Dodaj do ulubionych

Goscie z Polski

IP: *.cpool2.quickclic.net 19.06.02, 22:05
Jakie sa wasze doswiadczenia z odwiedzajacymi Was ludzmi z Kraju,moze macie
takie same odczucie jak ja,a moze inne.mialem kilka osob z kraju ktore mie
odwiedzily w roznym czasie i generalnie moge te ich odwiedziny podzielic na
trzy etapy.Etap pierwszy to podziw i zachwalanie wszystkiego dookola,w
pozniejszym czasie nastepuje proces porownywan,u Was tak a u Nas tak,zaczyna to
sie po okolo 1-2msc,to etap drugi,no i wkoncu ten ostatni,prawie totalna
krytyka,a czemu jest tak a nie inaczej,ja bym to zrobil calkiem inaczej,to jest
nienormalne itp,niejednokrotna proba przekonania ze to nie jest takie zle z
pelza na niczym i nie trafia do odbiorcy bo on wie lepiej i zamykaja sie w
sobie odporni na wszelkie argumenty az do dnia wyjazdu do kraju,zdazylo mi sie
to juz kilka razy i ten scenariusz jak gdyby sie powtarzal,moze macie podobne z
kojarzenia,albo inne,napiszcie,pyrsk.
Obserwuj wątek
    • bruno55 Re: Goscie z Polski 19.06.02, 22:09
      Ja mam do czynienia z czwatym etapem .Bratanek
      ,ktorego nauczylem pisac wrocil do PRL wielce
      niezadowolony i teraz urzeduje na forum z nickiem
      "japisze" .Ale nie pisze o czym pisze .Pozdrowienia z
      Grecjii.
      • japisze Re: Goscie z Polski 19.06.02, 22:44
        I jest jeszcze kurwa bruno5, bruno55, bruno555 itd co sprzedal swoja rodzine,
        zeby w Grecji w obesranych majtkach chodzic i za 500 drachm dawac dupy w
        waskich uliczkach pod akropolem
        • Gość: bruno Re: Goscie z Polski IP: *.proxy.aol.com 19.06.02, 22:47
          WOW
          • japisze Re: Goscie z Polski 19.06.02, 22:48
            wiem
            • Gość: Karlik Re: Goscie z Polski IP: *.cpool2.quickclic.net 20.06.02, 01:03
              Wracajcie do tematu a "rodzinne"brudy pierzcie w domu,pyrsk
              • cocaina Re: Goscie z Polski 20.06.02, 03:25
                Goscie z Polski to tylko bol glowy,chcieli by balowac,pic gorzale,,burdele
                trzeba im pokazywac, i na koniec nakupic pelne walizy prezentow ,dac bilet w
                lape i odwiezsc na lotnisko zeby po paru tygodniach dostac listy od rodziny ze
                wszystko bylo do dupy !!
    • Gość: gaga Re: Goscie z Polski IP: 80.116.215.* 20.06.02, 11:51
      Goscie z Polski, z ktorymi ja mialam do czynienia, to byly 2 typy:
      Pierwszy, bardzo zadowolony, ciekawy kultury,zabytkow, jedzenia, niemeczacy,
      sami zwiedzali, mieli przewodniki. Ode mnie wyciagali tylko wyjasnienia
      rzeczy, ktore ich zaciekawily. Skorzy do pomocy, sprzatac po nich nie trzeba,
      zarcie razem pitrasilismy.
      Drugi, ciagle do obsluzenia, sniadanka, obiady i kolacje, pretensje, ze nie
      widzialam i ze nie wiedzialam, ze freski w jakiejs kapliczce na zadupiu
      namalowal Bartolomeo Drapipedzel, ze jak to jest, ze ja nie zwiedzam. A jak
      ktos jest na wakacjech, to jakos nie widzi, ze ktos pracuje, zeby mu te
      sniadanka za cos kupic, benzyne do samochodu wlac itp.
      Ogolnie nie narzekam, na te kilkanascie osob, ktore u mnie bywaly, tylko 3
      okazaly sie do ponownego nieprzyjecia.
      • Gość: finito Re: Goscie z Polski IP: 203.40.168.* 20.06.02, 14:02
        Dziela sie po pierwsze na dwie kategorie;
        1.znajomi-na ogol jest OK,rozumieja koszty z nimi zwiazane,sami sobie
        organizuja czas i sa raczej wdzieczni-to tak b.ogolnie
        2.rodzina-tragedia,doja jak tylko moga,ksiestwa udzielne,odjezdzaja bez slowa
        dziekuje a potem cisza-stad moj dzisiejszy nick
        • Gość: CW Re: Goscie z Polski IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 14:23
          Gość portalu: finito napisał(a):

