Jest w przepisie 1 kg mięsa wieprzowego, 1 kg mięsa wołowego 1 kg boczku. Przyprawy: sól peklowa, majeranek, pieprz naturalny i majeranek, trochę żelatyny lub nie koniecznie. Gotuje się to długo w słoikach - 4 godz. W sumie zrobiłam z połowy porcji - na pewno zdrowsze niż kupne konserwy
no i jakie to mięso powinno być oraz jak się robi kiełbasę do słoików, bo przypomniało mi się o tym smaku i chetnie bym zrobiła ale jak...?
Może pomoże? :-) kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=3106
własnym pakujemy w słoiki i pasteryzujemy. Podobnie bigos, czy leczo- cebulka na gotowo. Pulpetów nie polecam, ponieważ również łatwo się psują i bez cebulki w środku nie są takie smaczne. Gotowe mają mięso i dużo E jako zagaszczęcze i stabilizatory. Robiąc weki samemu dajemy jajka bułkę namoczoną
Przyznam, ze z tym mam największy problem - ze wzgledu na dzieci oczywiście. Syn jest strasznym niejadkiem. jego podstawowym pożywieniem jest kiełbasa + ketchup. Na pierwsze dni mogę przewieźć w lodówce i na campie podłaczyć ją do prądu, ale co później? Chętnie porobiłabym zapasy do słoików (fasolki
Następnym razem kiedy boss da dwa dni urlopu i przylecisz na wakacje odwiedzić rodzinny powiat, zabierz za sobą wałówę w słoikach i w folii. jako człowiek sukcesu na tace w kościele rzucaj min. 10 funtów...z odpowiednim szelestem żeby wszyscy słyszeli :D Zdrowo odżywioną biedotę brytyjską
W harrodsie próbowałam kupić konfiturę i herbatę. Z konfitur zrezygnowałam, bo 100 gram konfitury było z 60 gram owoców, ani jeden słoik nie miał lepszej etykiety, herbatę kupiłam, bo była dość droga i to mnie zachęciło (puszki też były piekne) i wszystkie pięć opakowań okazało się przemielonymi
sama wędliny . Z kiełbas ? najczęściej białą kiełbasę. Alergik masła nie dostał, ale on lubi suchy chleb :) Zwłaszcza, jak ma do tego kiełbasę :D Chleb: 300 g mąki pszennej typ 650 (chlebowa akurat mi ?wyszła?) 200 g mąki żytniej typ 720 300 ml wody chlust (ok 2 łyżek) oleju ryżowego 14 g
Jak wyżej chcę przygotować w dużych ilościach leczo na zimę w słoikach tak jak kupne ze sklepu. Co zrobić żeby się nie popsuło czy wystarczy wlać gorące do słoików i zakręcić czy należy pasteryzować jak tak to ile?
Jako, że mi się nigdy nic nie zepsuło to może opiszę proces od początku: 1. Leczo/ketchup/sos słodko kwaśny dość długo się gotuje (jak w przepisie czyli min. 40 minut - 60 minut) 2. Gorące - tj. gotujące się, pyrka na małym ogniu, nabierasz na łyżkę i przez lejek z grubym dziobem, wlewasz do
Ja robię co roku, oczywiście pasteryzuję, dodaję do gulaszu, fasolki po bret., bigosu, no i jako leczo - z kiełbasą.
jadam w cieście lub grillowane a nie "kawior" z bakłażana, choć i taki w słoiku widziałem.
we Włoszech jest dobre jedzenie, ale bardzo drogie przeciętny Włoch na codzień jada podobna masówkę jak wszędzie indziej kupne spagghetti ze słoików i puszek schodzi tonami w sklepach... -- dobra rzona tem sie hlubi, gdy gotuje, co monż lubi
Gdyby nie miał mrożonego bigosu, to dialog wyglądałby na przykład tak: - zjadłabym lasagne - to sobie zrób - a ty na co masz ochotę? - zjem sobie chleba z kiełbasą. Do kogo byś miała pretensje wtedy? Do piekarza?
Słuchaj a może po prostu jemu nie smakuje to co Ty gotujesz? Albo jest sknerą wyjadaczem ( poznałam kiedyś takiego co kasy na frytki na mieście skąpil bo w domu w lodówce kiełbasy kawałek jeszcze jest i jak się ją z tego białego oskrobie to po ugotowaniu będzie dobra...) Z terytorializnem nie