Dodaj do ulubionych

dziewczynka z Holandii

21.04.18, 09:58
Lat 14, będzie u nas gościła przez kilka dni. Co takiej panience może smakować, jakie oni mają nawyki żywieniowe? Nie chcę jakiejś gafy popełnić i chcę aby jej było wygodnie. Zastanawiam się nad jakimiś atrakcjami, muzea, stare miasto, zabytki - to chyba ją znudzi, ale trudno, niech się edukuje młodzież.
Obserwuj wątek
    • konsta-is-me Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:24
      Kanapka z maslem i posypka czekoladowa 😜
      Bez przesady, moze sprobowac polskiego jedzenia, moze polubi cos.
    • nickbezznaczenia Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:25
      Kup koniecznie coś takiego. Wcale nie żartuję.
      I podawaj do kanapek itp.
      • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:34
        Nie wierzę, serio 😲?
        • karme-lowa Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:07
          hosta_73 napisał(a):

          > Nie wierzę, serio 😲?
          >
          >
          Serio. To jadały moje dzieciaki.
          Do tego vla albo fla (taki dobry pudding).
          Sery żółte, worst, sandwich, tosty, dżemy, itp.
          • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:03
            Ale chleb z posypką?? Blee, to juz lepszy z samym masłem 😊
        • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:52
          Byłam kiedyś na wymianie w Holandii. Dokładnie tak wyglądały śniadania. Do tego chleb tostowy z torebki.
          • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:19
            mamma_2012 napisała:

            > Byłam kiedyś na wymianie w Holandii. Dokładnie tak wyglądały śniadania. Do tego
            > chleb tostowy z torebki.

            Chleb tostowy je pół Europy, ale ematka, ta sama, która chwali się nie tylko wojażami, ale szeroką wiedzą o świecie, zawsze musi się dziwić. I chleb na słodko na śniadanie, typu tost z dżemem, miodem, z nutellą, czy cukrową posypką (to akurat tylko dla dzieci), jest czymś zupełnie normalnym. W wielu krajach tradycjyne śniadanie tak wygląda. I w wielu krajach chleb z kiełbasą, czy szynką albo żółtym krojonym serem za samego rano nie jest obligatoryjny, a może wzbudzać nawet zdziwienie.
            • barbibarbi Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:24
              w Holandii nie byłam, ale w kilku innych krajach tak, posypki na kanapce nie widziałam nigdy. A śniadanie na słodko to dla mnie nic nowego, sama tak jem.
              • nenia1 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:30
                Kuchnia holenderska jest raczej mało wyrafinowana, mnie średnio podchodziło to co tam jadłam. Na plus bardzo dobre frytki i czekolada do picia z pyszną bitą śmietaną.
              • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:50
                barbibarbi napisała:

                > w Holandii nie byłam, ale w kilku innych krajach tak, posypki na kanapce nie wi
                > działam nigdy

                Widzisz, ja też nie, choć mieszkam niedaleko holenderskiej granicy. Wiem jednak, że KIEDYŚ, czyli pewnie latach 60-tych, także w moim regionie posypywało się dzieciom chleb z masłem kolorową, czy czekolodową posypką. Dorośli smarowali sobie chleb chętnie, czymś co nazywa się Rübenkraut i jest gęstym syropem z soku buraka cukrowego. Takie śniadanie niezbyt zamożnych ludzi. Zresztą nic innego, jak chleb z cukrem, znany także na Śląsku. Dziś jednak większość jak chce na słodko, to bierze dżem, nutellę, czy inny słodki smar jakiegoś międzynarowego koncernu i pewnie tylko w ramach nostalgii ktoś tam sypie sobie kolorową posypkę na chleb. Nie przypuszczam też by w Holandii dzieci starsze niż przedszkolne szukały jej na stole. Dżem, i trochę sera na pewno wystarczą. Ematka jak zwykle przesdaza, tak jaby u nas na śniadanie też nadal podawno żur z ziemniakami. Swoją drogą, tym czym dla nas kwaśne, dla Holendrów i Skandynawów, często także dla Brytyjczyków jest słodkie. Tam używano tradycyjnie więcej cukru (i soli) w kuchnii do konserwacji. W Polskiej kuchnii konserwowano raczej kisząc i wędząc.
                • barbibarbi Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:59
                  Moje ulubione śniadanie to kanapka z serem białym i z miodem rzepakowym, a także chleb z dżemem malinowym z malin z własnej działki. Albo owsianka z syropem klonowym. Dziewczę powinno się u mnie odnaleźć smile
                  • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:10
                    barbibarbi napisała:

                    > Moje ulubione śniadanie to kanapka z serem białym i z miodem rzepakowym, a takż
                    > e chleb z dżemem malinowym z malin z własnej działki. Albo owsianka z syropem k
                    > lonowym. Dziewczę powinno się u mnie odnaleźć smile

