Wszystkie pety śmierdzą tak samo, to jest po prostu agresja, gwałt na bezbronnym otoczeniu.Osobiście podobnie odbieram ostry zapach potu w metrze, wiec już wolę sztuczne cytryny, lawendy, patchouli you name it. Nie trać nadziei, może jeszcze mu się zejdzie, albo psiknij mu Angelem w oczy. Jak jest
nellamari napisała: > Pociesz się, że zapach Angela dwa piętra niżej jest lepszy niż zapach papierosó > w 1 piętro niżej ;) Jeżeli mam to rozkładać na takie kategorie, to faktycznie, z perfumowaną sąsiadką aranżuję się od wielu lat, z powodu palącego sąsiada będę się wyprowadzać
, w pierwotnym klasycznym Angelu moim zdaniem nie było cynamonu. Głównie czekolada i paczula. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Angela lubie ale nie na sobie bo od niego mam migreny. Za to Angel Muse uwielbiam a za Alien Goddess dostaje mnostwo komplementow. Lubie tez klasycznego Aliena I Womanity. Jednak zadnego Muglerowego zapachu nie uzywam do pracy bo sa rzeczywiscie mocne. I sa to zapachy na jesien/zime IMHO.
Tusk to ideał fajnopolaka: pełen kompleksów podlizuje się zachodowi kłamie jak najęty. Ogarnia go euforia jak tylko Angela lub Ursula poklepią go po plecach. ,jak może marynarkę podać. Klasyczny psychopata.
, najlepiej markowe, ale jeśli z dobrych materiałów- mogą być też no name. - perfumy dobrane do okazji, użyte w rozsądnych ilościach ( zwolenniczka 8 psików Angela czy La Vie est Belle w biurze, przychodni czy w szkole nie będzie odbierana jako wytworna) klasyczny styl old money można podejrzeć w Massimo
klasycznymi Molekułami, Myrrh & Tonka, Elixir des Merveilles, Angelem (klasycznym, wiem, podobno niektórym pachnie trupem?), Tuscan Leather (to jest wielkie "ooooooch"), by rzucić przykładami. A Wy, ematki matki i lambadziary, ematki faceci?
snakelilith napisała: > Kup se klasyczną marynarkę i spodnie do tego w mocnym kolorze. Angela Merkel to lubi! -- tanebo001 napisał: > Jak dla mnie wszystko na wschód od Dniepru - por mu o kula w łeb...
..a muzyka..? Noooooo.... ci powiem, że nie zawężam W przeciągu ostatnich miesięcy byłam.na koncercie Iggyego, potem.na Angel Olsen, już grzeją sie bilety na koncert kolęd Preisnera i wieczór z muzyką klasyczna w operze paryskiej. Chłop dusi o Trupę trupa, a ja poluje na koncert Kwiatu jabłoni
Oj, lubie rozne. Ostatnio to wlasciwie nie perfumy a olejek z molekula 01, pachnie jak kiedys chinskie kredki. Lubie tez klasyczne smierdziele typu alien, angel muse, givenchy l'interdit takie czerwone. Kiedys kochalam prade infusion d'iris ale cos przy niej polombinowali. No I lubie escentric
Teraz mam 5 flakonow setek i jedną miniaturkę. Ta miniaturka to klasyczny Angel TM i mam ją chyba z pięć lat, bo chociaż zapach uwielbiam to jestem go w stanie używać wyłącznie w ilościach minimalnie minimalnych 😉 Lubię ciemne, dymne zapachy, teraz mam np.Toma Forda Tuscan Leather i NoirNoir i
zwłok matki, a ojciec wziął ich ze sobą i tyle ich widzieli. Agathe z trudem znosi jego nieustanne dociekania i zamyślenia, powstaje między nimi spór i na jego tle dochodzi do wypadku drogowego, już opisanego wcześniej. Tak więc, teraz wracamy do narracji klasycznej. W wyniku wywrotki auta