Mój syn - bardzo słaby z matematyki - wszystkiego co umie nauczył się w domu. Tyle , że ja nie mam czasu przerabiać z nim całego programu i z przerażeniem odkrywam żenujące luki. W szkole nie nauczył się NICZEGO. Nie wiem, jak to się dzieje - 40 lat temu były 30 osobowe klasy, a poziom był dużo wyżs
"W szkole nie nauczył się NICZEGO." Zatem zdolniacha. Moglby sie nauczyc WSZYSTKIEGO - i tez klopot. Ma przed soba do 86 lat zycia - wiec ma czas na nauke.
Praktycznie rzaden nie ma powolania i uczom wszystkich na chama nie patrzoc na to czy ktos nadarza czy nie.
No cóż, ciebie to z pewnością za wiele nie nauczyli. A skąd wziąłeś te bzdury o powołaniu chłopie? Popracuj przez rok za około 700 zł na rękę, to ci się realizm włączy.
hejjjaaaa!jacy sa wasi ulubieni i znienawidzeni nauczyciele?ja uwielbaim p.Więckowska od W-Fu z II LO a nienawidze Winiarskiego takze z II LO i Akademii.a wy????
dziecko zacznij sie uczyc, bo poznasz zycie od najgorszej strony, jakiej sobie nawet niewyobrazasz wroc na forum po zdanych egzaminach popatrzec jak klepia przyglupy i nie szukaj winy poza soba, nawet jak jest, to co ci z tego? zazadasz rekompensaty? spadaj do roboty i sie tu wiecej nie pokazu
naszych prosb i skarg. *traktowania nas jak przedmiotowo. i moglabym wymienic jeszcze kilka... Pomimo ze juz dawno skonczylam szkole ciagle wspominam ja zle...DZIEKI WAM KOCHANI NAUCZYCIELE!
Mam nadzieje ze nim nie jestes..:P
No cóż...kto chciał zdawać do tej szkoly niech znajdzie sobie inną. Na prawdę nie watro tracić nerwów,wiem bo uczę się w tej szkole!Problemem są nie tylko okna i windy. Najwięcej kłopotów sprawiają nauczyciele(większość z nich utrudnia wszytsko),jesli chcecie sie nauczyc jezykow to uciekajcie
Skończyłem opisywaną szkołę. Pani W. przygotowała mnie do matury z angielskiego. Zdałem ją. Radzę sobie z tym językiem nienajgorzej. Moja klasa na wycieczki jeździła... może nie należy szukać winy u nauczycieli i wszędzie wkoło, a raczej przemyśleć swoją postawę, dogadać się z ludźmi z klasy
>przyznawanie do niczego dobrego nie prowadzi Tak też mnie uczył nauczyciel od muzyki w gimnazjum "Pamiętaj, żeby nigdy nie przyznawać się do niczego. Dopóki ktoś cię nie złapie na gorącym uczynku - zaprzeczaj." Ja to miałam szkołę życia, ech.
Co Ty pleciesz? Nauczyciele opiekowali się wycieczką i odpowiadali za bezpieczeństwo dzieci, jeśli kierowca użył przemocy wobec dziecka, to gdzie w tym czasie byli nauczyciele? Jak sprawowali opiekę?
arwena_11 napisała: > Kierowca nie ma prawa rozmawiać z uczniem bez nadzoru nauczyciela. A dziecko ma prawo rozmawiać z kierowcą, czy musi podczas tego być inwigilowane przez nauczyciela? Dajesz dziecku prawo do jakiejś prywatności i wolności? -- Ne puero gladium!
Nie wiem jak w innych gimnazjach, ale w moim nauczyciele są BEZNADZIEJNI!
Nic z tej informacji nie wynika, jakie zmiany, kto proponuje. Rząd nie pracuje nad zmianą Karty Nauczyciela a powinien. Tak hamulcowej ustawy dla zmian nie ma w polskim systemie prawnym. Samorządy ledwie zipią, bo subwencja ma się nijak do kosztów. Do likwidacji masa przywilejów nie mających
a prawda jest taka ,że powodem tych popołudniowych lekcji jest wygoda nauczycieli,którzy pracują w kilku miejscach i aby wygodnie dojechać z jednej szkoły do drugiej to taki plan lekcji układają. Tylko nie rozumiem dlaczego klasy 1-3 ,skoro prawie wszystkie lekcje mają z tym samym
Nie powiedziałabym, że to dla wygody nauczycieli, pewnie też woleliby być w domu wcześniej, tym bardziej, że często pracę właśnie tam zabierają (klasówki, przygotowanie następnej lekcji, sami się muszą doszkolić). Ja osobiście chodziłam do podstawówki, w której uczyliśmy się na 3 zmiany