                    Ja miód rzepakowy przywożę sobie nawet specjalnie z Danii, bo tamtejszy najlepiej mi smakuje. smile Wiele rzeczy jest międzynarodowych. I jak to wszystko wyżej wymienione postawisz na stole, to po dwóch dniach zobaczysz na co dziewczę reflektuje. Nie powinnaś mieć problemów.
                    Jeżeli mogę ci dać jednak pewną radę, to nie maltretuj dziecka zbytnio polskimi zupami na wywarach z mięsa, kiszonkami i wędzonymi kiełbasami. To są rzeczy tam mniej znane i wbrew temu, co zwykle się pisze, nie każdy uważa, że są aż tak pyszne. A ktoś, kto ma inną, nieprzyzwyczajoną od dziecka do tych smakołyków florę bakteryjną w jelitach, może szczodrzejszy kontakt z bigosem, żurkiem, a nawet pomidorówką na kościach odchorować w toalecie. wink
                  • nenia1 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:28
                    Życzę powodzenia, u mnie się nie sprawdziło, może taki fart.
                    Mam w domu stale miód lipowy, rzepakowy, spadziowy i akacjowy bo kupuję sporo od pszczelarza na wsi i składuję w spiżarce. Do tego dżemy malinowe i porzeczkowe (które najczęściej dodaję do herbaty).
                    Może lepszy byłby truskawkowy, tego nie mam, dla mnie akurat za słodki.

                    Z tego co jej podchodziło to najczęściej coca-cola i Marsy, ale to sama sobie kupowała, no i co zrobisz, przecież nie zmusisz do jedzenia.

                    Ja na śniadaniach w Holandii najczęściej jadłam croissanty, mają całkiem niezłe.
                    • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:58
                      nenia1 napisała:

                      > Z tego co jej podchodziło to najczęściej coca-cola i Marsy, ale to sama sobie k
                      > upowała, no i co zrobisz, przecież nie zmusisz do jedzenia.
                      >

                      Z nastolatkami generalnie w każdym kraju można mieć problemy. Są takie, którym odżwianie jest ekstremalnie ważne i zaczynają swoje pierwsze przygody z restrykcyjnymi sposobami odżywiania typu weganizm i podobne (które z czasem mogę przechodzić), a są takie, którym wszystko jedno i zwłaszcza tam, gdzie rodzicie nie pilnują (czyli w obcym domu) jedzą to, co akurat uważają za najbardziej atrakcyjne, czyli colę i marsy. Trudno powiedzieć na kogo się trafi, choć akurat społeczny status może być wskazówką. Im "lepszy dom" tym mniejsze zagrożenie, że dziecko będzie żywić się tylko śmieciami, chyba, że ma akurat fazę buntu.
                • nickbezznaczenia Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:44
                  To błędnie przypuszczasz.

                  snakelilith: 'Nie przypuszczam też by w Holandii dzieci starsze niż przedszkolne szukały jej na stole.'
            • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:44
              A Tobie o co chodzi?
              Wyobraź sobie, że 25 lat temu nie wiedziałam co je cała Europa, ani nawet pół i wtedy zaskoczył mnie widok posypek do ciasta i chleb z torebki i tak to sobie zapamiętałam. Ale dziwiłam się wtedy, gdzie to zdziwienie odnalazłaś w moim poście, to już Twoja tajemnica. Szukałas pretekstu, ze pochwalić się „światowością” i źle trafiłaś. Bywa.
              • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:59
                mamma_2012 napisała:

                > A Tobie o co chodzi?
                > Wyobraź sobie, że 25 lat temu nie wiedziałam co je cała Europa,

                Dziwne, bo nawet w głębokim PRL-u pokazywano filmy zagraniczne i można było czytać książki o świecie i to, że ludzie w Wielkiej Brytanii, Włoszech, czy Stanach odżywiają się inaczej niż my, to ja wiedziałam już 40 lat temu. I jak już napisałam, cukier na chlebie nie jest naprawdę niczym egzotycznym, jadano go na pewno na Śląsku, niewykluczone, że także w regionie z którego pochodzisz. Czasem trzeba się tylko porozglądać i nie przyjmować, że u nas jadano od zawsze tylko szynkę.
                • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:34
                  A ja ciemna, nieoczytana 25 lat temu nie wiedziałam, że w Holandii je się takie śniadania. Bywa. Dla równowagi Holendrzy nie wiedzieli, że w Polsce używa się toalet ze spłuczką, są telefony, a obsługi pudełka ze słomką nikogo nie trzeba uczyć.
                  I odnosząc się do innej Twojej wypowiedzi, nie tylko przedszkolaki jadają chleb z posypką, a nastolatki i dorośli jak najbardziej też (przynajmniej wtedy)
                  • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:48
                    mamma_2012 napisała:

                    Dla równowagi Holendrzy nie wiedzieli, że w Polsce używa się
                    > toalet ze spłuczką, są telefony, a obsługi pudełka ze słomką nikogo nie trzeba
                    > uczyć.

