Moje dzieci miały kombinezony do lat 2, teraz kurtki i spodnie narciarskie. W ubikacji jest trochę wygodniej, i jak jest za gorąco, to można zdjąć. Kurtki są narciarskie, więc raczej słabo ocieplane, jak nie masz, to przeciwdeszczowe + polar pod spód. Mają bieliznę merino, ale inna, sztuczna też
Ja mam dzieci już dobrze jeżdżące (starsze bdb, od 10 lat, młodsze - troszkę starsze od Twoich, ale wczesna podstawówka - jeżdżą nieźle, od kilku lat). Ja nie jeżdżę więc miałam tak jak ty teraz. Co u nas działało na początku: kombinezon narciarski koniecznie z jak najwyższą odpornością na
Przy silnym mrozie pewnie spodnie od kombinezonu na spodnie od dresu. Teraz po prostu trochę cieplejsze spodnie z meszkiem od środka. Na pewno unikałabym rajstop/kalesonów do noszenia cały dzień. Po pierwsze gorąco. W szkołach dzieciaki często biegają w tshirtach, nawet w bluzie nie da się
wtedy znowu będzie w domu 20 stopni i będzie mi za gorąco, ale na mniej się pieca nie da ustawić, bo gaśnie.
Mój jeszcze przedwczoraj jeździł w zimowym kombinezonie na nóżkach i kurtce (w czapeczce też). Było 15 stopni. Ma marznąć i ryczeć z zimna, bo się komuś wydaje, że wie lepiej? Znacie te wszystkie dzieci, że wiecie że jest im za gorąco?
zestawów USG, 2,6 miliona trójwarstwowych maseczek chirurgicznych, 200 tys. maseczek KN95, 50 tys. kompletnych pakietów indywidualnej ochrony osobistej, 50 tys. kombinezonów ochronnych, 13 tys. masek Decathlon, 75 tys. przyłbic ochronnych, 43 tys. testów, 3456 testów dla dzieci onkologicznych, 1700
No to ja mam większy repertuar spodni ;) Noszę dresy, leginsy, spodnie typu alladynki (tylko nie tak mocno szerokie, nie wiem, jak je nazwać), do tego koszulki i bluzy rozpinane, bo do południa mi gorąco, a później coraz zimniej, wieczorami zakładam skarpetki. A najmłodsze dziecko mi się
" Zawsze jednak możesz umyć produkty przed włożeniem do lodówki." I to brzmi jak rozwiązanie. Myjmy kartony mleka, opakowania jogurtów, masło :D O ile łatwiejsze niż niewsadzanie dziecka do koszyka! Gorąco popieram ten pomysł! -- - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z
bez wyjmowania i przekładania dziecka , w aucie oczywiście nie za gorąco. -- Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/ Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005 zapraszam na forum Dla starających się
przeciwieństwie do kombinezonu. Śpiworek w samochodzie to idealna opcja, bo właśnie możesz porozpinać dziecko, żeby nie było mu gorąco, a gdy wyjdziesz z auta zapinasz górę z powrotem. Wyobraź sobie, że nie każdy ma auto w garażu lub pod samym domem. Wszystko bez wyjmowania i przekładania dziecka, coś co małe
dorośli, więc jest im gorąco, jeśli są ubrane tak samo, jak dorośli a najczęściej o wiele grubiej. Patrz dzieci w kombinezonach zimowych, kiedy temp. spadnie w okolice zera. :) -- Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani. Mark Twain
Ta welna wcale tak nie grzeje. Mam taki spiworek, zakladalam welurowy kombinezon na podszewce, bo tylko taki mialam. Dziecko ze stycznia, nawet w kwietniu w tym leżało i nie bylo mu za gorąco, raczej normalnie ciepły.
mężczyzny. Za to z przyjemnością chodzi z dziećmi na spacery, bawi się. Dziwi go zaskoczenie jednej z mam w szkole, że umie robić warkocz. A denerwują naklejki ze spódnicą w pokojach do przewijania. – Przez nie czułem się jak intruz. Ubiera dzieci do przedszkola (zimą – stres, bo jedno w kombinezonie