l.george.l
16.11.25, 13:44
(...) Świadkowie zaczynają być postrzegani jak sekta, której nie należy się status prawny ani państwowe dotacje (...)
www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2321483,1,tulia-uciekla-od-swiadkow-jehowy-wyznawcy-sa-tresowani-do-zycia-w-umyslowej-klatce.read?src=mt
No właśnie, tak jest w cywilizowanych krajach, a u nas mogą stać bez żadnych konsekwencji na przystanku tramwajowym czy na dworcu PKP i reklamować gruszki na wierzbie. Zadziwia mnie bierność państwa w tej kwestii. Spójrzmy przykładowo na inny problem - nikotynizm. Wszyscy wiemy, że nikotyna jest narkotykiem prowadzącym do wielu chorób, a nikotyniści są ogólnospołecznym problem, bo śmierdzą, bo śmiecą, bo są kłopotliwymi pracownikami, bo są obciążeniem dla NFZ. I co państwo z tym robi? Strasznie powoli, ale coś tam robi. Są ostrzeżenia o szkodliwości palenia na opakowaniach, nie wolno palić w pomieszczeniach ogólnodostępnych, nie wolno palić na przystankach, w okolicy szkół i przedszkoli. Być może za niedługo zakazem będą objęte balkony i tarasy w budynkach wielorodzinnych. Może czas przyjrzeć się innemu problemowi i powywieszać ostrzeżenia typ: wiara szkodzi, nie daj się wkręcić.