                    A ja NIGDY z czmyś się takim nie spotkałam. Ani ze strony Holendrów, ani Niemców, ani Skandynawów, a żyję na emigracji 30 lat i wiele jeżdżę po Europie północno- zachodniej rozmawiając z różnymi ludźmi, także o moich polskich korzeniach. Przypuszczam, że te opowieści o tym, jak to ludzie w Europie Zachodniej zaskoczeni są tym, że w Polsce nie biegają po ulicach białe niedźwiedzie, to takie typowe polskie urban legend, kokietowanie polskimi kompleksami i wyważanie otwartych drzwi, by zapobiec reakcjom, których nie ma. Nikt za granicą nie uważa nas za tak zacofanych, to tylko polskie projekcje. Zresztą Polacy od co najmniej 35 lat w żadnym kraju Europy nie są egzotyką i wiedza o naszym kraju od czasów Solidarności nie jest aż taka mała. Ale nie neguję, że mogłaś trafić na ignorantów, co to świat oddalony o 30km od rodzinnej wioski uważają za obcy i dziwny, tacy są w każdym kraju.
                    • bistian Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 19:25
                      snakelilith napisała:

                      > Przypuszczam, że te opowieści o tym, jak to ludzie w Europie Zachodniej zaskoc
                      > zeni są tym, że w Polsce nie biegają po ulicach białe niedźwiedzie, to takie ty
                      > powe polskie urban legend, kokietowanie polskimi kompleksami i wyważanie otwar
                      > tych drzwi, by zapobiec reakcjom, których nie ma. Nikt za granicą nie uważa na
                      > s za tak zacofanych, to tylko polskie projekcje.

                      Teraz sporo wiedzą o Polsce, znają dobrze niektóre miejscowości, byli na urlopie, niektórzy nawet pracowali w Polsce. W białe niedźwiedzie nikt nie wierzył, ale 30 lat temu bardzo mało wiedziano o Polsce, oprócz Solidarności i Wojtyły, a część obcokrajowców wyobrażała sobie nasz kraj gdzieś pod Moskwą. Piszę to na podstawie własnych doświadczeń, poprzednich i obecnych.

                      Ktoś pisał o CH, ceny odzieży dla nastolatek mogą być bardzo atrakcyjne.
                • majenkir Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:51
                  snakelilith napisała:
                  > cukier na chlebie nie jest naprawdę niczym egzotycznym, jadano go na pe
                  > wno na Śląsku, niewykluczone, że także w regionie z którego pochodzisz.


                  Moja babcia jadala angielke z maslem i z cukrem. W Lodzi smile.
                  • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:04
                    To była typowa klasa średnia, normalni ludzie. Rozmawiałam z nimi, tłumaczyli, że latami brali udział w zbiórkach na jedzenie i pomoc dla Polaków. Zresztą kilka wcześniej sama przynosiłam z kościoła ser i masło, które nam przysyłali w darach.
                    • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:16
                      mamma_2012 napisała:

                      > To była typowa klasa średnia, normalni ludzie.

                      Dziwne, bardzo dziwne. Klasa średnia miała już w latach 70-tych pojęcie o Europie Wschodniej, bo ludzie spędzali urlopy w Bułgarii, nad Balatonem, czy w Jugosławii. A o tym, że nawet w Rosji komunistycznej były telefony można było się przekonać oglądając Doktora Żywago, film jest z lat 60-tych i był światowym hitem. Ale niektórzy żyją naprawdę za księżycem.
                      • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:22
                        No widzisz, teraz to Ty się dziwisz światu, który nie zawsze wygląda tak jak Tobie się wydaje, że wygląda.
                      • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:30
                        Moi rodzice chyba zanim dostali telefon stacjonarny kupili komórkę, pierwsze Centertele w Polsce. Żaden wypizdówek, Warszawa. Jak chciałam zadzwonic szlam na pocztę.
                        • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:54
                          mamma_2012 napisała:

                          > Moi rodzice chyba zanim dostali telefon stacjonarny kupili komórkę, pierwsze Ce
                          > ntertele w Polsce. Żaden wypizdówek, Warszawa. Jak chciałam zadzwonic szlam na
                          > pocztę.