          > Dziela sie po pierwsze na dwie kategorie;
          > 1.znajomi-na ogol jest OK,rozumieja koszty z nimi zwiazane,sami sobie
          > organizuja czas i sa raczej wdzieczni-to tak b.ogolnie
          > 2.rodzina-tragedia,doja jak tylko moga,ksiestwa udzielne,odjezdzaja bez slowa
          > dziekuje a potem cisza-stad moj dzisiejszy nick

          Czy my mamy te sama rodzine? To my tez rodzina!?!?!
          • Gość: finito Re: Goscie z Polski(CW) IP: 203.40.166.* 26.06.02, 16:50
            napisz cos wiecej o Twoich wrazeniach ale rodziny chyba rozne??
          • Gość: kluba1 Re: Goscie z Polski IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.02, 19:35
            Gość portalu: CW napisał(a):

            > Gość portalu: finito napisał(a):
            >
            > > Dziela sie po pierwsze na dwie kategorie;
            > > 1.znajomi-na ogol jest OK,rozumieja koszty z nimi zwiazane,sami sobie
            > > organizuja czas i sa raczej wdzieczni-to tak b.ogolnie
            > > 2.rodzina-tragedia,doja jak tylko moga,ksiestwa udzielne,odjezdzaja bez sl
            > owa
            > > dziekuje a potem cisza-stad moj dzisiejszy nick
            >
            > Czy my mamy te sama rodzine? To my tez rodzina!?!?!

            Ale sie ubawilam !!!!To moja rodzina tez do was przyjechala, czy co ? Takie
            same doznania . Placilam za WSZYSTKo, sprzatalam, gotowalam, obwozilam,
            pokazywalam a po 3 miesiacach uslyszalam pytanie : dlaczego ty masz tak malo
            pieniedzy odlozone po tylu latach , JA w kilka miesiecy mam juz sporo !!!!!
            HA!!! I wszystko bylo zle w tej Ameryce ! Teraz, przy bezrobociu w Polsce sa
            blagania o zaproszenie !!! POMYSLE -
        • Gość: kicius Re: Goscie z Polski IP: *.speed.planet.nl 26.06.02, 16:52
          A do mnie dopiero za tydzien przyjezdzaja znajomi na cale wakacje,wiec dopiero
          we wrzesniu wam napisze.Ale bardzo sie ciesze!Ze przyjezdzaja!
    • Gość: Maria Re: Goscie z Polski IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.06.02, 18:21
      Bylo to jur pare lat temu. Siedze sobie z corka w domu i ogladamy zdjecia
      wakacyjne. Maz w delegacji. Jest wieczor, chyba krotko po 20.00
      Dzwonek do drzwi, otwieram: w strumieniach deszczu stoi moja kolezanka z
      Polski, z ktora sie nie widzialam ani nie kontaktowalam przez 10 lat , jej maz
      i ich dwoje dzieci. Sa w drodze do Francji i wymyslili sobie, ze sie u mnie na
      nocleg zatrzymaja. Oczywiscie nie uwazali za stosowne wczesniej zadzwonic zeby
      choc sie upewnic czy kogos u nas zastana.
      Coz, zrobilam dobra mine do zlej gry, wykombinowalam z niczego kolacje,
      oddalam towarzystwu sypialnie, spedzilam pol nocy na wysluchiwaniu historii
      minionych 10 lat, nastepnego ranka podalam sniadanko i zaopatrzylam moich
      gosci w prowiant na dalsza droge.
      Po wyjezdzie gosci nie mialam z nimi zadnego kontaktu. Ale, kto wie, moze
      znow kiedys racza przypomniec sobie o mnie w drodze na kolejne wakacje?
      • Gość: gaga Re: Goscie z Polski IP: *.tin.it 26.06.02, 18:29
        Tez mialam taki numer. Niedziela, osma rano, wyleguje sie w lozeczku i nagle
        ktos sie wydziera. Co gorsza, slysze wlasne imie. Wygladam, jakas obca twarz.
        Okazalo sie, ze jakis moj znajomy dal swojej znajomej moj adres i dziewczyna
        postanowila skorzystac. Szczesliwie po jednej nocy postanowila pojechac na
        poludnie Wloch i tyle ja widzialam. Znajomego wiecej nie zapraszalam...
        • Gość: king Re: Goscie z Polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 18:40
          moze to byla jego ex?
          ex bywaja perfidne wink)
    • Gość: Realista Re: Goscie z Polski IP: *.muma.stlu.chcgil24.dsl.att.net 26.06.02, 19:13
      U mnie, na szczescie, takich numerow nie bylo z przyjazdem kolegi kolezanki.
      A gdyby nawet- moja zona nie przyjela by ich... zbyt bardzo ceni sobie porzadek
      w swoim zyciu.
    • pajacyk2 Re: Goscie z Polski 26.06.02, 19:59
      No i tak jebia jeden po drugim, jaka to k. katorga jest gdy goscie z Polski
      przyjezdzaja. Fuj, ani siem toto zachowac nie potrafi, nieproszone po nocy
      przylazi i to akurat jak deszcz pada.
      Nie wpuszczac i spokoj!

