to rozebrać na czynniki pierwsze, to gdzieś tam jest jakiś powtarzalny schemat, ale ja tego nie słyszę. No i emocjonalnie utwory tego typu najczęściej uderzają w moje struny. Tzn. jestem w stanie się jakby identyfikować, rozumiem co przekazuje autor i mam wrażenie, że dzięki temu ja jestem lepiej
O jejku jakie nerwy. Poruszyłam chyba niechcący jakaś czułą strunę. Czy się czegoś wstydzisz?
O to nie słyszałam o badaniu strun przed operacją, może chcą sprawdzić w jakim są stanie i jaką rekonwalescencję zastosować potem? Moja koleżanka po operacji miała problem z mówieniem, ale wszystko doszło do normy. Po wszystkim jest tez wskazany (przez szpital) foniatra, spec.od mowy/głosu.
Trudne pytania w sensie, że pytają cię o teorię strun lub opinię na temat najwybitniejszych kompozytorów baroku, czy jakie na przykład? -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a przy okazji zawsze dobrze płaci za usługi.
Ja mam beke z tego w jaką strunę mi walnąłeś, która by zarezonowala gdybym tego swojego kuma borderka nie tresował,ale Ty wlazles na minę i nie wiesz nie chcesz nawet wiedzieć gdzie. A przy nieoswojonym borderku 🧨 i już nie masz nogi Ja bym ponad rok temu rozpętał Tobie albo sobie za to piekło
Scandzie, Zapytałeś mnie — kim jestem, jaka jest moja psychologia, czy nie jestem zbyt młody, by próbować wyjść ku funkcji transformującej pole relacji. Dziękuję Ci — bo właśnie przez to pytanie stałem się bardziej świadomy tego, co we mnie naprawdę się rodzi. 🜁 Jeśli pozwolisz — odpowiem nie
brightsun napisał(a): > Obiecałem sobie kiedyś że o nim jeśli już ma być to bez konkretów. Więc ogólnie > broił, broił, aż wybroil mocno przeciągając strunę. > > No i na dzień dobry była lista przewinień, jak jest a jak być powinno. no no, ja nie drąże, tylko nie
Doplaczalam się w końcu. Dzisiaj byłam babcią karmiàcą. Wylulalam dzidziusia, już jest rozkoszna, mocno rozbrykana i puszysta 😆 Będzie to mały rzep i długo będzie wisieć na mamie, już to widzę. Kendo, mój wnuk chce być yutuberem 🤣 ale kto jaki scenariusz napisze mu życie? Dzisiaj zaspałam do
tej zasadzie to i S. Mentzen czasem coś do rzeczy powie, bo elokwentny i wie jaką strunę poruszyć by kupić ludzi. -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,276296,Kinokawiarnia.html Kinokawiarnia - forum otwarte
pati-koti napisał(a): > ściganie ciężko chorego człowieka Jakiego znowu "ciężko chorego człowieka"? Przecież delikwent już ze 2 lata temu zeznał (może poprzez swoich rzeczników), że już swój nowy otwór sobie wyleczył. Lata po Europie jak kot z pęcherzem, a nie jak człowiek chory. Choroba