                          Jezus, przecież tu nie chodzi o to, że twoi rodzice nie mieli telefonu w domu. Moi też długo nie mieli. Ale nie dlatego, że ten rodzaj komunikacji był w Polsce nieznany, a dlatego, że ze względu na socjalistyczny typ gospodarki wiele rzeczy było reglamentowanych i dostępnych dla nielicznych. Co nie znaczy, że ci mniej uprzywilejowani nie mieli pojęcia o cywilizacji i nie potrafili z niej korzystać, a tak właśnie przedstawiasz Polaków w tej holenderskiej wizji. I owszem, istniały zaniedbane polskie wsie gdzie jeździły długo furmanki i ludzie nie mieli elektryczności, ale w wielu uprzemysłowionych regionach Polski było inaczej i już nawet przed wojną ludzie wiedzieli co to telefon, mieli łazienki w domu, potrafili korzystać z wc, a po ulicach jeździły nawet samochody. Nie inaczej jak w Holandii, czy innym kraju Europy i trzeba być niezłym holenderskim głupkiem, by tego nie wiedzieć.
                          • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:01
                            Naprawdę masz niewielkie pojęcie o tym jak zwykli ludzie postrzegają świat.
                  • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:05
                    A co to angielka? big_grin
                    • mamma_2012 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:09
                      Już wiem. Angielka to bułka wrocławska (Warszawa).
                      • black-cat Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 19:20
                        Angielka to bułka wrocławska zwana paryskąsmile
                        • majenkir Re: dziewczynka z Holandii 22.04.18, 04:29
                          W Lodzi tez mamy angielki smile
            • chocolate-cakes Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 18:28
              Byłam w Holandii trzy razy. Fakt, że dwa razy w hotelu i na śniadanie było wiele rzeczy, na słodko ale i szynka, kiełbasa czy ser żółty. Ale raz byłam przez tydzień na wymianie u rodziny i oni jedli właśnie szynkę czy ser, a nie na słodko. Ale to byli starsi ludzie, w sensie 60+. Bez dzieci.
      • barbibarbi Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:42
        WOW
    • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:30
      W sprawach kulinarnych nie pomogę, co do atrakcji to młodym dziewczynom z rodziny, mieszkającym cale życie w Niemczech, bardzo podobają sie wycieczki np. do gorących źródeł w Chochołowie, wyjazd kolejką górską na Czantorię i tam zaliczyliśmy tor saneczkowy itp. Stare Miasto, ciekawe muzeum - czemu nie, byle nie wyłącznie.
    • nenia1 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:46
      "Moja" nie chciała śniadań jakie proponowałam typu kanapki, jajka, płatki owsiane, kupowała i jadła na śniadanie coca-colę, owoce i batony Marsa.
      • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:53
        Siostrzenica opowiadała, ze byla jedynym dzieckiem w klasie, które na drugie śniadanie miało chleb lub bułkę. Reszta dzieci przynosiła"mleczne kanapki" i tego typu wynalazki.
        • kornelia_sowa Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:38
          No i dlatego nie moge zrozumiec ze "polskie dzieci tyja". W ubieglym roku na wakacjach bylismy na Dolnym Slasku. Calt pensjonat oblęzony Niemcami.
          Jedli snuadania slodkie, tłuste a tylu spasionych nastolatkow naraz dawno nie widzialam.
          Moj na tle niemieckich rowiesnikow (a drobny nie jest) wygladal na chudzinę

          • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:26
            Fakt, wielu Niemców jest grubych.
            Młodsza byla kiedys na polskiej kolonii nad Bałtykiem i po powrocie stwierdziła, ze Polacy sa taaaacy szczupli. A juz wtedy mówiło sie o tyjących polskich dzieciach
          • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:07
            kornelia_sowa napisała:

            > No i dlatego nie moge zrozumiec ze "polskie dzieci tyja". W ubieglym roku na wa
            > kacjach bylismy na Dolnym Slasku. Calt pensjonat oblęzony Niemcami.
            > Jedli snuadania slodkie, tłuste a tylu spasionych nastolatkow naraz dawno nie w
            > idzialam.

            We Francji też się je słodkie śniadania, a Francuski uchodzą za najszczuplejsze w tzw. starej Europie. Nie to co się je do posiłków jest tu bowiem decydujące, a polski chleb z kiełbasą też niekonieczenie ma mniej kalorii i jest aż tak zdrowy. I tak, polskie dzieci tyją i niedługo osiągną poziom Europy Zachodniej. Może jeszcze nie twoje, ale dzieci twoich dzieci będą miały te same problemy, co dzieci niemieckie, brytyjskie, czy duńskie. Jeszcze w latach 70-tych dzieci i nastolatki w Niemczech też były bowiem chude. A Polacy nie mają innych genów i nie są tak samo słabi w przypadku cywilizacyjnych pokus jak inni.
            • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:24
              Moje dzieci na pewno jedzą więcej słodyczy niż ja w ich wieku 😒. Na kartki były, to oszczędzałam.
            • kornelia_sowa Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 22:43
              Moze we Francji obiady lżejsze wink
              Fakt, ze coraz wiecej otyłych ludzi w Europie
              • chatgris01 Re: dziewczynka z Holandii 22.04.18, 01:00
                kornelia_sowa napisała:

                > Moze we Francji obiady lżejsze wink
                > Fakt, ze coraz wiecej otyłych ludzi w Europie

