Masz racje, piekna dzisiaj pogoda nasze Smierdziele pospolite majom dzisiaj pause.wiec siedzimy na balkonie i delektujemy sie swiezym wiosennym powietrzem. To Twoje „piekielko“ to jest doch ten Twoj Garten Eden bo tesknisz i chetnie tam wracasz. Teraz wiem, teraz rozumiem - Czerwone Gitary :) Na
Dzień dobry dziewczyny. Kolejny słoneczny dzień, czyżby wielkimi krokami idzie do nas wiosna ? Co roku jest tak, że wiosna, ciepło, zieleń buja w koło i nagle mróz. Może w tym roku będzie inaczej? Masz rację Wędrówko na komórki też dostajemy durne połączenia. Podając nr telefonu na różne
węgierskim balkonie z widokiem na brak przyszłości. Nikt już nie traktuje go poważnie, ale robi za ciekawostkę historyczną. Jak maszynka do mielenia mięsa z PRL-u: głośna, bezużyteczna i rdzewieje w oczach. Kaczyński? Król chaosu w stanie spoczynku. Człowiek, który przez lata zarządzał konfliktem z precyzją
przyzwoleniem na hałasowanie, niszczenie, brudzenie, smrodzenie. Jakby ci tak od tych fajerwerków/petard spaliło się mieszkanie/dom czy balkon to optyka by ci się zmieniła z prędkością światła. Oczywiście winnego jak zwykle by nie było. Wtedy już nie ma odwagi, co to ja nie mogą i jak mi wszystko wolno. Tylko
pffpffpff napisała: > Stara, o ile nie kwestionuje konieczności siatkowania okien i balkonów, z oczyw > istych względów, w blokach czy na betonowych osiedlach, o tyle wykluczanie z ad > opcji domów z ogrodem, bo nie mają siatki to dla mnie głupota. W dużych schroniskach tego
narkotykiem prowadzącym do wielu chorób, a nikotyniści są ogólnospołecznym problem, bo śmierdzą, bo śmiecą, bo są kłopotliwymi pracownikami, bo są obciążeniem dla NFZ. I co państwo z tym robi? Strasznie powoli, ale coś tam robi. Są ostrzeżenia o szkodliwości palenia na opakowaniach, nie wolno palić w
". > Jednocześnie nie ma żadnych prób pacyfikowania tych zachowań, bo wtedy mogłyby > się pojawić pytania typu "a dlaczego mnie nie wolno, a babci/cioci tak?" > Rodzic jest od tego, by wychowywać dziecko, w tym również umieć odpowiadać na takie pytania. Żeby nie było - naprawdę jestem matką daleką od
WSZYSTKO PŁYNIE I CO Z TEGO? Jeśli dziś rano obudziłeś się z uczuciem, że świat znów przyspieszył bez pytania cię o zdanie i jeszcze wylał ci herbatę na kolana, to spokojnie — Zbigniew Szczypiński już tam był, już to widział i już to opisał. W swoim felietonie łączy Heraklita, Baumana i... Hołownię
mandat wyborczy z kartą lojalnościową Konfederacji. Zacznijmy jednak od Francji, bo to tam znów trzęsienie ziemi — a raczej polityczny wstrząs wtórny. Premier Lecornu poległ szybciej niż świeżo posadzony koper na balkonie. Człowiek zdążył objąć urząd, zrobić rząd, wywołać skandal i... złożyć dymisję
Wiecie co się często spotyka w toksycznych rodzinach? Podwójne standardy. Zachowania czy cechy akceptowane u członków stojących na górze hierarchii są srogo potępiane gdy pojawiają się u tych niżej. Dlatego Ignac może być ględą i fajtłapą, a Ignaś już nie. To jest pierwsza część problemu. Druga