pyra_w_kraku napisała: > jakby mi obca osoba łóżko ogarniała, to bym się > w domu czuła, jak w hotelu, czy - jeszcze gorzej - jak w szpitalu... > Moja pani nie dosc, ze lozko ogarnia (w ten dzien, kiedy sprzata, nie ze codziennie), ale zmienia posciel i sklada i roznosi
. Izraelczycy maja metody zabijania nie tylko tych doroslych tzw terrorystow a ich rodziny i dzieci. I to celowo uderzyli swoimi rakietami nie tylko w ta baze wojskowa terrorystow, obok byla, a i w te dzieci. Bo te dzieci to sa dziecmi tych terrorystow z obok conajmniej ogromna ich wiekszsc i jak te
dokladnie tak, Nenia, troche jednak przesadzasz, nie chodzi o ujarzmianie (tzn mnie nie chodzi), tylko o to, ze nie przepadam za psami, czuje malo komfortowo w ich towarzystwie, unikam jak tylko moge i nie ma znaczenia, ze ten pies lezy sobie grzecznie, zobacze psa/psy - nie wejde lub wyjde, ot za
kandyzowana3x napisała: > Poczekaj jak odkryjesz 26 dni platnego urlopu, 14 dni swiatecznych , wolne na o > pieke nad dziecmi. I do tego elastyczny, hybrydowy czas pracy. > Z przyjemnoscia pozwolimy sztanadary postepu technologicznego niesc innym. > Na chwałe i bogactwo
logikę. Skoro w domu jem na śniadanie np dwie bułki, to w hotelu też wezmę > dwie, a nie sześć. > Chyba, że... Właśnie, z zadęcia, że skoro zapłaciłam to se wezmę tyle, żeby obj > eść się do wypęku. Albo zabrać "na zaś" co jest po prostu buraczane. > Boze jak jak czytam zarcie
ślubie i z własnymi dziecmi to też są wyganiane z domu, jeżeli mieszkają w innym mieście i przyjeżdżają z wizytą (mówię o sytuacji kiedy są warunki). Czy wtedy też następuje frontalny wulgarny atak i syn/synowa, córka/zięć mają się wynoosić do hotelu bo tylko seks im w głowie?
tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > Zatem zapytuję: klanowe dzieci miały kontakt z drugimi dziadkami, to jak sądzic > ie, co ten kontakt by wniósł do ich życia? Jak ich obecność wpłynęłaby na losy > poszczególnych wnuków (Józwy, Łusi, Uleja, IGSa)? Ignacy Chodzi do dziadków
Hotel moze calkiem legalnie spowodowac, ze nie bedzie tam dzieci.... Wystarczy oglosic, ze dzieci, nawet te niemowlaki placa 100 procent ceny i kazde dziecko musi miec wlasne lozko, zero innych opcji... Zadna rodzina z dziecmi tam nie przyjedzie... Potem hotel sie oglasza jako hotel dla doroslych
widzę tej ogromnej przewagi. > Gdybys byla rodzina z dziecmi (jak wiekszosc ematek) bylyby wieksze szanse, ze bys te przewage zobaczyla.
wypasione auta, jacht, chalupe, niepracujaca zone i chyba wiecje jest z dziecmi na wykacjach niz pracuje a dla dzieci ma konta na oszczednosci na studia jak beda chcilay studiowac. Tak ze zaden z Twoich aregumentow jak sie tu mowi "nie trzyma wody" a stara prawda mowi ze nikt nie szanuje rzeczy ktore