      Oh,alez skad, prosimy, prosimy, gosc w dom,....
    • Gość: theend Re: Goscie z Polski IP: 213.78.112.* 26.06.02, 20:04
      wiekszosc osob wyjezdzajacy ma w wyobrazni magiczne miejsca..
      czesto z powodu upiekszonych przez nas opowiesci..
      rodzi sie problem ,kiedy ktos jawnie wini mnie ze tu tez leza na ulicy smieci..
      przemknie lis kolo nogi..wystraszy szczur..itd az do powaznych spraw..
      czesto w takich wypadkach tez patrzymy duzo krytyczniej na nasze teraz
      otoczenie..nie mowie tutaj oczywiscie o domku z kilkoma sypialniami + winnica
      +tylko piekne widoki ..ale..o robotniczej dzielnicy duzego miasta..

      roszczeniowosc..sam nie mam skad moze brac sie w pozycji goscia..nie lubie
      takich gosci..minusrodzina ,ktora wybaczac mi musi duzo wiecej niz ja jej..ale
      to inna historia..w kazdym razie nigdy nie rozumialem turystow - za
      przewodnikiem zasuwac + historii sluchac + robienie zdjec + zastaw sie a postaw
      sie..
    • Gość: Lombat Re: Goscie z Polski IP: *.uws.edu.au 27.06.02, 05:28
      Karliku jestesmy chyba w jakis sposob spowiniwaceni, bo moi goscie zachowywali sie
      prawie tak samo. Jeden, z najblizszej rodziny to na lotnisku przy odlocie do kraju jeszcze
      szczekal, ze w krainie Oz nie da sie wogole zyc i ze jestesmy zalosni i biedni duchowo.
      To bylo jeszcze za komuny, po kilku latach mu zupelnie sie odwrocilo i zalosnie lka o
      pozwolenie przyjazdu. Nawet tesciowa majac wize na 6 miesiecy po 3 miesiacach
      zazyczyla sobie powrotu do kraju. Teraz tylko sni o przyjezdzie na stale, ale "bilans
      rodzinny sie nie zgadza" wie, ze musi troche poczekac zeby ktores dziecko w kraju
      wyciagnelo kopytka, by bilansik sie zrownowazyl. Okrutne ale prawdziwe.
      Tak sobie mysle, ze ci turysci sa tak jednakowi w zachowaniu, ze to jest jakas
      zachowawcza postawa obronna, moze my zadamy by oni na kazdym kroku nas
      wychwalali za to, ze tak tu pieknie, ze tak dobrze sie zyje, ze oni w swoim kraju
      nigdy tego nie osiagna. Z drugiej strony oni beda zyli w Polsce, beda cierpieli i beda
      przezywali strach i biede. To jest ich wybor. Moze jest to ich jakis pancerz obronny
      zeby przezyc i nie zwariowac.
      A tak na koniec oni sa tacy jednakowi, moze pili woody nadodrzanskie, a moze to
      wdychane powietrze slaskie ?

