To co miałam w garści to raczej nadaje się do codziennej pielęgnacji niz do takiego odgruzowania....preparat do zamszu i nubuku też nic nie zrobił...nie widać żadnej różnicy -- Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
Tego się boję, buty trekingowe mam z nubuku i boję się że but się zniszczy lub zrobi się niewygodny, a nie będę ryzykować prania drogich butów w pralce. Mam co najmniej 10 par snickersów na sezon, większość skórzane, lub z zamszowymi czy skórzanymi elementami, nie sądzę żeby buty po 4-5 założeniach
buty cudne ale nie na haluksy 😎 przeszycie i zakoncznie buta niezle bedzie bedzie sie wrzynac w wypchnieta kosc palucha jesli juz, to cos bardziej zabudowanego, z bardzo miekkiej skory/zamszu/nubuku i z miekka podeszwa -- https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/TcawXGJmhnA2Hfqt
Heh, ja mam praktycznie same zamszowe buty, botki, muszkieterki :D Jak chodzę? Głównie z parkingu podziemnego na drugi parking podziemny. A jak trzeba przejść ten kilometr po mieście np. wracając zygzakiem z Browarów Warszawskich, i akurat siąpi, no to trudno, trochę czubeczki zmokną. Nie jest to
To zależy ;) Przede wszystkim z czego są te buty zrobione. Ze skóry licowej i lakierki noszę wieeele lat, z nubuku 2-3 sezony i wyglądają jak szmata.
Imho 20 par to nie jest dużo. Na pewno mam coś koło tego, jak nie więcej. 3 pary kozaków, 5-6 par czółenek, 2 pary japonek, 5-6 par botków, reeboki, jedna para czółenek trzymana w pracy, jedne balerinki w samochodzie, 3 pary letnich butów/sandałów, z 5 par kapci (połowa z tego wepchnięta przez
grey_delphinum napisał(a): > Jest wiele takich modeli w venezii, niektóre bardzo fajne. > > Kurka, po co ja tam zaglądałam... Faktycznie! Dzięki grey, już ze 3 pary znalazłam, chyba wezmę te z żółtego nubuku. I może jeszcze jakieś :)
butach ze sztucznej skóry i doprawdy nie widzą różnicy z tymi z nubuku czy cielęcej skóry i śmieją się z naiwniaków, którzy wydają na obuwie więcej niż 100 złotych. Nie czuję misji by ich czy ciebie nawracać 😂
Nie, nie oznacza - napisałam, że Ecco wyglądały jak nowe. Tylko jeden model był ch..., no i jedne sandały ze skóry licowanej - ale nubuk dawał świetnie radę. Tak samo kapcie - też wyglądały dobrze mimo iż wiadomo, jak bawią się dzieci na podłodze.
Zależy od impregnatu. Na śnieg mam miejską wersję treków z nubuku i od 5 lat nie przemokły.
Bo ja wiem? Mam dwie pary butów z nubuku i normalnie wychodzę w nich na deszcz:p nie brodzę w kałużach co prawda, bo i po co :p
Ja mam zimowe z kremowego nubuku i jasną podeszwą - chodzę w nich po górach, błocie itp. - po powrocie je czyszczę i są jak nowe, jedyny ślad jaki mają do od usyfionych raków, ale to odbiłoby się na każdych.