la_felicja
11.11.23, 17:23
Mam skórzane buty Riekera, półbuty na niewysokim obcasie, takie jak się kiedyś nosiło jesienią i wczesną wiosną, a w dzisiejszym klimacie można i zimą.
Wyszłam w nich dziś rano rozwiesić pranie w ogrodzie i połaziłam po mokrej trawie. Trawa nie była po deszczu, żadnych kałuż ani błota tam nie było, tylko była pokryta szronem i ten szron roztopił się w słońcu.
Rozwieszenie prania zajęło mi może 10-15 minut - i buty mi przemokły, musiałam zmienić skarpetki.
Czy to jest normalne? Czy od zwykłych butów "na miasto" można oczekiwać większej nieprzemakalności? Wyrzuciłybyście takie buty? Mają jakieś 5-6 lat, ale nie wyglądają na zniszczone.
Nie wiem, czy jak były nowe, to były mniej przemakalne, jakoś mi się nie zdarzyło chodzić w nich po mokrej trawie.