      Lombat
      • Gość: Lidia Re: Goscie z Polski IP: *.proxy.aol.com 27.06.02, 05:43
        Goscie z Polski to koszmar. U nas byl znajomy ze swoja sympatia. Naszym
        recznikiem wycierali sobie buty i podloge, wszystko bylo porozrzucane po
        mieszkaniu, brudno strasznie. Nie dbali o nic, powiedzielismy sobie nigdy
        wiecej. Jeszcze skarzyli sie ile pieniedzy wydali na wakacje, no tak kosztowaly
        ich tylko bilety bo za wszystko inne placilismy my.
        Po wyjezdzie kontakt sie powoli urwal.
        papa
      • Gość: Karlik Re: Goscie z Polski IP: 24.244.212.* 27.06.02, 05:47
        ja tez nie potrafie sobie tego wytlumaczyc,chociaz kombinowalem jak kon pod
        gore,moze jakis wirus albo co?pyrsk.
        • Gość: Renka Re: Goscie z Polski IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 27.06.02, 07:06
          A do mnie moga przyjezdzac, tylko nie przyjezdzaja. Wola Europe i jej uroki.
          Moze to i dobrze, bo ja napewno bym im nie niankowala.
          • Gość: Lombat Re: Goscie z Polski IP: *.uws.edu.au 27.06.02, 08:40
            Renka

            Niankowac, czy tez nie to odpada. MUSISZ pojechac z nimi na rafy koralowe to 4tys km
            + wszystkie inne koszty. MUSISZ poleciec z nimi do W.A i zaliczyc Broome albo
            Denmark. Mili beda gdy doplaca do biletu lotniczego. MUSISZ obwozic po Sydnej,
            co zabiera 7 dni jesli nie wiecej. A co z Melbourne ? A co z Tasmania ? Wtedy nie
            wytrzymujesz i mowisz was jest duzo a i mam inne rachunki jeszcze do zaplacenia.
            To wtedy stajesz sie starym skapym zgredem, ktory nie chce nic dac najblizszej
            rodzinie, ktorej nie widzial od ...... lat. Dobrze miec tylko jednego brata/siostre.
            Ja sam z wielodzietnej i Lombadowa tyz. Teraz kolej na doroslych siostrzencow
            siostrzenice, bratankow, bratanice. Dobrze, ze ich w sumie jest mniej niz po
            sztuce na rodzenstwo, ale ciagle zobowiazania....
    • Gość: mruk wywalic po 3 dniach !!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.02, 09:16
      Wywalam wszystkich po 3 dniach.
      Wytrzymuje max 1 tydzien ale w nerwowo.

      Inaczej sie nie da.
      Nietolerancja, a u nas to....., lazenie od rana do wieczora po sklepach,
      potem glodni i zmeczeni do domu i wlasciwie to najlepiej do lozka.
      Ile razy juz placilem za hotel. Nikomu nie przyszlo do glowy spytac nawet
      ile to kosztuje.

