mechanicznie ciezko to zrobic. Do tego liczy sie wyciszenie auta... Ale przy eCVT tego efektu juz nie ma... W Lexusach i lepiej wykoczonych Toyotach jest cicho... a do tego nie ma efektu "slisgajacego sie sprzegla" bo jak nacisniesz mocno gaz to owszem, silnik slychac, ale auto JEDZIE i to jedzie fajnie.
przeprosin albo samemu nie przeprosić, nie powiedzieć że się przegielo ale rzucić hasło już mi lepiej buahaha i git! Nie, Mona. Odwaga cywilna. Albo przeproś albo walcz. Zdecyduj się. No powiedz to przestraszyłaś się, że już żadnej uwagi od nikogo tu nie dostaniesz po tym jak Cię nie przeprosiłem co często
pzesiadalem do Corolli (identyczny TS jak moj, ale wersja Comfort) kumpeli, to sie za glowe lapalem jakie to glosne... brzeczace jakies takie... wrecz jakby silnik i wydech inaczej brzmialy. A u mnie... niby podobnie ale do tych 2800 obrotow, a zwykle auto jedzie pnizej 2 - to zupelnie inny komfort bo
zmian biegow (ja mam chyba eliej wyciszona wersje, bo nie bardzo wiem o co chodzi z "wyciem eCVT"), tryba EV jak np. przestaje rozpedzac auto dziala takze powyzej 100 km/h wiec calkiem spoko. Jak cos jeszcze to pytaj.
Wlasnie wracam na lotnisko powozony przez taki wynalazek. W sumie bedzie 500 km co po lokalnych drogach oznacza ok 9 h (lokalne drogi na zdjęciu- tak nas guguel pokierowal) Auto jest idealne na tutejsze drogi, kola 185/65 r15 z tanimi oponami super sie tu sprawdzają. Gorzej jak sie wyjedzie na
jak rozwalił auto mając udział w winie ale naprawi je z oc dacii) > No to trzeba rozdmuchać sprawę jak z majtkowym. Daciarz powinien dostać pajdę za bycie 3,14zdą jeżdżącą pod wpływem, a skodziarz za bycie 3,14zdą jeżdżącą takoż bez wpływu. Nie jest zaskoczeniem, że nawet nawalony
całe auto (a mnie się wydawało, że Corolla i eCVT są momentami głośne) bardziej sprawiało wrażenie puszki.... Jak Lanosy czy jakiś Matiz w przeszłości. Ale... podróż krótka, ograniczenia i fotoradary na drodze, więc olać... ALE!!!! Inżynierów/projektantów którzy wymyślili, ze sterowanie nawiewami
wymiotny sprawdzane!, naprawdę chcę odejść ale nie wiem jak, życie naprawdę mnie przekopało i przeorało i z każdym niem coraz gorzej. Udaje w pracy udaje że wszystko dobrze a po pracy jeżdżę i ryczę w aucie w którym przebywam większość czasu i tak wygląda moje życie.....
mam mniejszy ekran i gorszą grafike... ale w sumie nie jest to coś co mi przeszkadza. Mapę spoko widać. Mnie cieszy, że moja nie krzyczy głośno non stop jak jadę powyżej tego co jej się wydaje, że widziała na znaku (ten system jest baaaaardzo daleki od dobrego/skutecznego niestety) i tylko pokazuje
Kiedyś się dobrze sprzedawały jak czytam marki premium. Teraz kompakty i miejskie. Do lamusa odchodzą skrzynie manualne, coraz więcej automatów i samochodów nowych też. Był taki okres że w komisach, mało było samochodów. Teraz jak jeżdżę na ranczo dla sobie to po drodze mijam cztery komisy