Chodzi pewnie o zawieszenie hydroaktywne, a nie pneumatyczne. Jezdze Xantia, jest super i przede wszystkim wspaniale zbiera zakrety. Ma rowniez obcje zawieszenia "sportowego" ktora uruczhamia sie recznie np na drogach o dyzej ilosci zakretow. C5 ma system juz bardziej zaawansowany
Jezdze Citroenem CX em a moj ojciec Xm. Ja mam hydropneumatyczne on hydroaktywne. Moj po prostu plynie super wytlumia dziury nieporownywalny z niczym. Mojego ojca tez ale dodatkowo nie przechyla sie na zakretach i mozna ustawic tryb sport wtedy twardy jak diabli i super sie drogi trzyma. Acha
... albo sie wchodzi w hydroaktywne zawieszenie z opcja SPORT... ;-)
Decyzja zapadła. Wybrałem C5 kombi ale bez hydroaktywnego zawieszenia gdyż kombi z takim zawieszeniem w takiej wersji jak chciałem nie było. Dzięki za rady
Co wybrać ? Obydwa mają dwulitrowe benzynowe silniki (bo taki chcę),podobne wyposażenie i podobną cenę. Co radzicie ? A jeśli C5 to z hydroaktywnym zawieszeniem czy bez ?
A co wmontowałeś zawieszenie hydroaktywne? :D -- Kobieta jest jak pół litra. Na jednego za dużo na dwóch za mało...
Nie kupuj cytryny. To sa swietne auta ale tylko dla kogos potrafiacego docenic to co sie dostaje i czym jest zawieszenie hydroaktywne.
kontik_71 napisał: > Nie kupuj cytryny. To sa swietne auta ale tylko dla kogos > potrafiacego docenic to co sie dostaje i czym jest zawieszenie > hydroaktywne. excuse le mots, że tak zagadnę z francuska, ale zwykłą dupą tego nie da się ocenić?
Ja polecam citroena C5 jest duzowiekszy no i to zawieszenie hydroaktywne III generacji 1.8 117km kosztuje 68.00,00 pzdr
Diesel lecz problem w tym ze potrzebuje dostepu do ECU zawieszenia hydroaktywnego by spuścić ciśnienie z układu i dodatkowo wykonac auto adaptacje skrzyni biegów ( automat) stąd konieczny oryginalny diagnoskop
Gość portalu: Szon napisał(a): > Rozwiniecie tematu C5. > Otoz hydroaktywne zawieszenie niweluje te wszystkie dziurki. Wpada koło, a > nadwozie zostaje w poziomie. Tylko niewielkie bujanie się odczuwa czasem. > No chyba że, jak ktoś napisał, zabraknie przykrywki od studzienki
Rozwiniecie tematu C5. Otoz hydroaktywne zawieszenie niweluje te wszystkie dziurki. Wpada koło, a nadwozie zostaje w poziomie. Tylko niewielkie bujanie się odczuwa czasem. No chyba że, jak ktoś napisał, zabraknie przykrywki od studzienki. Wtedy to chyba tylko pojazd na glizdach łatwo
O hydroaktywnym zawieszeniu to nawet nie ma co marzyć. Aż strach gdziekolwiek zostawic samochod do najprostszych napraw bo nikt nie wie co to pozycja serisowa hydrowozu i potem wielkie oczy robia bo pojazd ląduje na glebie.
tylna belke to byle frajer zregeneruje. jak takie z was cwaniaki to przyjmijcie na klate hydroaktywne zawieszenie w cytrynie. wszak to też samochod francuski a jakoś speców co oagrną ta kwestię jeszcze nie spotkałem.
Jeden odcinek "Legend PRL-u" był poświęcony Polonezowi z hydroaktywnym i hydropasywnym zawieszeniem. Politechnika Warszawska próbowała to robić i jak pokazali w programie jeszcze jednego takiego Poloneza mają. rapid130 - dzięki za rzeczowy post, czyta się z przyjemnością.
zaprogramowaniem tego komputera, żeby to zawieszenie było hydroaktywne.