      Pozdrowienia
      • Gość: olvia Re: wywalic po 3 dniach !!!!!!!! IP: 193.178.168.* 27.06.02, 11:28
        Jeeezu to co piszecie jest straszne. Przyjezdza do was same polskie menelstwo.
        Ja co prawda mieszkam w Polszcze ale bez zapowiedzi nikogo nie wpuszczam do
        domu. Gdyby ktos u mnie w domu wycieral buty recznikiem i do tego krytykowal to
        bym mu te buty wywalila przez okno. Czesto bywam za granica - tylko Europa
        niestety ale zawsze cos(Niemcy, Wlochy, Wegry, Anglia). Nigdy u nikogo z
        rodziny nie robilam obciachu. A jak wracam do domu to zawsze przynajmniej
        pocztowke z podziekowaniem wysle. Nie jest tak zle.
        Pozdrawiam.
        • Gość: selma Remetoda jest taka IP: *.ppp.get2net.dk 27.06.02, 12:00
          ja tam nie zaprszaszam znajomych ani rodziny oprocz najblizszej.juz widze te
          spojrzenia dlaczego nie mam mebli drewnianych jak polacy tylko
          pazdzierzowe,dlaczego nie mam kioskow i sklepow naokolo jak w polsce tylko
          musisz do centrum zap....co to za jedzenie -nie serwuje np slodki
          chleb ,kelbasa sztuczna itd.wszystko drogie nawet byle co ,owoce drogie ,sklepy
          szybko zamkniete,moda durna.jestem przewidujaca a wasze listy utwierdzily mnie
          w przekonaniu ze nikogo nie zapraszajac robie -dobrze.za to jak ja jestem w PL
          kolezanki witam promiennym usmiechem i niesmiale pytania i prosby zbywam
          grubiansko jak na czlowieka co wiele przezyl przystalo.bo te przezycia tutaj
          sprawily ze czuje sie ok.10 lat starsza od nich ,a ich malutkie ,durne
          problemiki smiesza mnie.
          • Gość: finito Goscie z Polski IP: 203.40.161.* 27.06.02, 13:50
            I co ciekawe;my jedziiemy do Polski na urlopy,placimy idac z nimi
            wszedzie,nawet im oko nie mrugnie czy tez reka do portfela.Sa u nas(ci sami)
            znow historia sie powtarza,wciaz my placimy i jak lombat napisal wszystko
            MUSISZ-co to za slowo?Musimy zobaczyc to,musimy tamto itd.Bardzo szanuja
            natomiast SWOJE pieniadze,jak je wydaja to tylko na siebie i to w ostatecznosci
            kiedy widza,ze ten akurat wydatek zdecydowanie ciebie nie interesuje.Nie znaja
            slowa dziekuje.Koniec,koniec,finito.Pozatym nie chca sluchac naszych poczatkow,
            bariery jezykowej,kulturowej,znalezienia pracy-to jest niewygodne,lepiej
            patrzec na to co juz mamy i wymagac bo to sie im z jakichs
            powodow "nalezy",ciekawe?
            • Gość: kicius Re: Goscie z Polski IP: *.speed.planet.nl 27.06.02, 14:07
              A ja tam bardzo lubie jak przyjezdzaja,nawet ledwo-znajomi.Fakt,ze wyglada na
              to,ze mam duzo szczescia-przyjezdzaja najdluzej na dwa tygodnie,nawiaza
              polskiej wodki i swiniakow ,tudziez cielakow.Jak mam czas to oprowadzam,jak nie
              mam,albo mi sie nie chce to sie sami orpowadzaja.Zegnamy sie
              niechetnie,dzwonimy zeby sobie wzajemnie za fajna zabawe podziekowac a potem
              jeszcze dlugo moi "zagraniczni"znajomi pytaja kiedy znow jacys fajni Polacy
              przyjada...
              • Gość: finito Re: Goscie z Polski IP: 203.40.161.* 27.06.02, 14:18
                To potwierdza moja teorie(poczatki tego watku)-im dalsi znajomi tym mniej
                wymagajacy.Problemy to kiedy zwali sie rodzina(a jeszcze najblizsza!)
                • Gość: kicius Re: Goscie z Polski IP: *.speed.planet.nl 27.06.02, 15:27
                  Cos mi sie wydaje,ze to przede wszystkim zalezy od nastawienia gospodarzy.Jak
                  najblizsza rodzina mnie odwiedza to tez jest swietnie!Ludzie,co sie stalo z
                  przyslowiowa polska goscinnoscia?
                  • Gość: mruk Re: Goscie z Polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.02, 16:00
                    a co to jest poska goscinnosc ?
                    • jot-23 Re: Goscie z Polski 27.06.02, 16:15
                      Gość portalu: mruk napisał(a):

                      > a co to jest poska goscinnosc ?

                      to jest jedna z tych cech co nas polakow wyroznia sposrod innych nacji, oprocz
                      legendarnej goscinnosci, mamy jeszcze najpiekniejsze kobiety i najzdolniejszych
                      programistow
                      • Gość: mruk Re: Goscie z Polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.02, 16:21
                        Czyli wszystko naj !!! leprze i legendarne.
                        t ja mam wiecej zaufania do przecieznosci.
                        Pozdrowienia
                      • mefistoengels Re: Goscie z Polski 27.06.02, 16:25
                        jot-23 napisał(a):

                        > Gość portalu: mruk napisał(a):
                        >
                        > > a co to jest poska goscinnosc ?
                        >
                        > to jest jedna z tych cech co nas polakow wyroznia sposrod innych nacji, oprocz
                        > legendarnej goscinnosci, mamy jeszcze najpiekniejsze kobiety i najzdolniejszych
                        >
                        > programistow

                        niemniej zdolnych religioznawcow i bor-mistrzow..
                        tradycyjna polska goscinnosc - to taka ktorej oczekujemy..niestety
            • Gość: gaga Re: Goscie z Polski IP: 80.116.215.* 27.06.02, 16:28
              Gość portalu: finito napisał(a):

              > I co ciekawe;my jedziiemy do Polski na urlopy,placimy idac z nimi
              > wszedzie,nawet im oko nie mrugnie czy tez reka do portfela.Sa u nas(ci sami)
              > znow historia sie powtarza,wciaz my placimy i jak lombat napisal wszystko
              > MUSISZ-co to za slowo?Musimy zobaczyc to,musimy tamto itd.Bardzo szanuja
              > natomiast SWOJE pieniadze,jak je wydaja to tylko na siebie i to w ostatecznosci
              >
              > kiedy widza,ze ten akurat wydatek zdecydowanie ciebie nie interesuje.Nie znaja
              >
              > slowa dziekuje.Koniec,koniec,finito.Pozatym nie chca sluchac naszych poczatkow,
              >
              > bariery jezykowej,kulturowej,znalezienia pracy-to jest niewygodne,lepiej
              > patrzec na to co juz mamy i wymagac bo to sie im z jakichs
              > powodow "nalezy",ciekawe?

