https://wab.com.pl/images/cache/8e00da8a9c55bac69a6d3fcd4b2be48b.jpg http://wab.com.pl/?ECProduct=1316 Dziewczynka z parku Tekst: Barbara Kosmowska Ilustracje: Emilia Dziubak Rok wydania: 2012 Oprawa: twarda, całopapierowa Format: 145x185 mm Liczba stron: 128 Seria: Wabiki
swoja droga to niezla wymowka z tymi golebiami,bo i tak nie poskarza ze ich nie nakarmilem:P
Wydaje mi się, że zaczyna się łamać. Ten profesorek to taka mała fanaberia, wybijemy mu z głowy głupie pomysły, bo jeszcze troche i chłop zacznie karmić ptaki w parku ;) -- Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą.
Bardzo sie Ciesze, ze się Wam podoba. Dziekuje za mile slowa :))) -- www.okruszek444.fotosik.pl/ mizia.gallery.ru/
Twoja praca mi się nie podoba ; ) Ona mi się baaaardzo, baaaardzo podoba! Świetnie uchwycone miejsca rozświetlone słońcem i miejsca zacienione. Dziewczynka przypomina moją córkę (lata temu też szyła z mamusią) W Twoim dorobku jest sporo postaci i dzięki nim widać jak Ty kochasz ludzi
Są stawy północne - tam gdzie będzie osiedle Kameralne i staw południowy - obok stacji Fiata gdzie rewitalizują go i tworzą mini park. Ani po jednej ani po drugiej stronie nie jest planowanie zasypywanie stawów - tylko regulacja linii brzegowej, uporządkowanie terenu. Tak przynajmniej wynika z
Witaj,będziemy od 20.06-05.07,dwie rodziny 4 osobowe (4 dziewczynki w wieku 6 i 8 lat ),z tym,że będziemy pod namiotem,jesteśmy ze Swarzędza :), w takim razie do zobaczenia :)
Odnosnie koni i panów z brzuszkiem przypomniała mi się zabawna historia. Zwiedzanie konno podmokłych terenow parku narodowego. Moj znajomy obiecywał wszystkim pomoc w razie potrzeby. Twierdził, ze w młodosci odbywał słuzbe wojskową z jakiejs gorskiej jednostce i jeździł mułem po Alpach. Z koniem
mahadeva napisała: > Tak, ten moj konik calkiem mily byl :) Mam nadzieje, ze nigdy mnie > nie zrzuci :) Troche sie tego boje, szczerze mowiac... Moj tez był miły. Nie zgubił się w ostepach zupełnie obcego mi parku i nie zrzucił mnie nawet wtedy, gdy niebezpiecznie pochylił łeb
Wyluzuj. Niech je to co Twój dzieciak. Z uwagi na pracę mojego męża mieszkałam w kilku krajach europejskich i nie widziałam jakiś szokujących różnic w menu. A pytałaś dzieciaka gdzie chciałby zabrać koleżankę? Wrzuć ich do tego piętrowego autobusu niech zwiedzą miasto w pół godziny (bo jednak