Dług publiczny jest wysoki z kilku powodów i na ten temat zamieściłem link do artykułu, który to opisywał. PiS zastosował taką metodę, że część długu była ukrywana poza budżetem i w momencie przejmowania władzy nie było tego długu widać. Pojawił się później. Mamy spore zadłużenie za granicą w Korei
długu, który w 80 procentach został zaciągnięty za poprzednich rządów na 800+, na trzynastki, na czternastki, na tarcze antycovidowe, na obligacje BGK i PFR sprzedawane poza budżetem dokładnie po to, żeby ukryć rzeczywisty deficyt strukturalny. To wszystko zapadalne dziś. Tusk dostał ten wagon, jadący
. Najlepiej na długi czas. Dawno nikt tak nie zaśmiecał forum swoją b > iegunką i pasywną agresją. > XD -- PiS mnie nie zawiódł. To kwestia oczekiwań. Mówiąc brzydko: od obornika czy gnojowicy nie oczekujesz, ze bedzie pachnieć fiołkami. Stąd nie masz tych oczekiwań a zapach, po którym
wręcz niezgodne z prawem było przetrzymywanie go tam dłużej niż kilka tygodni. Choćby z tego powodu, że OIOM ma służyć ratowaniu życia pacjentom, a nie jako przechowalnia dla małżonka, który „drugiej osobie w państwie” po prostu zawadzał w domu i mocno komplikował sprawowanie funkcji publicznej oraz
. Jeden pracowal cale zycie, a drugi tylko korzysta. > > > A'propos, rozmawiałem wczoraj z 37-letnią Amerykanką, która po 10 latach > tam pr > > zyjechała właśnie z Niemiec. Opowiadała, że było dla niej szokiem, że stu > dia na > > publicznym uniwersytecie
latach tam pr > zyjechała właśnie z Niemiec. Opowiadała, że było dla niej szokiem, że studia na > publicznym uniwersytecie kosztują kilkaset dolarów rocznie, bez wpędzania młod > ego człowieka w długi na kilkadziesiąt lat, że ubezpieczenie pokryło jej dwa po > rody tam, w tym jeden w
księdza Olszewskiego. Więc wszystko wina PIS. Że służba zdrowia rozwalona. Inwestycje zero. Nawet TK nie potrafią uporządkować. Dług publiczny jak stąd do nieba. To wszystko wina Pisiorów i Kaczyńskiego staruszka. Firmy padają bo drogi prąd. Ale kogo to obchodzi. Jakby było mało to same zło przez Trumpa
dopłat do prądu i gazu. A dług publiczny jest taki niski, cirka: 2 biliony, 37 mld zł. Gdyby jeszcze odebrali te wszystkie świadczenia typu 800+ i waloryzacje emerytur. To można żyć i nie umierać. Acha podnieśli zasiłek pogrzebowy, to można.
najmniej z kosmosu. Przecież dług publiczny już pod kreską. Ale kiedy go to obchodzi. Niedawno tak walczyli o SAFE. I nowe zadłużenie. Ile było krzyku. Nowa ministra powiedziała, że muszą zamykać przychodnie i szpitale. Tymczasem w polskich instytutach badawczych zwalniani są naukowcy, których wcześniej
dorota_333 napisała: > No właśnie to nie jest impuls inflacyjny, wręcz przeciwnie. Rząd nie dodrukuje > tylko wrzuci w deficyt i sprzeda trochę więcej papierów (w tym za granicą). Zwi > ększy się dług publiczny, ale nie zwiększy się baza monetarna. > > W krótkim
, a policja nie ma prawa wkraczać na teren uniwersytetów. Tak więc nawet trzydziestoletni "uczniowie" żyją w pełnym komunizmie, zabawiając się organizowaniem ulicznych zamieszek. Niestety, niespodziewany kryzys przerwał tę sielankę. Nagle okazało się, że dług zewnętrzny Grecji jest równy jej PKB. Ale
pomysł Papadopoulosa, że "uzasadnione żądania społecznie upośledzonej części społeczeństwa nie istnieją, a jedynie żądania międzynarodowego komunizmu" wyszedł z mody. Co więcej, bracia Colonel postanowili przejść od wielkiej ekonomii do wielkiej polityki i po obaleniu Papadopoulosa zaatakowali Cypr