                Nie wiem, czy lzejsze (duzo zalezy od regionu i pory roku), ale Francuzi nie podjadaja pomiedzy posilkami. NIC. Z zelazna konsekwencja. Dzieci tez nie, jakby jeczaly, ze glodne, to uslysza "wytrzymaj, obiad bedzie ci lepiej smakowal". Pomiedzy posilkami pija wode, nie soczki czy slodkie napoje. Jedza duzo warzyw. W szkolnych stolowkach (w ktorych jada duzo ponad polowa dzieci i mlodziezy) planowane sa zdrowe i zbilansowane posilki.
                Ale problem otylosci u dzieci i nastolatkow tez sie pojawil, choc moze w mniejszym stopniu. Z tym, ze zaradzic sie temu staraja na poziomie polityki panstwa (w sensie, ze ministerstwo zdrowia i ministerstwo oswiaty).
          • edelstein Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 18:44
            Pewnie to byl oboz dla otylych.Jakos na codzien takowych nie widuje
            • kornelia_sowa Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 22:41
              Nie, edel, to nie byl obóz.
              To byl normalny , no dobrze-bardzo drogi pensjonat na Dolnym Slasku.
              Prxykro mi, ze nie potwierdzam twojej tezy jakoby wszystko co niemieckie bylo zaj...te. No, zdecydowanie nie.
              Nie dosc ze grubi to jeszcze źle ubrani. Markowe dzinsy , ale co z tego jak odslaniajace biale grube poślady gdy siedzieli i żarli. Mamusie tez nie filigranowe zapewniam.
              Niemcy nie bez powodu uchodza za niezbyt atrakcyjna nację. Zdecydowanie zasadnie.
              • snakelilith Re: dziewczynka z Holandii 22.04.18, 01:24
                kornelia_sowa napisała:

                > Niemcy nie bez powodu uchodza za niezbyt atrakcyjna nację. Zdecydowanie zasadni
                > e.

                Kolejna polska urban legend. Ja rozumiem, że Polacy mogą mieć do Niemców historyczne pretensje, ale na Boga, należy rozóżniać pomiędzy propagandowymi bzdetami wymyślonymi w czasach okupacji i faktami. W ogóle nie jest prawdą, że Niemcy uchodzą na świecie za mało urodziwych. Wręcz przeciwnie, niemiecki ideał wysokiej chłodnej blondynki czy blondyna zna nawet Hollywood. Marlene Dietrich, Veruschka, Diane Kruger (jako Helena w Troji!), Claudia Schiffer, Toni Garrn, to tylko nieliczne przykłady. Także Leonardo Dicaprio i Michael Fassbender mają niemieckie geny i do nich się przyznają. Ale niektórzy zobaczylli kilku otyłych turystów w kolorowych szortach i zrobiło im się niedobrze. Przypatrz się może polskiej ulicy w Sopocie, Seba z ogolonym łbem i Grażyna w za ciasnej panterce są pewnie przykładem wielkiej urody.
    • bistian Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 10:50
      Zachód szybko wpada w gotowce, mięso gotowe, surówki, ziemniaki, wszystko popakowane w pudełka. Można się przewrócić z wrażenia, gdy czyta się etykiety słodyczy, ciast i ciastek, pierwszy składnik to cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy, ratuje ich tylko to, że są aktywni fizycznie, mają mnóstwo pięknie utrzymanych terenów i mało jedzą tego świństwa, kupują paczkę ciastek, nie jak u nas, na kilogramy.
      Z drugiej strony, rozmawiałem ostatnio z jednym Niemcem, co to do Polski na zakupy jeździ. Wychwalał nasze kotlety, że takie tanie, smaczne i soczyste, surówka i dodatki, obiad za 3,5 euro, a 100 razy lepszy od niemieckiego za 13, dokładnie tak mówił.
      Tak więc, gotuj swoje, co dobre, i nie przejmuj się, na pewno coś będzie smakować.
      • szalona-matematyczka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:06
        Potwierdzam to co napisal bastian. Znam Niemcow, ktorzy jezdzil do Polski i wychwalaja polskie wedliny, kielbasy, sery. Jeden z nich zakochal sie w bialym serze (tym "prasowanym", nie chodzi o twarog). Smakuja im polskie warzywa "prosto od rolnika". Jedyne co im nie smakuje to polskie biale pieczywo, w Niemczech troche inne sa smaki. Generalnie sa zafascynowani, ze nie gotuje sie z gotowcow, tylko samemu. 14-latce taka zdrowa kuchnia bio/slow food/natura a nie chemia moze sie spodobac, ze przy takim jedzeniu ma sie lepsza figure, cere itp.
        • szalona-matematyczka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:07
          *jezdzili
        • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:48
          Mnie bardzo smakuje niemiecki chleb. Ale tylko jeden rodzaj. Natomiast "moim" Niemkom, bardzo podchodzą nasze bułki, najlepiej kajzerki, z pasztetem Profi z pomidorami 😁
      • szeera Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:50
        "Można się przewrócić z wrażenia, gdy czyta się etykiety słodyczy, ciast i ciastek, pierwszy składnik to cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy, ratuje ich tylko to, że są aktywni fizycznie, mają mnóstwo pięknie utrzymanych terenów i mało jedzą tego świństwa"

        A polskie ciastka zdrowsze?

