza Fundacją Batorego następujące programy i projekty: Fundusz dla kobiet – przekazany Fundacji Ośrodek Informacji Środowisk Kobiecych OŚKa program dotacji dla inicjatyw kobiecych Kultura w środowiskach lokalnych – współfinansowany i prowadzony przez Fundację Wspomagania Wsi program wspierania kultury na wsi i w małych ośrodkach Witryna czasopism – przekazany Fundacji Galerii Foksal projekt wspierania czasopism kulturalnych Artyści w akcji – współfinansowany przez Europejską Fundację Kultury i przekazany Stowarzyszeniu Teatralno-Edukacyjnemu Wybrzeżak program wspierający wykorzystanie działań artystycznych w pracy z młodzieżą zagrożoną patologiami Starszy brat, starsza siostra – program pomocy dzieciom zaniedbanym przekazany utworzonej przez Fundację Batorego Fundacji Starszy Brat, Starsza Siostra – Polska Historia bliska – konkurs historyczny dla młodzieży szkół ponadgimnazjalnych prowadzony przez Fundację Ośrodka Kar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F. Re: eszelony z ...szansa...:o) IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 06:28 ...czy pan soros...zakladal "domy samotnych matek"...i tu sie odezwal taki diabli chichot...ch..ch..ch..ch..che.. ...wiec komu u licha pomogla "Fundacja Batorego"....? ...chyba tylko Owsiakowi...i Glempowi...!...acha jeszcze towarzyszowi Zycinskiemu...Czajkowskiemu...i wielu wieli innym..i przedewszyskim wolxdoichom z PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teclaw Re: zapomniałeś łyknąć pigułki? IP: 212.38.200.* 20.07.07, 12:26 tsuranni napisał: > łykaj czym prędzej, bo ci żyłka pęknie > Nic nie zapomniałem - wydaje mi się że w odróżnieniu od Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: zapomniałeś łyknąć pigułki? IP: 83.141.119.* 20.07.07, 15:12 Gromada przyglupow ktorzy wierza w swoje idiotyzmy leczy kompleksy i uprzedzenia na forum Gazety Wyborczej,iscie zalosne przedstawienie spolecznych miernot popierajacych jeszcze gorsze miernoty ktore teraz nami rzadza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Greg....lykasz pigulki....:o) IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 16:45 Gość portalu: Greg napisał(a): > Gromada przyglupow ktorzy wierza w swoje idiotyzmy leczy kompleksy i uprzedzeni a na forum Gazety Wyborczej,iscie zalosne przedstawienie spolecznych miernot popierajacych jeszcze gorsze miernoty ktore teraz nami rzadza ...Greg , moglbym Ciebie zrozumiec 30-ci lat temu nazad....:o)wyprany mozg , oblicze przerazenia , UB-eckie donosicielskie srodowisko ....jednym slowem strach i panika , teraz nawet Bulgarzy nie maja takich obciazen jakimi Ty sie tutaj zaslaniasz , nie mowiac o Rumunach . Opoznienia w lustracji cirka 20-cia lat daje o sobie znac . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dennis Re: Greg....lykasz pigulki....:o) IP: 83.141.119.* 20.07.07, 16:52 starcze skoncz wasc i oszczedz wstydu,moji dziadowie walczyli o wolnosc Polski podczas II wojny swiatowej,jeden oddal zycie za ojczyzne,moj ojciec dzialal w solidarnosci i walczyl o lepsza Polske,napewno nie o taka jaka serwuja nam dzis te przyglupy z PiS i LiS!Wiec przestan obrazac ludzi ktorzy za swoja ojczyzne tez oddaliby zycie bo ja kochaja ponad wszystko! I ja tez bez mrugniecia okiem bym to zrobil,lecz nigdy nie popieralem i nie popre tej swoloczy ktora teraz nami rzadzi a glosi bajeczki o "odnowie moralnej" Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 odnowa moralna 20.07.07, 19:19 Gość portalu: Dennis napisał(a): nigdy nie popieralem i nie popre tej swoloczy ktora teraz > nami rzadzi a glosi bajeczki o "odnowie moralnej" ----- Odnowa moralna jest nam potrzebna jak tlen. Ale tak samo nie można zrobić odnowy moralnej z bandą Leppera czy Wszechpolakami Giertycha jak nie można poprosić kominiarza, żeby umył komuś plecy. Trzeba mieć czyste ręce i czyste sumienia. A jak słyszymy- to za chwile mogą wypłynąć jakieś kolejne kwity- tylko, że tym razem na Kaczyńskich za telegraf, cargo Modlin i takie tam wynalazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dennis Re: odnowa moralna IP: 83.141.119.* 20.07.07, 21:32 Owszem potrzebujemy odnowy moralnej lecz ta wykonywana przez bande przyglupow i zakompleksionych blaznow rodem z PiS i LiS odbijac sie nam bedzie czkawka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re...Dennis.:o) IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 23:34 Odnowa po staremu ....chyba obydwoje mowimy o tym samym temacie , ktory Twojemu ojcu tez nalezy sie jako podziekowanie za podwaliny "S" , ale jak wiesz te podwaliny zwalono pod okragly stol i dalej smierdzi ta padlina na "polskich drogach" . Ne pamietam aby wczesniej zalozenia byly jasniej i klarowniej okreslane , nie wtykam palca w tryby , gdy kolo sie kreci , ale to co sie dzialo od okraglego stolu przechodzi ludzkie okreslenie o demokracji , ktora Twoj ojciec i wielu innych stawialo sobie za cel....znam takich osobiscie rowniez . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dennis Re: Re...Dennis.:o) IP: 83.141.119.* 21.07.07, 15:01 To czemu Starcze popierasz ta swolocz ktora teraz rzadzi Polska??!! Takie miernoty spoleczne trzeba jak najszybciej odsunac od wladzy!Precz z PiS i LiS!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Re...Dennis.:o) IP: *.dsl.bell.ca 21.07.07, 17:16 Mialem przez chwilke nadzieje , ze masz szacunek dla swoich rozmowcow...ale juz nie mam watpliwosci .....nie komentuje !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Re...Dennis.:o) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 21:56 co ty oszołomi jeden czekasz na rewolucje !!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teclaw Re: Greg....lykasz pigulki....:o) IP: 212.38.200.* 23.07.07, 18:11 Gość portalu: Dennis napisał(a): > starcze skoncz wasc i oszczedz wstydu,moji dziadowie walczyli o wolnosc Polski > podczas II wojny swiatowej,jeden oddal zycie za ojczyzne,moj ojciec dzialal w > solidarnosci i walczyl o lepsza Polske,napewno nie o taka jaka serwuja nam dzis > te przyglupy z PiS i LiS!Wiec przestan obrazac ludzi ktorzy za swoja ojczyzne > tez oddaliby zycie bo ja kochaja ponad wszystko! I ja tez bez mrugniecia okiem > bym to zrobil,lecz nigdy nie popieralem i nie popre tej swoloczy ktora teraz > nami rzadzi a glosi bajeczki o "odnowie moralnej"i rządzący (bo inni przez 17 Nie chodzi w wtym wątku o rządzących tylko o dobranie się do skóry ub-ckiemu i sb-ciemu motłochowi (inne rzady przez 17 lat nie mogły tego zrobić) Odpowiedz Link Zgłoś