Dodaj do ulubionych

Zajecia z dziewczynka

13.07.08, 21:25
Poniewaz przechodzi mi depresja i chce wyjsc z niej jak najszybciej
i wole cos robic niz siedziec sama w domu, zreszta lubie, gdy cos
sie dzieje, postanowilam zaczac jezdzic konno. Dzis byl moj pierwszy
(teraz) raz i odbylam lekcje razem z dziewczynka, na oko 10 lat.
Rodzice byli w moim wieku, moze kilka lat starsi, przy kosci.
Ogladali osiagniecia corki, choc tata z brzuchem sporo tez gapil sie
na mnie (normalne u zontych z brzuchem). Dziwnie sie czulam :)
Piszczalam jak dziecko, gadalam z koniem, tamta dziewczynka
wykonywala polecenia instruktora w milczeniu. Chorobcia, w moim
wieku chyba powinnam byc gruba, jak ci rodzice i patrzec, jak moje
dziecko sie dobrze bawi, a nie sama sie bawic jak dziecko :)
Oczywiscie upraszczam, moze oni tez sie dobrze bawia, ale chocby w
tamtej chwili to ich corka podskakiwala na siodle pieknego konia, a
nie oni. Nie wiem zreszta, czy jakikolwiek kon unioslby brzuch
tatusia :) No wiec codziennie moge odczuc, ze jestem inna...
Obserwuj wątek
    • wredzioszek Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:24
      he, a swoja droga to ciekawe, że ludzie w pewnym wieku, szczegolnie w naszym
      kraju, przemieniaja sie w otyle i pozbawione radosci zycia istoty zwane
      doroslymi. nie wiem, moze nie jestes "jak wszyscy", ale wazne zebys byla w
      zgodzie ze soba.to fajnie ze uczysz sie jazdy konno. i w ogole fajnie ze
      otrzasnelas sie z marazmu i zajelas soba. zycze powodzenia i spełnienia.
      • mahadeva Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:35
        dzieki :) na forum kobieta tez zalozylam ten watek, ale ludzie albo
        uznali to za dziwne, ze w tym wieku sie zabieram za sport, albo
        stwierdzili, ze sloma mi wystaje z butow... nie chce mi sie z tym
        polemizowac nawet
        wlasnie bardziej mnie ciekawi, co ci ludzie, ktorzy w wieku 30 lat
        juz nie uprawiaja sportu, bo nie wypada, beda robic w wieku
        powiedzmy 60... pewnie beda narzekac na wszelkie mozliwe choroby...
        i skad to zjawisko, o ktorym mowisz sie bierze, bo jest,
        przynajmniej u mnie, niezgodne z natura :)
        a ja sie niezle bawie dzieki tym wszystkim atrakcjom, z ktorych
        korzystam i zachecam kazdego :P szkoda tylko, ze to jest wlasnie tak
        postrzegane w naszym kraju, dla mnie chyba najwazniejsza rzecza w
        zyciu jest sport i nowe ciekawe sytuacje, sport jest wazniejszy niz
        posiadanie meza, dzieci i zbudowanie domu :)
        • malakas Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:41
          mahadeva napisała:
          [...]
          > sport jest wazniejszy niz
          > posiadanie meza, dzieci i zbudowanie domu :)

          Przypomniała mi sie taka cokolwiek złośliwa "teoria": kwaśne
          winogrona i słodkie cytryny.
          • mahadeva Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:44
            Nie wiem, o co dokladnie Ci chodzi, ale antycypujac juz komentarze,
            dodam, ze meza, dziecko i dom moge miec bez problemu. Ale nie taka
            mam wizje zycia.
            • malakas Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:56
              Ja bym mógł zostać Mister World gdybym chciał. Ale nie chcę :-)
              • mahadeva Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 23:03
                Uwazasz, ze posiadanie meza, dziecka i domu, to ta sama kategoria? W
                takim razie nie mamy co rozmawiac... Zreszta skad wiesz, ze nie
                odrzucam kandydatow i ze posiadania dziecka nie unikam jak diabel
                wody swieconej? To jest forum dla powaznych ludzi.
                • malakas Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 23:08
                  mahadeva napisała:

                  > To jest forum dla powaznych ludzi.