        Dużo łatwiej kupić zdrowy i smaczny produkt gotowy w zwykłym supermarkecie na zachodzie Europy czy USA (tak, USA) niż w PL, gdzie często problemem jest już kupienie sera żółtego bez konserwantów. Spokojnie znajdziesz ciastka ze składem jak domowe ciasto, albo gotowy obiad mający tylko "zwykłe" składniki. Gotowce są popularne bo oszczędzają czas, ułatwiają przygotowanie posiłków i mogą być dowolnie zdrowe. Nie ma od nich odwrotu, ważne żeby miały właściwą jakość.

        "Z drugiej strony, rozmawiałem ostatnio z jednym Niemcem, co to do Polski na zakupy jeździ" Sekret wspaniałego polskiego jedzenia polega na tym, że polskie produkty premium są porównywane z najtańszymi na zachodzie. W niektórych segmentach życie w PL jest jednak dużo tańsze, więc stąd ci Niemcy na zakupach. U siebie też by mógł smacznie zjeść tylko dużo drożej.
        • szalona-matematyczka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:38
          Drozej??? Wiesz jak tanie jest mieso w niemieckich sklepach, typu Rewe czy Netto? I(powiazane pytanje) wiesz jak malo to niemieckie mieso ma "miesa w miesie", zas ile w tym miesie jest wody specjalnie dodawanej by tanim kosztem zwiekszyc wage produktu (tak tak!) i innych chemicznych syfow? Produkty miesne w Niemczech sa jednymi z najtanszych w Europie!
          • szalona-matematyczka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:39
            *pytanie
          • szeera Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:48
            "Produkty miesne w Niemczech sa jednymi z najtanszych w Europie!" Ale ja przecież o tym piszę - słaba jedzenie jest tanie. Lepsze jest droższe. Tak i w Niemczech jak i w PL. Tylko w Polsce niektóre premium produkty są w cenie tych "zwykłych" na zachodzie.

            "I(powiazane pytanje) wiesz jak malo to niemieckie mieso ma "miesa w miesie", zas ile w tym miesie jest wody specjalnie dodawanej by tanim kosztem zwiekszyc wage produktu (tak tak!) i innych chemicznych syfow?" Pogoogloj sobie to samo o Polsce. O dokładnie takich praktykach słychać dość regularnie. Techniki produkcji żywności i uprawy roli są wszędzie bardzo zbliżone, na zachodzie jest dużo szerszy rynek żywności premium. Plus klienci oczekują więcej w niektórych segmentach np. lepszego traktowania kur i sklepy się dostosowują. W Polsce słabsze są służby kontolujące jakość żywności, klienci biedniejsi, mniej świadomi i więcej gotujący od podstaw.
    • janja11 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:27
      Wyluzuj. Niech je to co Twój dzieciak. Z uwagi na pracę mojego męża mieszkałam w kilku krajach europejskich i nie widziałam jakiś szokujących różnic w menu.
      A pytałaś dzieciaka gdzie chciałby zabrać koleżankę?
      Wrzuć ich do tego piętrowego autobusu niech zwiedzą miasto w pół godziny (bo jednak wypada, żeby cóś pokazać).
      Copenicus też się raczej wszystkim podoba.
      W parku trampolin też się taka młodzież dobrze bawi.
      Weź ich na jakieś kultowe lody. Galerię handlową też uwzględnij w planach.
      Kilka dni zleci szybko i nie zdążycie się nudzić.
    • frey.a86 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:35
      A wy jak jedziecie do obcego kraju to oczekujecie, że gospodarze podadzą pierogi, kotlety schabowe, a na śniadanie jajecznicę, bo to jadamy w Polsce? Nigdy nie mogłam zrozumieć tego silenia się, żeby wpasować się z jedzeniem w gust obcokrajowców. Przecież próbowanie lokalnej kuchni to jeden z ważniejszych elementów podróży! Ja bym podawała to, co sami jadamy i tyle.
    • zabka141 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:38
      A skad jestes, tzn w jakiej okolicy te wycieczki? Krakow, Wieliczka, Czantoria to sa dobre trooy np jesli ze Slaska lub okolic.

