Do takiej z której spływa wszystko począwszy od cieni do powiek do różu. Świecę się po 10 minutach. Cera dojrzała 40+, zmarszczki są więc taki żeby nie było go zbytnio widać. Coś polecicie? Budżet do 100 zł.
Jedyna watpliwosc pt czy to 40 czy studentka mam wtedy gdu kobieta jest niska,cdrobna i ma zaniedbana twarz tylko wted sie zastanawiam czy to mloda kobieta ale brzydka z problematyczna cera czy poprostu kobieta po 40.
Nie znam. Moge mieć czasem wątpliwości +/- 5 lat i tyle. Szczególnie u mężczyzn czasem trudno oszacować mi wiek. Natomiast co widzę - że sporo moich koleżanek teraz wygląda lepiej (nie mylić ''mlodziej'') niż np. w liceum czy na studiach - bo po prostu lepiej się ubierają, mają lepszą cerę, lepiej
azalee napisała: > No wlasnie, to jest dekolt zadbanej babki po 40-tce. Od kiedy to oparzenie słoneczne jak u jasnej skóry alexis jest zadbaniem? I zdajesz sobie sprawę, że primula ma dosyć ciemną cerę i używa filtra?
Jakby mi kilkuletnia (!) córka zaczęła dbać o cerę, to zastanawiałabym się, co spiepr.yłam w jej wychowaniu. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
Ej, ale te głupoty, że podkłady psują cerę, to były głupoty już w czasach, gdy ja byłam nastolatką. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
znosiła dobrze produkowane w tamtych czasach kremy z parafiną, to, co kobiety z inną cerą, często zapychało. Ja miałam w młodszych latach cerę normalną w kierunku tłustej. Jeszcze idąc na uczelnię pakowałam do torebki pudrowane bibułki do nosa i czoła, bo po kilku godzinach świeciły się jak lampa
zawsze, odkad pamietam, uczucie sciagania po umyciu ( woda mydlo), krem nivea byl w uzyciu 😃 zero nastolatkowych pryszczy, wagrow itp, musialam kremowac twarz a wiadomo, wybor byl jaki byl, wiec i mamuskiwe pani walewskie i sawy byly w uzyciu ( mamuska z taka sama cera, babcia tez), potem juz bylo
permet napisała: a podobno po 40 to > trza brac, co daja :d > bo jak ci sie z 3 na 4 z przodu zmienia, to natychmiast zmarchy wychodza, cycki > wisza, dupa robi sie plaska, a cera to juz w ogole :d To ma znaczenie tylko wtedy jeśli nie masz do zaoferowania nic poza
Jestem prawie 40 plus 🤪 codziennie myję twarz tą pianką z wodą z Alp. Ponieważ kocham góry, to od razu się wtedy lepiej czuję. Raz na dwa dni z rana używam kremu, są to różne próbki. Teraz mam tę z zdjęcia. Cera nieskazitelna, po tacie i babci (jego mamie). Ja bym ci radziła popatrzeć po przodkach
Mam lat dobre 40+. Nigdy nie miałam problemów z cerą, skóra normalna , oprócz tego, że skóra po prostu już nie taka jak w wieku lat 20 (skóra wiotczeje, mniej napięta, zmarszczki). Rano myję twarz sama wodą na to serum z vit c, na to krem spf I dalej cienka warstwa podkładu w kremie, puder
za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
stają się mało rozciągliwe (niektóre rajstopy powyżej 40 den) -- Piękna skóra jest marnowana na dzieci. Do czego potrzebujesz tej idealnie nawilżonej cery, Brajanku? Do piaskownicy? Do zabawy w kółeczku?