boavista4. Choroba psychiczna i nagminne zaśmiecanie wątków wpisami nie na temat. Dołączy do igorka i monalizy.
Bardzo Wam współczuję, każdy posiadacz zwierzaka musi to przejść niestety prędzej czy później, ja też mam 12 letnia sunie i już się boje jak to będzie .
"Mucykiem", dawne to były czasy, miał wtedy może pare lat i zamiłowanie do wody, raz nawet o mało nie wpadł do fontanny miejskiej, ale został szybko uratowany przez jakąś jasnowłosą i brązowooką nastolatke i chyba jej chłopaka. Na skrzypcach zaś grała jego żona Eliza (Z domu Hajduk), córka Cesi i
Jak wyglądały znane Wam pożegnania lub ich brak, po ostatniej rozprawie, już z byłym mężem? Powodzenia, wszystkiego najlepszego, do zobaczenia czy obym już się nigdy więcej nie zobaczyła? Teoretycznie, przy braku dzieci i zabranych rzeczach, można już byłego po wyjściu z sali sądowej nie spotkać.
Poszliśmy na pierogi, pamiętam że było bardzo ciepło. Dogadywaliśmy się jak ogarnąć wakacje z dzieckiem. Widujemy się trzy razy w tygodniu, bywamy u siebie, chyba za szybko to się tak nie "rozstaniemy" na zawsze, skoro mamy córkę 🤷
To mit z tym wypłukiwaniem magnezu przez kawę. -- Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
masażystą. I trochę za małżonkiem. I tak w sumie sobie pomyślałam, że wolałabym być chyba zapamiętana jako ta od Afryki Wschodniej, ale z moim szczęściem to pewnie pozostanę jednak tą od seksu w windzie :). Niech i tak będzie, niczym Edit Piaf nie żałuję niczego :). A spotkać windziarza żywcem wyjętego
Robią wam w pracy zdjęcia grupowe? Wiesz, ze nie jestes tu anonimowa i szefostwo moze się o tym dowiedzieć? Wodach, ze to praca, a nie żadne pożegnanie. Pożegnają to ciebie niedługo w tej robocie.
Terapeuta raczej powinien takie rzeczy tłumaczyć etapami związku, a nie jakimiś metaforkami rodem z popkultury, które w gruncie rzeczy nic Ci nie mówią. A i gdyby z Wami rozmawiała o pewnych etapach relacji miłosnej, to i Wam byłoby łatwiej. Mam wątpliwości co do tej pani.
, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
Pisiory, jak się czujecie z faktem, że opcja niemiecka (Mentzen) wybrała wam prezydęta (alfonsa, kłamcę i bandytę)?
taki-sobie-nick napisała: > Ja się obawiam, że ona symbolizuje bank. A bank to nie alpaka, ale całkiem inne > zwierzę. Takie wodne, drapieżne. Może nie aż tak krwiożerczo. Kiedyś krążył dowcip. - Wchodzisz do banku i nad wejściem widzisz transparent z napisem WITAMY WAS