      • ewkadrzewka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:00
        Jeżeli nie napisała skąd to napewno z Warszawy...
        • rysiowa85 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 19:32
          ha ha ha
    • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:44
      Najlepiej zapytaj co chce ma sniadania. Obiad pewnie bedziecie jesc na miescie a jesli zrobisz w domu to np kurczak (nie musi byc w calosci) pieczony do tego jakas salata frytki/ziemniaki pure/ryz jest na tyle neutralna potrawa ze zapewne zje, mozesz zrobic surgery z wolowiny plus bulka plus sos, pasta carbonara itp, najlepiej proste, bez szczagolnych wyrazistych smakow, dzieciaki zazwyczaj wola proste jedzenie i polskie sie nie roznia pod tym wzgledem. Widze tu takie oburzenie jakby polskie dzieci bul, drozdzowek i paczkow nie jadaly i to czesto jest ich posilek w szkole do tego slodkie napoje
      A pokaze jej to co jest ciekawego, ale bez przesady.
      • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:45
        Nie wiem jak u ciebie autorko watku ale moje dzieci lubia proste potrawy i jadaja je na codzien
      • kurt.wallander Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:40
        leyre2 napisał(a):

        najlepiej proste, bez szczagolnych wyrazistych smakow, dzieciaki zazwyczaj
        > wola proste jedzenie i polskie sie nie roznia pod tym wzgledem.

        To "dziecko" ma 14 lat, przypominam. To nie 3-latka na etapie jedzenia jednego rodzaju posiłków.
        • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:49
          No, troche nastolatek znam, jedna mam w domu, wiem co jedza.
          • kurt.wallander Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 19:27
            leyre2 napisał(a):

            > No, troche nastolatek znam, jedna mam w domu, wiem co jedza.

            Ok, mam 3 nastolatki w domu, ale może to my jesteśmy nietypowi.
            • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 22.04.18, 11:07
              Najwidoczniej
    • kropkacom Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 11:55
      Upewnij się na początek czy je mięso. Poza tym, nie po to jedzie za granicę aby jeść to co ma w domu na co dzień. Bez ekstremów typu żurek i bigos wink gotuj co samo co zwykle.
      • szalona-matematyczka Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:40
        Znam cudzoziemcow zakochanych w zurku.😀
        • kropkacom Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:27
          I dobrze. Nie kłócę się. Jednak to nadal nastolatka.
      • tsaria Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 22:22
        Jak ja gościłam Hiszpanów z wymiany to oni właśnie chcieli takie typowo polskie dania, więc mama im serwowała bigos, żurek, placki ziemniaczane, moskol z oscypkiem, pierogi, schabowy z kapustą.
    • ykke Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:08
      Ja myślę, że jak ktoś przyjeżdża do Polski, to powinien jeść, to, co w Polsce się je. Na pewno posmakuje jej zwykle kanapki, naleśniki, domowy obiad.
      • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:17
        W odwrotnej sytuacji raczej nikt nie lepiłby pierogów dla polskich dzieciaków 😊. Ale rozumiem autorkę, chce by dziewczyna byla zadowolona.
        • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:49
          A polskie dzieciaki jedza pierogi na okraglo?
          • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:07
            Jesuu, no jasne, ze nie. Chodziło mi o to, ze gdyby hipotetyczna matka holenderka miała gościć polskie dziecko i zapytałaby na holenderskim forum o zwyczaje kulinarne w Polsce, to gdyby padło haslo "pierogi", nie pędziłaby ich lepić.
            Serio nie zrozumialas? 😊
          • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:09
            Jesuu, no jasne, ze nie. Serio nie zrozumialas o co mi chodziło?
            • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 13:10
              No i dwa razy poszło. Wersja pełna i skrócona 😁
            • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:19
              hosta_73 napisał(a):

              > Jesuu, no jasne, ze nie. Serio nie zrozumialas o co mi chodziło?
              >

              szczerze, nie, bo wiekszosc ludzi zapyta dziecko o preferencje zywieniowe plus alergie itp a nie bedzie robic potrawy narodowych, o ktorych nie ma pojecia.
              Naprawde mozna podac jedzenie na tyle neutralne zwlaszcza w przypadku mieszkancow Europy zeby sie najedli
              • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:24
                leyre2 napisał(a):
                > Naprawde mozna podac jedzenie na tyle neutralne zwlaszcza w przypadku mieszkanc
                > ow Europy zeby sie najedli

                No i o to mi w zasadzie chodzilo 😊
                • leyre2 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 14:39
                  hosta_73 napisał(a):


                  > No i o to mi w zasadzie chodzilo 😊
                  >
                  >
                  Dlatego nie rozumiem dylematu autorki watku, zapytac a jesli nie ma jasne odpowiedzi zrobic cos neutralnego. Na sniadania podac dzem, jakies czekoladowy krem, miod, platki, jogurty, ale tez ser i szynke, pieczywo rozne do wyboru. Pierogi mozna podac do sprobowania bo czemu nie ale jesli nie beda smakowac miec cos neutralnego.
        • aqua48 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 12:55
          hosta_73 napisał(a):

          > W odwrotnej sytuacji raczej nikt nie lepiłby pierogów dla polskich dzieciaków ?
          > ?. Ale rozumiem autorkę, chce by dziewczyna byla zadowolona.

