No to ja już później byłem na obozie wędrownym w Bieszczadach. Też nas miejscowi ostrzegali by na niektórych uważać, bo oni uważają, że tut nie polsza a ukraina. I że będą się dobierać do dziewczyn. I patrz pan, raz nawet taki podpity delikwent się trafił, ale jak dorosła opiekunka wydarła na niego
only_the_godfather napisał: > To chyba nie próbowałeś nigdy Tatry albo Haranasia lub innych wynalazków typu H > alne. > Fakt - Tatrę raz piłem, z 10 lat temu, w Bieszczadach (bo sklep już zamknięty był, a tylko to się przy wspólnym posiedzeniu uchowało) to było 5. czy 6. piwo
do możliwości. Pandemia pokazała mi, że spływ Czarną Hańczą może być równie cudowny, jak rafting w Gruzji, a trekking w Bieszczadach równie satysfakcjonujący, co w Alpach. Jeśli na wycieczce w Tatrach mam pełne zachmurzenie, to zamiast górskich panoram robię makra i zwierzątka we mgle. I tak dalej...
Phi, moja matka zabraniała mi chodzić w spodniach, bo, jak twierdziła, będę wyglądać na jeszcze grubszą. W związku z powyższym w spódnicach musiałam obskoczyć wszystkie obozy, wycieczki w Pieniny, Bieszczady i Beskidy. Dopiero gdy uciekłam na studia mgr, mogłam zmienić styl. Ustawiała mnie do
Pierwsza w zyciu szkolna wycieczka - Gory Swietokrzyskie. Dymarki, Swiety Krzyz, goloborze, nocleg w jakims zapyzialym Domu Turysty, bunkbeds, pokoj na 10 osob - unforgettable :) Wiele lat pozniej przeczytalam Chlebowskiego "Pozdrowcie Gory Swietokrzyskie", wrocilam na szlak ale to juz nie byly te
Zainteresowałem się czy mamy w Polsce chronione obszary ciemnego nieba. Okazuje się, że są dwa, tylko daleko- w Sudetach i Bieszczadach. Jest zapowiedź utworzenia kolejnych dwóch, w tym jednego w Wielkopolsce, trzeba więc jeszcze poczekać na fascynujące obserwacje. Ten sudecki rezerwat powstał z
Co zabrać w góry? Te rzeczy koniecznie spakuj Wyprawa w góry to nie tylko okazja do podziwiania malowniczych krajobrazów, ale także wyzwanie wymagające odpowiedniego przygotowania. Niezależnie od tego, czy planujemy jednodniową wycieczkę w Bieszczady, czy kilkudniowy trekking w Tatrach
Nie Podlasie i Bieszczady, bo za daleko. Trzy dni.
Byłam kiedyś na Sylwestra i to zdaje się, że w Solinie właśnie (było to 25 lat temu więc tak na 100% nie jestem pewna) ale to był wyjazd na 4 lub 5 dni, w tym mieliśmy jedną wycieczkę na Słowację. Jeden dzień jakieś łażenie po pagórkach, jeden dzień szykowanie się na Sylwestra i kolejny to
Ja byłem kiedyś na wycieczce w Stolicy Warszawa i na wycieczce w Górach Polskich Bieszczadach. W Warszawie jest bardzo duży ruch samochodowy i iudzki kręciło mi się w głowie od tego wszystkiego a w Bieszczadach jest spokojnie widziałem nawet Zwierze Lis ale uciekło.