Razem z mężem nie wiemy jak zareagować na nowy związek naszej 21letniej córki. Studiuje ona psychologię i w ramach praktyk odbyła staż w placówce zajmującej się leczeniem uzależnień. Poznała tam chłopaka, kilka lat starszego, który tam przebywa od pół roku na leczeniu. Jak twierdzi , zakochali się
Dlatego pytam, kto małolatę dopuścił do pracy z dorosłymi uzależnionymi?! Ale ona nie jest małolatą. Ma 21 lat - pewnie na trzecim roku studiów jest. To dorosła osoba. Ja w tym wieku byłam już mężatką, miałam dziecko i nie wyobrażam sobie, aby moja matka dzwoniła do dziekana w jakiejkolwiek
, trochę tak czuje jakbyśmy trochę mieli zdradzić syna przynosząc kogoś nowego do domu. Trochę się martwię czy pokocham to drugie tak bardzo jak już kocham pierwsze. Trochę też mi się nie chce wracać do pieluch od których uwolniliśmy się 2 tygodnie temu;) W sumie też teraz mały jest w takim wieku że
no tak, dowiaduję się tutaj o sobie tylu nowych rzeczy. M.in że czuję zachwyt sytuacją - czy ja gdzieś napisałam że jestem zachwycona? O tym że wsadziłyście moje dziecko chłopakowi już do łóżka w waszych opisach nie wspomnę bo to po prostu nie ma nic wspólnego z prawdą i z moim opisem. Oj
No i miej dalej zaufanie do córki, nie ma sensu przejmować się tym co piszą w prasie, wierz mi że w Polsce jeszcze ciągle jest dość tradycyjne podejście do seksu, co widać choćby po wieku inicjacji w porównaniu do innych krajów Europy, mam wrażenie, że te wszystkie historyjki o zabawie w "słoneczko
nowych ludzi, to pewnie zmieni jej się perspektywa. I słusznie. Nie ma co się udupiac i uziemiać za młodu.
nowy blok, nie ma jeszcze funduszu remontowego, własna kotłownia na osiedlu, metraż poniżej 50 m, tak wychodzi, tyle płacimy obecnie.
pierwszej miłości jak pijawka i zamiast poznawać nowych ludzi , rozwijać się uczyć , podróżować związek traktuje jak całe swoje życie i buduje własne szczęście na owym chłopaku, który już tej relacji za bardzo nie chce, ale wyjść z niej nie umie. Gdy dwoje ludzi nie zna życia ani samotnego ani z kimś innym
Jak można tak oszpecić dziecko . Wiśniewski maało masz dzieci z idiotycznymi imionami . nawet ja nie wiem jak sie wymawia to imie. Ciekawa z kim bedziesz miał nastepne dziecko. Aniu ja nie mam nic przeciwko tobie ale twój mąż narzeczony czy tam chłopak bo już sie pogubiłąm, jest psychiczny
Córka ma czas na kolezanki i swoje towarzystwo a nie wiecznie przyklejona do chłopaka. -- "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
Ja miałam chłopaka z klasy LO wiec jakby nie był obcy. -- "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
wisieć na facetach, przecież nikt tu nie jest obłożnie chory. Każdy w związku pełni jakąś funkcję a to, że ktoś u kogoś mieszka jest jakby normalną i częsta sytuacją. Nie do końca jestem przekonana o tym, że gdybym mieszkała oddzielnie moja córka miałaby szanse odnaleźć się w nowej sytuacji. Zawsze
Emka jest super!!! A jakie ma piękne oczy!!! Myślę, że nie jeden chłopak w nich utonie. A Kacper chyba pierwszy ustawi się w kolejce...Buziaki dla Emki, niech rośnie zdrowo!!!
Ninka śliczniutka :) Tak porównując to faktycznie ona kobieca jest, taka delikatna, mój Sam wygląda jednak na chłopaka, choć tacy młodzi są :) No i ma bardzo bystre spojrzenie ta Twoja córeczka! -- A oto moje dzieciaczki czyli "2 + 1