          To najlepiej ją po przyjeździe zapytać co lubi i czy ma ochotę spróbować polskiej kuchni i wg JEJ DECYZJI ją karmić.
          Mieliśmy w domu 12 letniego Holendra i jadł praktycznie wszystko prócz lazanii. Bardzo mu też smakowały polskie torty i ciacha z kremem budyniowym.
          Na śniadanie były tosty na słodko - dżem, nutella, miód. Ale bez żadnej posypki smile Sądzę, że 14 letnie dziewczę parę dni bez tego wątpliwego dodatku się też obejdzie.
    • stara-a-naiwna Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:51
      zwiedzanie miast nie jest bardzo atrakcyjne dla 14 latków
      oczywiście wycieczkę na lody do centrum można zorbić

      poszukaj gór, skał, jaskiń
      • majenkir Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 15:57
        stara-a-naiwna napisała:
        > zwiedzanie miast nie jest bardzo atrakcyjne dla 14 latków


        Ale juz "zwiedzanie" CH dla nastolatek jest bardzo ok wink.
    • nickbezznaczenia Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 16:48
      I możesz jeszcze zaproponować to:
    • karola2122 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:23
      Poznałam kiedyś pewną dziewczynę z Holandii, to też mówiła, że jedzą głównie kanapki. Bardzo się dziwiłam, a ona wytłumaczyła, że nie byle jakie, ale "na bogato", z tym, tym, tym, tamtym, itd. I była pewna zachwytu opowiadając o pewnej Włoszce, która tymczasowo zamieszkała u nich w domu i gotowała tak, jak we Włoszech, czyli oprócz kanapek itd. nawet dwa ciepłe posiłki dziennie.
    • kurt.wallander Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:37
      Lata temu u mojego męża byli chłopcy na wymianie szkolnej z Holandii.Mieli ubaw z oddzielnie podanych ziemniaków, mięsa i warzyw. Zjedli dopiero po wymieszaniu wszystkiego na jedną pacię na talerzu. Tak więc, nie ma się co wysilać przy gotowaniu za bardzo wink Potwierdzam posypki do chleba z masłem.
      • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 18:16
        Moze im tak podawano, żeby nie wybrzydzali 😏. Pewna pani kazda niemal zupę miksowała co by jej nastolatki nie wyciągali z michy marchewki, pietruszki itp.
        • kurt.wallander Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 19:31
          hosta_73 napisał(a):

          > Moze im tak podawano, żeby nie wybrzydzali 😏. Pewna pani kazda niemal zupę mi
          > ksowała co by jej nastolatki nie wyciągali z michy marchewki, pietruszki itp.
          >
          Nie, to raczej była próba odtworzenia holenderskiej potrawy stamppot
          https://nlcdn.ar-cdn.com/recipes/port960/b96af725-d429-4375-84fa-a723e6533892.jpg
          www.google.pl/search?q=stamppot&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwiNzZ-l8svaAhXOb1AKHTePC3cQ_AUoAXoECAAQAw&biw=1366&bih=662
          • hosta_73 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 21:12
            Wygląda lepiej niż brzmi 😊
    • mama303 Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 17:44
      niech je jak Wy.
    • agnieszka_kak Re: dziewczynka z Holandii 21.04.18, 21:48
      Przeciez nie po to przyjezdza do Polski, by jesc jak w Holandii. Pory posilkow maja troche inne, jedynie z tym moze byc trudno sie przestawic (sniadanie, rano, drugie sniadanie na zimno ok. 12- nowoczesnie zwane lunchem, obiad o 18). Holendrzy tradycyjnie jedza kanapki, kanapki, kanapki, a na kolacje jakies ziemniaki czy ryz, do tego kawalek miesa i warzywa (zazwyczaj gotowane).
      Znam takich, ktorzy szczerze nienawidza polskich kiszonek, zurku i pierogow z kapusta. Znam takich, co uwielbiaja.
      • saraanna Re: dziewczynka z Holandii 22.04.18, 00:32
        Sniadania na slodko , z posypka to raczej dla dzieci 5-6 letnich smile ,nastolatki w Holandii odzywiaja sie raczej zdrowo smile
        Moja pol Holenderka 16 lat i wiekszosc jej kolegow je na sniadanie jogurt z platkami i sok ze swiezych pomaranczy ,moga byc tez tosty z serem i szynka do tego ogorek lub avokado , albo bagietka z pesto , mozzarella i pomidorem, jajko z avokado i salata , hummus z marchewkami a od biedy bulka z serem i ogorkiem smile ,ale oczywiscie pierw spytaj co dzieciak lubi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka