Jakie sa wasze doswiadczenia z odwiedzajacymi Was ludzmi z Kraju,moze macie takie same odczucie jak ja,a moze inne.mialem kilka osob z kraju ktore mie odwiedzily w roznym czasie i generalnie moge te ich odwiedziny podzielic na trzy etapy.Etap pierwszy to podziw i zachwalanie wszystkiego
I co ciekawe;my jedziiemy do Polski na urlopy,placimy idac z nimi wszedzie,nawet im oko nie mrugnie czy tez reka do portfela.Sa u nas(ci sami) znow historia sie powtarza,wciaz my placimy i jak lombat napisal wszystko MUSISZ-co to za slowo?Musimy zobaczyc to,musimy tamto itd.Bardzo szanuja
ponizej nemo i australopitek bardzo rozsadnie widza roznice miedzy nami w tej autralii/francji/usa, a rodzina z polski. w miare uplywu lat nasi kuzyni/rodzice/bratankowie robia sie coraz bardziej zarozumiali, upierdliwi i pewni siebie. dystans miedzy nimi a nami jest coraz wiekszy a ich
to prawda mam te same odczucia ponadto przenosza sie na moje wizyty w Polsce ,gdzie tez juz zaczyna mnie draznic zachowanie dawnych lubianych przeciez znajomych.w koncu zaczynam wolec przebywac sama w Polsce lub z najblizsza rodzina ,bo nudza mnie koledzy z dawnych lat.za to tutaj mam coraz
Moja rodzina przyjezdza do nas glownie na wiosne, kiedy w Holandii jest najpiekniej, kiedy wszystko kwitnie i jest juz cieplo. Natomiast my jezdzimy do Polski w lecie. Co sie rzuca w oczy, jesli chodzi o gosci z Polski: - przyjezdzaja samochodem wypakowanym po dach prezentami. A bo to bigosiku
ktory wyglada koszmarnie a smakuje przepysznie, kielbaskami z rozna, tanimi zakupami ciuchowo- kuchennymi (ostatnio wg mojej tesciowej panuje w Nl szal na ceramike z Boleslawca..?). O braku prysznica nawet bym nie pomyslala- ze to stanowi dla nich problem...I na szczescie rodzina meza nie traktuje mnie
Jutro, a wlasciwie dzisiaj bede miala gosci. Chcialabym zapodac cos w polskim stylu... Co o tym myslicie?: - zupa grzybowa. Mam prawdziwki. Wlasnorecznie zebrane i ususzone. Chce dodac do tego lane kluski, wlasnorecznie zrobione...... - Schab pieczony, ziemniaki z praski, do tego mizeria i
u mnie frykadelki z indyka w pieczrkach, kasza gryczana i brukselka lub kiszony ogorek do picia kompot z jablek i zurawin ciasto typu pie z truskawkami i zurawinami -- Inny Swiat - Zespół Aspergera
drogie kobitki, mam taki maly problem i potrzebuje wielu opinni bo moze sie myle, a moze ktos juz mial gosci z polski i w czasie gdy urodzilo sie dziecko. ale zaczne od poczatku. w maju wybiera sie do nas mojego meza kuzynka wraz ze swoim chlopakiem az na cale 4 miesiace. chca troche
anetta114 napisała: > jak odwolac to zaproszenie? Wyslij im e-mail z tekstem z postu powyzej. Powod do odwolania wizyty masz bdb aczkolwiek oni jako bezdzietni i tak na razie nie zrozumieja :( Mozesz oczywiscie zaproponowac pomoc w znalezieniu mieszkania ale czy bedziesz miec na
) powiem szczerze, ze poza podswietlonymi walami chrobrego , na razie niewiele wiecej przychodzi mi do glowy (nie mowia po polsku, wiec teatr itd odpadaja z zalozenia)
, bo autem nie dojedziesz. a w międzyzdrojach te luksusy w postaci 'amberu' i alei nieznanych im gwiazd :) ale gdzie się chodzi na polskie żarcie w szczecinie, to ja nie wiem :( ja chodzę do mojej cioci, na noakowskiego :) zwykły obiadek ciocia robi z pięciu dań..
Moj syn i corka maja bioro podrozy w Zadarze i jak dotađ nie mieli zadnych problemow z polskimi goscmi. Niemiec jest "panem" Wloch -wrzaskacz i brudas a o Polakach ,Czechach,Slowakach wszystko najlepsze ze z kultura,cisi,czysci ,mili,sympatyczni itd. W chr. gazetach pisza o Polakach same
Henryko pozdrowienia z Warszawy. W następny poniedziałek będę już w Zadarze?Jakie wycieczki organizuje biuro Twojego syna??
www.wprost.pl/ar/?O=47484 Kilkanaście miejscowości we Włoszech, Austrii, na Węgrzech i Słowacji żyje niemal wyłącznie z gości z Polski Maso Corto we włoskim Tyrolu, Santa Susanna na wybrzeżu Costa Brava w hiszpańskiej Katalonii
komentator napisała: > Kilkanaście miejscowości we Włoszech, Austrii, na Węgrzech i Słowacji żyje > niemal wyłącznie z gości z Polski > Jesli to sa tacy "goscie" jak ci Polacy, ktorych widzialem w hotelu w Nicei podczas GP Monaco, to jedno jest pewne- dlugo se nie pozyja
Dzis przyjezdza do mnie moja kolezanka z Polski z mezem. Nie widzialysmy sie pol roku a kiedys pracowalysmy razem i NIGDY nie moglysmy sie nagadac, az strach co sie bedzie dzialo!! (biedni faceci ;-)) Oni sobie troche chca pozwiedzac okolice a potem zachod tez, a 17 razem zabieramy sie do
Witam! Znow jestesmy same Maja i ja. Wlasnie poszla spac, wiec mam troche luzu. Weekend byl bardzo, bardzo aktywny. Dobrze, ze goscie przyjezdzaja bo inaczej czlowiek by nie zobaczyl tylu rzeczy;-). Szkoda, ze juz sobie pojechali... Maja uwielbia gosci, zreszta tacy goscie to sama
chwila wylazi cos na wierzch w stylu fantastycznej opieki medycznej w Irlandii i mojej galopujacej polskiej hipohondrii (a to tylko szczyt gory lodowej), jeju jak ja nie chce do tej cholernej Irlandii jechac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z calym szacunkiem dla wszystkich, ktore juz tam sa (mimo