              Chyba przesadasz. Ja na urlopach w Polsce jak ide z przyjaciolmi do knajpy, to
              zawsze oni placa, no chyba, ze ja zapraszam. To na takiej zasadzie, ze ja
              jestem gosciem. A jak oni sa u mnie, to ja place. Oczywiscie zdarzaja sie
              wyjatki i co ciekawsze, im ludzie maja wiecej pieniedzy (mam znajomych z
              wlasnym, dobrze rowinietym biznesem, ktorzy zarabiaja w Polsce duzo wiecej niz
              ja tutaj), tym bardziej sa skapi. Ale takich ponownie nigdy nie zapraszam, bo
              to wlasnie kategoria upierdliwych i do obslugi, ktorzy zapomnieli
              slowa "dziekuje".
              A najmilej wspominam wizyte mojej rodziny z Kanady, ktora do tej pory sle mi
              internetowe podziekowania.
    • Gość: finito Re: Goscie z Polski IP: 203.40.161.* 27.06.02, 16:24
      Ludzie,my tu sobie wypisujemy rozne doswiadczenia zwiazane z wizytami
      rodzin,znajomych itp,nawet okazuje sie,ze te same rodziny odwiedzaja obcych
      sobie ludzi w roznych miejscach na swiecie!smileAle nie generalizujemy,ze zawsze
      tak musi byc tylko po prostu przytaczamy fakty,nawet bardziej na wesolo niz to
      wyglada, a nie zawsze goscinnosc poplaca, to przeciez tez jest stare jak swiat.
      Pzdr.Zycze usmiechu!
      • Gość: mruk Re: Goscie z Polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.02, 16:27
        mowa trawa
    • Gość: Pelasia Re: Goscie z Polski w Polsce!!!!!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.06.02, 17:02
      Ja tak mialam mieszkajac w Polsce, jeszcze z rodzicami. Mieszkalismy w duzym
      miescie i cala rodzina zatrzymywala sie u nas bez jakichkolwiek zapowiedzi ,
      jak w hotelu nastepnie jechali sobie dalej, albo nie jechali. Budzenie nas w
      srodku nocy( bo akurat tak im pasowalo jadac pociagiem) bylo brutalne i czeste.
      Pamietam tez jak juz nie mieszkalam u rodzicow, tylko ich odwiedzalam z mezem i
      dzieckiem. Mielismy pomoc tacie w malowaniu, mama wyjechala wtedy za granice. 2
      w nocy budzi nas tata: wstawajcie wujek Pawel i Andrzejek przyjechali. O Boze
      co za radosc. Goscina trwala od niedzieli do piatku wieczorem, obwozenie naszym
      samochodem po reszcie rodziny itp. Nasz synek mial wtedy 9 miesiecy,
      wychodzilo mu 8 zebow na raz, ryczal i w ogole bylo milo. Ale coz zacisnelismy
      zeby i uradowani odwiezlismy ich na stacje w piatek wieczorem. Zrobilismy
      gleboki wdech i do lozeczek , w koncu wyspac sie i wypoczac. Gdzies o 1 nad
      ranem, moj ojciec budzi nas znowu i mowi: wstawajcie Urszulka przyjechala. Jaka
      Urszulka? Nie znam zadnej Urszulki! No jak to cioci Hani corka. Ooooo, teraz
      pamietam, tylko ze ja jej nie widzialam pare lat i z dziecka zrobila sie
      dorosla panna. Przyjechala do nas, a jej narzeczony zatrzymal sie u swojego
      wujka. O czym ja mam z nia rozmawiac?? Rano , dolaczyla do nas Urszulki
      sympatia. Nie powiem chlopak chcial ja zabrac do swojej rodziny na obiad, a to
      ciele uparlo sie ze wlasnie nie pojedzie i ze tak w ogole to ona go nie lubi.
      Boze a co mnie to obchodzi i dlaczego ona sie z nim ciagnie przez cala Polske
      jesli go nie lubi? Zostali na caly dzien, nie chcieli sie nigdzie ruszyc. A ja
      miedzy osranymi pieluchami , dzieckiem ktore musialam rowniez nakarmic,
      gotowalam obiadek dla nich. Siedzi Urszulka w kuchni i gaworzy popijajac kawke(
      a ja zasuwam przy obieraniu ziemniakow, pieczeniu miesa itp). Urszulka patrzy
      na mnie i ze szczerym usmiechem stwierdza: ty to lubisz gotowac!!! Myslalam ze
      ja zabije. Ja lubie gotowac???? NIENAWIDZE GOTOWAC!!! Lubie jak mnie ktos
      gotuje. Pomyslelismy sobie ze musimy jakos te mlodziez wyciagnac na zewnatrz i
      ich wyslac na jakis spacer. Wyszlismy na spacer z synem, a oni krok w krok z
      nami. Plonne nadzieje. Musielismy ich zawiezc do ogrodu botanicznego.
      Oczywiscie nie przyszlo im nawet do glowy zaplacic za siebie bilety wstepu. Po
      trzech dniach Urszulka nas opuscila. Oczywiscie w pelnym serwisie z
      odwiezieniem na stacje i wsadzeniem do pociagu. Urszulka nawiedzila jeszcze
      moich rodzicow kiedy indziej juz z innym narzeczonym, ale rodzice udawali ze
      nie slysza jak mowila ze przeniesliby sie chetnie z hotelu do nich( nie zastali