                  Dobre sobie...
      • giga70 Re: Zajecia z dziewczynka 14.07.08, 09:29
        wredzioszku!.Jak bedziesz mial ten "pewny wiek" to juz bedziesz
        wiedział dlaczego?pozyjemy zobaczymy .Ja tez byłam kiedys "taka
        madra jak Ty" myslisz ,ze zycie i wiek Cie nie zmieni .
        • mahadeva Re: Zajecia z dziewczynka 14.07.08, 22:28
          mysle, ze to kwestia stylu zycia, moj ojciec byl dosc stary i
          uprawial duzo sportu az do smierci, mnie tez tak wychowal, dlatego
          to jest dla mnie takie wazne
    • m-i-l-v-a Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 22:49
      Odnosnie koni i panów z brzuszkiem przypomniała mi się zabawna historia.
      Zwiedzanie konno podmokłych terenow parku narodowego. Moj znajomy obiecywał
      wszystkim pomoc w razie potrzeby. Twierdził, ze w młodosci odbywał słuzbe
      wojskową z jakiejs gorskiej jednostce i jeździł mułem po Alpach. Z koniem miał
      sobie poradzic równie dobrze. Poradziłby sobie, gdyby koń go udzwignął, ale tak
      się nie stało ze wzgledu na ten brzuszek własnie. Wcale się nie załamał porazką.
      Z rozbrajającą szczeroscią zapytał dlaczego nie sprowadzono dla niego słonia. Po
      czym połozył sie na ławeczce i z takiej perspektywy ogladał uroki parku.
      A moj kon (pierwszy raz jezdziłam wtedy konno- chociaz wcale sie do tego nie
      przyznałam), zamiast podązac spokojnie za cała grupą robił sobie to co chciał.
      Najpierw długo pił wode ze strumyka, a potem gonił ostrym tempem całe
      towarzystwo najpierw przez jakies bagno, a potem pod góre. Uspokoił się dopiero
      wtedy, gdy dotkął pyskiem ogon swojego kolegi.... ja tez dopiero wtedy sie
      uspokoiłam. Po tej ekscytujacej przygodzie obiecałam sobie, ze po powrocie do
      domu bede uczyć się jazdy konnej i to ja bede koniowi dyktowac co ma robić, a
      nie odwrotnie znaki...niestety skonczyło się na obietnicy :-)
      Bardzo przyjemny sposob spedzania czasu wolnego- powodzenia.
      • mahadeva Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 23:00
        Tak, ten moj konik calkiem mily byl :) Mam nadzieje, ze nigdy mnie
        nie zrzuci :) Troche sie tego boje, szczerze mowiac...
        • m-i-l-v-a Re: Zajecia z dziewczynka 13.07.08, 23:07
          mahadeva napisała:

          > Tak, ten moj konik calkiem mily byl :) Mam nadzieje, ze nigdy mnie
          > nie zrzuci :) Troche sie tego boje, szczerze mowiac...

          Moj tez był miły. Nie zgubił się w ostepach zupełnie obcego mi parku i nie
          zrzucił mnie nawet wtedy, gdy niebezpiecznie pochylił łeb, zeby siegnac do
          zrodełka. A, ze mi trochę podniósł poziom adrenaliny... to tez dobrze, gdyby był
          ugrzeczniony cozby to były za atrakcje.
          Podobno nie powinno się zdradzac swojego lęku, bo zwierzeta to wyczuwają i to
          one przejmuja inicjatywe (tak niestety było u mnie). Dobrze, ze mieliśmy wspolny
          cel- odnalezienie grupy :-)
    • ronja.r Re: Zajecia z dziewczynka 14.07.08, 09:34
      Jestes inna? Nie, jestes normalna, to oni sa inni.
      Ja mam prawie 50 a w tym roku mam zamiar wziac moje pierwsze lekcje jazdy konnej ;)
      • spinline Re: Mamy prawo do bycia innymi czyz nie? 14.07.08, 10:02
        Moim zdaniem dziecko zachowywalo sie dziwnie widac, poskromnione
        przez rodzicow? Czy co innego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka