Mnie nie. Albo chcesz pomóc, albo chcesz sobie poprawić samopoczucie. Zaprzeszłymi czasy na FKobieta grasowała oszustka, chyba z Sosnowca, która miała albo tam, albo w Będzienie komis. I wyłudzała ubrania i rzeczy dziecięce. Ja wtedy miałam do oddania wanienkę z Ikea, w świetnym stanie. Ona mi
krwawy.lolo napisał: > Moim marzeniem był samo > chodzik na pedałki, jaki miał chłopak z pierwszej klatki. Moim też. Takie dziecięce samochody od czasu do czasu były w sprzedaży w komisach, pamiętam jak przez wiele tygodni podziwiałam przez szybę na wystawie taki czerwony model
Dawno temu namiętnie dziergałam na drutach. Robiłam dziecięce czapki i obdarowywałam znajome dzieci. Czapkę udzierganą z tęczowej włóczki, bardzo charakterystyczną, podarowałam córce mojej koleżanki, mieszkającej daleko na zgniłym Zachodzie. Czapka była ulubionym nakryciem głowy dziecka, ale
Ja lat temu dwadzieścia trafiłam na handlarę, która miała komis z rzeczami dziecięcymi. To było jeszcze za czasów f. Kobieta i ona tam też grasowała. Miała przygotowaną gadkę od chorym niemowlęciu. Wiem, bo potem ją zdemaskowano. Kobiety oddawały za darmo, bo chciały pomóc, a ona to sprzedawała. A
Owszem , z grzybkami roboty dużo, żeby potem piasek i ziemia między ząbki nie wchodziła..wrrr, ale w uszach smakują wyśmienicie.:) Ja zakończyłam w tym roku już dziecięce bale a od stycznia od nowa. U mnie też najbliższą rodzina bo dalszej po prostu nie mam, mała ta rodzina gdyby nie dzieci właśnie
Na Piłsudskiego w okolicach Placu Wolności jest w bramie (a przynajmniej był) sklep/serwis/komis z wózkami, artykułami dziecięcymi itp.
. Poza tym trochę SF i jakieś inne, co mąż w posagu wniósł. I te co sobie kupił/dostał, na tematy, które mnie nie interesują Metr bieżący komisów gigantów. Trochę literatury dziecięcej i młodzieżowej, moje dzieci szybko zaczęły czytać same i uwolniły mnie od czytania głos :) Jak mi się książki
nas ciuch drożeje, a magia jest jak zwykle - jak ma być, to przytłoczy i zewnętrze, i przyjdzie , zapachnie, da ci co chce ,Bóg i ona - po czym pójdzie na dniach,a w tym miejscu zrobi komis dziecięcy ;D Masz i spadaj!!! Mam... od Bozi znów prezentas w rodzaju spodni z lnu za 15zet, tatuś zapomniał
Witam Od jakiegoś czasu poszukuje w tutejszych okolicach komisu. Miejsca do którego można przyjść z dzieckiem i kupić coś dla siebie, córki, syna czy wnuka. Czy poza mną było by zainteresowanie takim właśnie komisem ??
..a jakieś rezczy Hexeline, Solara, Cateriny, Deni Cler..? W bdb stanie, nad innymi nie deliberuję ;) ..ktoś, coś..? I drugie - sportowe, zimowe, choć nie tylko, rzeczy dziecięco-nastoletnie - kombinezony, kurtki, spodnie narciarskie, buty..? Przyznam, że chętnie sprzedałabym i odzyskała choć