      ich pierwszego dnia, bo oczywiscie byli jak zwykle bez zapowiedzi). W sumie na
      przestrzeni lat odwiedzaly nas tlumy. Czy rewanzowali sie zaproszeniem nas???
      Niekoniecznie, ale obgadac to nie zapomnieli juz nigdy.
      • baloo1 Re: Goscie z Polski w Polsce!!!!!!!!!!! 27.06.02, 17:47
        LOL ! Pelasiu, taka rodzina to skarb, nie trac z nimi kontaktu ;o)
        Mnie, niestety , ominely takie atrakcje... 2-3 razy do roku ktos sie zjawia ,
        ale zachowuja sie normalnie , czyli OK (patrz scenariusz kiciusia)...
        Pozdrawiam
        • Gość: saba Re: Goscie z Polski w Polsce!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.02, 19:05
          Pewnie macie racje, sa uciazliwi goscie i ciezko z takimi wytrztymnac ale mnie
          sie wydaje, ze czesto jest tak, ze goszczacy czuje sie w obowiazku postepowac
          wg zasady "zastaw sie a postaw sie". Wiec z zacisnietym zebami bedziemy obwozic
          rodzine czy znajomych po miescie, godzinami gotowac obiady czy placic wszystkie
          rachunki - bo tak wypada. A potem narzekamy ze obrzydliwi goscie. Nie mowie ze
          tak jest zawsze, ale te konwenanse czesto sprawiaja ze wpadamy w role i
          obowiazki, ktorych w zasadzie nie musimy spelniac. Nie mozna powiedziec do
          Urszulki: Sluchaj, nie mozesz pomoc mi w obiedzie, albo sluchaj mam ciezkoa
          sytuacje z dzieckiem albo cos w tym stylu. PO prostu powiedziec. A jak bedda
          niezadowoleni i bede obgadywac...coz z tego jesli juz to i tak zrobi, nawet jak
          sie milym bedzie....Czasem warto otworzyc buzie i cos powiedziec...a moze ta
          polska goscinnosc to wlasnie wedlug takiej zasad " zastaw sie..." a potem
          narzekaj ze goscie okropnismile)))
          POzdrowienia
          • Gość: Alina Re: Goscie z Polski w Polsce!!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:33
            Dzisiaj wrocilam z odwiedzin u mojej amerykanskiej rodziny (kuzynka urodzila
            sie w USA i jej maz jest Amerykaninem, bylam tam tylko jeden dzien) do ktorej
            przyjechala moja rodzina z Polski. Kuzynka zapraszla mnie i meza bardzo
            serdecznie bo super jest sie spotkac razem. Jechalismy tam okolo 4 godzin, a
            rodzina z Polski siedziala wystraszona. Nie wolno im bylo nic, bylismy glodni
            ale nikt nas niczym nie przyjal. Rodzinie z Polski bylo glupio wiec ciocia
            poszla wyciagnac jakies krakersy. zabralismy rodzine z Polski do restauracji
            aby pogadac i dowiedziec co sie dzieje. Okazuje sie, ze amerykanska rodzina
            uwaza ta z Polski za jakis biedakow, ktorzy nic nie widzeli. Wlasciwie trzyma
            ich w domu non stop, biedni prawie nic nie widzieli a sami nie maja jak sie
            poruszac bo wszedzie trzeba pojechac samochodem. Sami zaplacili bilety wiec nie
            stac ich na zadne atrakcje dodatkowe. Nawiezli prezentow ile sie da. Jak
            rodzina amerykanska byla u nich to rodzina z Polski wozila ich wszedzie, byli w
            Warszawie, Krakowie, Zakopanym, Czestochowie, wyjechali z dodatkowymi walizami
            pelnymi prezentow. Za nic nie placili. Zapraszali rodzine z Polski bardzo
            serdecznie. Rodzina z Polski oszczedzala pieniadze na bilety dla trzech osob,
            nie byli na urlopie juz tak dawno i postanowili przyjechac do Ameryki cos
            zobaczyc. Zobaczyli lotnisko i dom rodziny amerykanskiej i jedna kanjpe dzieki
            mnie. Zmieniaja bilety i wracaja juz po tygodniu z odczuciem, iz do Ameryki juz
            nigdy nie przyjada. Te same pienaidze trzeba bylo wydac na dobra podroz nad
            morze we Wloszech czy Hiszpanii. Polska goscinnosc jest wielka ale nie wszyscy
            potrafia to docenic.
    • Gość: BF Re: Goscie z Polski IP: *.agbms.ch / 10.0.2.* 28.06.02, 11:25
      Rzucilo mnie do Szwajcarii. Dla krewnych i znajomych wymarzona okazja do
      zobaczenia, "za darmo" tego urokliwego kraju.
      O ile najblizsza rodzina (rodzice i rodzenstwo) wykazuja daleko idaca
      powsciagliwosc: "czy nie bedziemy klopotem", "szkoda waszych pieniedzy na
      obwozenie nas po kraju". To juz dalecy znajomi i krewni (niektorych w zyciu
      nawet nie widzialem na oczy) bywaja pozbawieni skrupulow.

      "Jak sie cieszymy, ze mamy nareszcie okazje pojechac do Szwajcarii" (Mimo braku
      jakiegokolwiek zaproszenia z naszej strony):
      Mielismy jednorazowy eksperyment ze znajomymi, ktorzy asertywnie zadzwonili z
      informacja, ze zjawiaja sie u nas na dwa tygodnie i prosza o potwierdzenie czy
      jestesmy wtedy w domu. Dalismy sie zaskoczyc, potwierdzilismy. Nastepni
      atakujacy musieli juz byc gotowi na nasza szczelna obrone.

      "Przyjedziemy na dwa tygodnie: my we dwojke plus nasz osiemnastoletni synek i
      jego kolega do towarzystwa". Tu juz obronilem placowke. Nie bylo latwo.
      Tlumaczenia, ze w naszym 3 pokojowym mieszkaniu bedzie za ciasno odbijali
      pomyslem na lozka polowe. Rzucenie na szale agrumentu, ze splacamy dwa duze
      kredyty i nie mamy kasy, przyjeli bez przekonania. Koniec koncow chyba sie
      obrazili.

      "Najfajniejsze wakacje zycia"
      Gwoli scislosci mialem tez doskonale wspomnienia z wizyt polskich znajomych.
      Jednak, we wszystkich przypadkach byli to znajomi (i krewni), ktorych wyraznie
      i z premedytacja zapraszalismy.
      Ten typ zaprzyjaznionych ludzi, z ktorymi razem jezdzimy na wycieczki. Oni
      zabieraja nasze dzieci na narty, gdy jestem w pracy. Wspolnie gotujemy. Taki
      typ domownikow. Ludzi z ktorymi czujemy sie dobrze i ktorzy sa radosnym
      urozmaiceniem codziennosci.

      Wypracowalem sobie recepte na gosci z Polski. Egoistyczna, ale uczciwa. Godze
      sie tylko na tych gosci, ktorzy prawdopodobnie dostarcza mi wiecej korzysci niz
      problemow. Korzysci roznorakiej natury, w wiekszosci przypadkow korzysci
      emocjonalnych (fajne spedzenie czasu, mozliwosc poprzebywania z ludzmy, ktorych
      lubie itd.). W kwestii ludzi, ktorych slabo znam lub niespecjanie lubie mowie
      brutalne: NIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka